Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) prowadzą operację specjalną wymierzoną w organizację przestępczą. W aferę zamieszani są wysocy rangą urzędnicy biura Wołodymyra Zełenskiego. Śledczy zapowiadają, że szczegóły ustaleń poznamy już wkrótce.

- NABU i SAP ogłosiły nową operację wobec organizacji przestępczej kierowanej przez deputowanych, z udziałem urzędników Biura Prezydenta Ukrainy.
- To kolejny wątek po aferze korupcyjnej w Enerhoatomie, ujawnionej w listopadzie 2025 r., w którą zamieszani byli m.in. Tymur Mindicz i Andrij Jermak.
- Jermak, były szef kancelarii Zełenskiego, usłyszał zarzuty w kwietniu 2026 r. i po wpłaceniu kaucji opuścił areszt w maju 2026 r.
Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) i Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna (SAP) poinformowały w środę o rozpoczęciu nowej operacji specjalnej. Jej celem jest ujawnienie organizacji przestępczej działającej pod kierownictwem obecnego i byłego deputowanego do parlamentu Ukrainy.
Kto zarobi na niezwróconych kaucjach? Tu zacznie się afera
W sprawie uczestniczyć mieli również wysocy rangą urzędnicy Biura Prezydenta Ukrainy oraz inne osoby. „Szczegóły – wkrótce” – napisano w komunikacie służb opublikowanym na Telegramie, nie ujawniając na razie personaliów podejrzanych ani skali domniemanych nieprawidłowości.
Cień afery w Enerhoatomie
Nowe doniesienia pojawiają się na tle śledztwa, które NABU i SAP ujawniły 10 listopada 2025 r. Dotyczyło ono rozległego systemu korupcyjnego w branży energetycznej, w ramach którego od kontrahentów Enerhoatomu, państwowego operatora elektrowni jądrowych, pobierano łapówki sięgające 10-15 proc. wartości kontraktów.
Nielegalne środki – jak ustalili śledczy – legalizowano przez tzw. back office działający w centrum Kijowa. Miało przez niego przepłynąć około 100 mln dol. Jednym z głównych podejrzanych jest biznesmen Tymur Mindicz, współwłaściciel studia Kwartał 95, założonego niegdyś przez prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Obawiając się aresztowania, Mindicz wyjechał do Izraela.
Jermak w centrum śledztwa
Wśród podejrzanych w aferze wokół Enerhoatomu znalazł się także Andrij Jermak, przez lata uznawany za najbardziej wpływowego urzędnika w Ukrainie. Jermak podał się do dymisji w listopadzie ubiegłego roku, gdy ruszyło śledztwo o kryptonimie „Midas”, a NABU przeszukało wówczas jego mieszkanie.
11 kwietnia 2026 r. usłyszał zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz legalizacji 460 mln hrywien (ok. 37,6 mln zł) przy budowie luksusowego osiedla pod Kijowem. 18 maja 2026 r. opuścił areszt po wpłaceniu 140 mln hrywien kaucji (ponad 13 mln zł).
Wielkie czyszczenie umów cywilnoprawnych. Inspekcja pracy pokazała wyniki kontroli
Co to jest NABU?
NABU powstało w 2014 r. i zajmuje się zwalczaniem korupcji na najwyższych szczeblach władzy, prowadząc śledztwa wobec urzędników, polityków i menedżerów spółek państwowych. Utworzenie urzędu było jednym z warunków współpracy Ukrainy z UE i MFW. SAP nadzoruje te postępowania i kieruje akty oskarżenia do sądu.