Reklama

72-latek ciągnął psa za motorowerem. Zwierzę nie przeżyło

Reklama

Szokujące sceny w powiecie mrągowskim (woj. warmińsko-mazurskie). 72-letni mężczyzna przywiązał psa do motoroweru i ciągnął go za pojazdem, ponieważ pierwotna właścicielka odmówiła odebrania agresywnego czworonoga. Dziś emeryt ma stanąć przed prokuratorem.

Posterunek policji w Olsztynie.
Posterunek policji w Olsztynie. (fot. pinkdeer / Shutterstock)
  • 72-latek ciągnął psa za pojazdem, po czym porzucił martwe zwierzę 200 metrów od domu.
  • Zgłoszenie wpłynęło od osób postronnych, które nagrały naganne zachowanie kierowcy motoroweru.
  • Mężczyzna został zatrzymany.

Reklama

Policjanci z Mrągowa (woj. warmińsko-mazurskie) otrzymali zgłoszenie o skandalicznym zdarzeniu. Świadkowie przekazali funkcjonariuszom, że zauważyli psa ciągniętego za motorowerem. Funkcjonariusze udali się na miejsce zgłoszenia, gdzie spotkali kolejnych świadków, którzy dodatkowo nagrali zdarzenie.

Z redakcją TVP Info rozmawiał podkom. Tomasz Markowski, rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Olsztynie.

Mężczyzna miał tego psa pod opieką przez minione dwa lata – powiedział rzecznik. Z powodu rzekomej agresji zwierzęcia 72-latek chciał go zwrócić pierwotnej właścicielce, która nie wyraziła na to zgody.


Reklama


Reklama

– Mężczyzna przyjechał po niego motorowerem. Niestety w taki sposób postanowił z nim wrócić na swoją posesję – dodał podkom. Markowski. Funkcjonariusze zabezpieczyli pojazd oraz porzucone 200 m dalej ciało zwierzęcia.

Policjant przekazał, że 72-letni kierowca motoroweru może odpowiedzieć może za uśmiercenie zwierzęcia, za co grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. W przypadku znęcania się ze szczególnym okrucieństwem, sprawcy grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Mężczyzna został zatrzymany, najprawdopodobniej dzisiaj stanie przed obliczem prokuratora – podsumował rzecznik.


Reklama

O zdarzeniu poinformowała w swoich media olsztyńska policja.


Reklama

„Zwierzę zostało odnalezione martwe na posesji w pobliżu miejsca zamieszkania mężczyzny. Okoliczności tego zdarzenia są wyjaśniane pod nadzorem prokuratury w Mrągowie” – napisano na X.


Reklama