Z Klubu Radnych PiS w Łodzi wyrzucony został jego były przewodniczący, Radosław Marzec. Polityk w swoim oświadczeniu oskarża o „kłamstwa, matactwa i rozbijanie ugrupowania od środka” posłankę Agnieszkę Wojciechowską van Heukelom, która zarządza strukturami partii w regionie. – Duże ego i tupet – ripostuje parlamentarzystka. Oprócz Marca, z klubu radnych PiS wyrzucony został jeszcze Krzysztof Stasiak.

- Koleżeński sąd dyscyplinarny w PiS podjął decyzję, o wykluczeniu z szeregów partii dwóch łódzkich radnych - Radosława Marca i Krzysztofa Stasiaka.
- Były przewodniczący przekazał w oświadczeniu, że niebawem łódzki klub radnych PiS może przestać istnieć. Zapowiedział jednak, że będzie usiłował odwołać się od tej decyzji.
- Posłanka Agnieszka Wojciechowska van Heukelom będąca pełnomocnikiem okręgowym PiS w Łodzi przekazała, że decyzja o przyspieszeniu i zakończeniu procedury wobec radnych została podjęta przez prezesa partii, Jarosława Kaczyńskiego.
Radosław Marzec przez 19 lat był członkiem Prawa i Sprawiedliwości. W ostatnich wyborach samorządowych zdobył niemal 6 tys. głosów, co było najlepszym wynikiem ze wszystkich kandydatów Prawa i Sprawiedliwości, podobnie jak we wcześniejszych wyborach samorządowych.
Półtora roku temu został zawieszony w prawach członka i przestał pełnić funkcję przewodniczącego Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości w Łodzi. – Niestety, dziś łódzka prawica jest rozbijana od środka przez pomówienia, kłamstwa i matactwa – czyli metody, które nie mają nic wspólnego z uczciwą polityką i szacunkiem wobec ludzi. Skuteczność działań Pani Poseł jest ogromna – to, czego przez lata nie potrafiły zrobić Platforma Obywatelska i Lewica, udało się osiągnąć w zaledwie półtora roku jej obecności w PiS. W tym tempie klub radnych PiS w Radzie Miejskiej wkrótce może po prostu przestać istnieć – napisał polityk w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Dodał, że pozostanie „pisowcem na wygnaniu”.
Poprosiliśmy wyrzuconego radnego o komentarz. – uważam że działania pani poseł van Heukelom prowadzą do rozbijania łódzkiej prawicy – powiedział krótko.
Kontrowersje w Warszawie: radny PiS alarmuje o urzędniku powiązanym z Rosją
– Trzeba mieć tupet by mówić o sobie per „pisowiec na wygnaniu”. Brzmi to niemal jak rząd na uchodźstwie. To świadczy o dużym ego. Pan Marzec nie wykazywał żadnej woli poprawy, narażał nas śmieszność, także w innych sprawach, o których nie chcę teraz mówić. Generalnie, skłócał kolegów. Pan radny być może jest zaskoczony, że procedura została sfinalizowana i przyspieszona, ale według mnie, nie powinien. Wszystko odbyło się na wniosek prezesa Kaczyńskiego – mówi z kolei posłanka Agnieszka Wojciechowska van Heukelom.
Afera medalowa
Oficjalnym powodem wyrzucenia Radosława Marca z PiS było – według władz partii – „działanie na szkodę ugrupowania”, oraz konflikt i brak współpracy z nowym kierownictwem łódzkich struktur PiS.
Miało to również związek ze sporami frakcyjnymi wewnątrz partii. Bezpośrednim zapalnikiem, który przesądził o losie Marca miał być spór wokół przyznania odznaczenia „Zasłużony dla Miasta Łodzi” dla dziennikarza i reportera wojennego Tomasza Grzywaczewskiego. PiS popierał tę kandydaturę, ale podczas prac komisji wyrzucony radny miał publicznie podnosić kwestie współpracy Grzywaczewskiego z TV Republika, co zdaniem van Heukelom osłabiło szanse kandydata.
Drugim wyrzuconym z klubu PiS radnym jest Krzysztof Stasiak. Powody wydalenia tego polityka są inne. Chodziło o to, że mimo utraty poparcia PiS, Stasiak nadal pozostawał członkiem prezydium Rady Miejskiej w Łodzi. Po ostatnich wyborach samorządowych łódzki klub PiS liczył ośmiu radnych, teraz pozostało w nim pięcioro. Jedna z radnych sama zdecydowała o odejściu z partii.
