Biuro Bezpieczeństwa Narodowego poinformowało, że przedstawiciele MON i MSWiA nie pojawili się na spotkaniu dotyczącym wdrażania ustawy o ochronie ludności. MSWiA odpowiada, że nie otrzymało formalnego zaproszenia, a prace nad ustawą są raportowane do Sejmu zgodnie z terminem do 30 kwietnia. „Chyba dzisiaj w BBN prima aprilis” – napisała rzeczniczka resortu Karolina Gałecka.

- BBN zarzuciło MSWiA nieobecność na spotkaniu konsultacyjnym dotyczącym ustawy o ochronie ludności.
- Resort odpowiada, że nie otrzymał formalnego zaproszenia, a zgodnie z prawem składa raporty do Sejmu do końca kwietnia.
- MSWiA podkreśla, że BBN nie ma nadzoru nad realizacją ustawy ani pracami resortu, co – zdaniem rzeczniczki ministerstwa – czyni zarzuty biura bezpodstawnymi.
Biuro Bezpieczeństwa Narodowego organizuje cykl konsultacji dotyczących stanu przygotowania państwa na czas kryzysu w ramach krajowego ćwiczenia systemu obronnego.
Spotkanie, na które – jak podaje BBN – zaproszenie otrzymali przedstawiciele Ministerstwa Obrony Narodowej i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, miało obejmować ocenę wdrożenia ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej.
Stan finansów państwa coraz gorszy. Znamy najnowsze dane
BBN wskazało, że zaproszeni przedstawiciele resortów nie pojawili się na spotkaniu, mimo kilkukrotnej zmiany terminu na prośbę MSWiA.
MSWiA: Nie otrzymaliśmy zaproszenia
Rzeczniczka MSWiA, Karolina Gałecka, w odpowiedzi stwierdziła, że resort w ogóle nie otrzymał formalnego zaproszenia do udziału w konsultacjach.
„Chyba dzisiaj w BBN prima aprilis. Biuro Bezpieczeństwa Narodowego nie wystosowało zaproszenia do MSWiA w związku z trwającymi przygotowaniami do krajowego ćwiczenia systemu obronnego, a w związku z przedstawieniem aktualnego stanu wdrażania ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej” – skomentowała Gałecka.
Rzeczniczka resortu dodała, że zgodnie z obowiązującymi przepisami MSWiA składa sprawozdanie z prac nad ustawą do Sejmu w terminie do 30 kwietnia.
„Oczywiście wychodząc na przeciw BBN, jako biuru, które mimo wszystko nie sprawuje nadzoru w świetle przepisów nad ustawą i pracami w MSWiA, to i tak zaproponowaliśmy termin spotkania w maju, po złożeniu sprawozdania przed Sejmem” – dodała rzeczniczka.
Oceniła, że post BBN jest „być może żartem” z okazji 1 kwietnia, a być może to „skutek bałaganu i nieprzeczytania pisma, które wpłynęło”.
Na koniec dodała, że „BBN nie sprawuje nadzoru nad realizacją tej ustawy ani nad pracami MSWiA, dlatego tym bardziej dziwi publiczne formułowanie zarzutów”.
