Reklama
Reklama
Reklama

Podsumowanie nocy. Braki żywności we Włoszech, bombardowany Kijów i kłótnia na przemówieniu Trumpa

Archiwum zagraniczne East News 2026-10
Donald Trump w trakcie przemówienia w Karolinie Południowej (fot. ANNA MONEYMAKER / East News)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Kijów odpowiedział na nocne ataki Rosji, w południowych Włoszech zaczęło brakować żywności i paliw, a w USA trwa przedwyborcza walka, w trakcie której przeciwnicy Donalda Trumpa wykrzyczeli słowa sprzeciwu wobec decyzji prezydenta Stanów Zjednoczonych. Te wydarzenia szerzej opiszemy w podsumowaniu nocy ze środy na czwartek.

  • Rosja dokonała w czwartek nad ranem kolejnego ataku rakietowego na Kijów, a Ukraina wysłała w nocy setki dronów w kierunku Moskwy, większość z nich miała zostać zestrzelona – poinfomował Reuters, powołując się na lokalne władze.
  • W wyniku protestu transportowców na południu Włoch przeciwko wysokim cenom paliw pogarsza się sytuacja w Neapolu, gdzie szczególnie odczuwalne są jego konsekwencje. W wielu sklepach brakuje żywności, a na stacjach benzynowych paliwa.
  • Utrzymuje się przedwyborcze napięcie w USA. Przemówienie Donalda Trumpa w Karolinie Południowej było kilka razy przerywane przez protestujących wykrzykujących hasła przeciwko prezydentowi. Policja wyprowadziła krzyczące osoby z hali.

Prezydent USA Donald Trump wystąpił w środę w Karolinie Południowej na kolejnym wiecu przed wyborami do Kongresu, które odbędą się 3 listopada. Przemówienie było kilka razy przerywane przez protestujących wykrzykujących hasła przeciwko prezydentowi. Policja wyprowadziła protestujących z hali.

Trump w tym tygodniu codziennie występuje na wiecach, podczas których apeluje do zwolenników, by wyobrażali sobie, że oddając głos na kandydatów Republikanów, w rzeczywistości głosują na niego. 

W środę prezydent wystąpił w Karolinie Południowej, by udzielić poparcia Darline Graham, siostrze zmarłego latem senatora i sojusznika prezydenta Lindseya Grahama.

Reklama
Reklama

Trump kilka razy przerywał przemówienie ze względu na okrzyki protestujących. Według CNN policja wyprowadziła ponad 10 osób, które w ocenie prezydenta dostają za protestowanie pieniądze. Protestujący wykrzykiwali wulgaryzmy oraz nazywali prezydenta zdrajcą.

– To są prawdziwi frajerzy – skomentował ze sceny prezydent. 

Rosja atakuje Ukrainę. Kijów odpowiedział

Rosja dokonała w czwartek nad ranem kolejnego ataku rakietowego na Kijów a Ukraina wysłała w nocy setki dronów w kierunku Moskwy, większość z nich miała zostać zestrzelona – poinfomował Reuters powołując się na lokalne władze.

Jak podały władze ukraińskiej stolicy, w rezultacie rosyjskiego ataku 15 osób zostało rannych. Uszkodzona została infrastruktura metra na Moście Południowym na Dnieprze, utrudniony został ruch kołowy. Atak nastąpił krótko po wcześniejszym uderzeniu rosyjskim w środę wieczorem, w rezultacie którego 6 osób zostało rannych.

Reklama
Reklama

Rosyjskie uderzenie w rejonie Charkowa, na północnym wschodzie Ukrainy spowodowało śmierć 1 osoby, 4 zostały ranne – przekazał na Telegramie gubernator obwodu Ołeh Syniehubow.

Lokalne władze poinformowały, że siły rosyjskie atakowały również w rejonie Kremieńczuka i Połtawy. Kremieńczuk to jeden z największych ośrodków przemysłowych Ukrainy, są tam także największe rafinerie naftowe.

Resort nauki ostrzega przed bałaganem, którego sam nie potrafi posprzątać

Według mera Moskwy Siergieja Sobianina do rejonu rosyjskiej stolicy wystrzelono ok 630 dronów, z których większość została zestrzelona.

W mieście Lipieck znajdującym się ok. 400 km na południe od Moskwy, drony uderzyły w budynek mieszkalny i przychodnię - przekazał szef lokalnych władz Igor Artamonow.

Ataki nastąpiły wkrótce po spotkaniach Steve'a Witkoffa, wysłannika prezydenta USA Donalda Trumpa, z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i prezydentem Rosji Władimirem Putinem, których celem była mediacja w zakończeniu wojny rozpoczętej przez inwazję Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku.

Protesty we Włoszech. W sklepach brakuje żywności, a na stacjach benzyny

W wyniku protestu transportowców na południu Włoch przeciwko wysokim cenom paliw pogarsza się sytuacja w Neapolu, gdzie szczególnie odczuwalne są jego konsekwencje. W wielu sklepach brakuje żywności, a na stacjach benzynowych paliwa.

Reklama
Reklama

Puste półki w działach warzyw i owoców oraz lodówki w supermarketach, stacje benzynowe zamknięte z powodu braku paliwa i długie kolejki do dystrybutorów, gdzie jeszcze jest benzyna i olej napędowy- tak wygląda Neapol w dniach akcji strajkowej, zorganizowanej przez związki zawodowe pracowników branży transportowej. 

Protestujący kierowcy tirów nie dostarczają towarów do sklepów i blokują drogi. Na niektórych stacjach skończyło się paliwo i zostały zamknięte, a do tych, gdzie jeszcze ono jest zjeżdżają się kierowcy z całego miasta i okolic. 

Klienci sklepów w wypowiedziach dla włoskich mediów przyznali, że coraz trudniej znaleźć świeże produkty; od warzyw i owoców po jajka i artykuły mleczne.

Reklama
Reklama

Dziennik „La Repubblica” podkreślił w czwartek, że Neapol jest „sparaliżowany” z powodu coraz większych braków w dostawach, a mieszkańcy na komunikatorach informują się o nawzajem o tym, gdzie jeszcze można coś kupić i zatankować samochód.

Portal Napoli Today podał, że część sklepów może zostać czasowo zamknięta z powodu braku wielu produktów. Odnotował jednocześnie, że klienci w większości solidaryzują się z protestującymi.

Jak zaznaczył neapolitański dziennik „Il Mattino”, w rezultacie strajku i blokad dróg wstrzymana w wielu miejscach została produkcja tamtejszego specjału, czyli mozzarelli z mleka bawolic. Zakłady serowarskie nie otrzymują jego dostaw.

Może też Cię zainteresować:

 

Reklama
Reklama