
Szymon Hołownia poinformował, że Polska 2050 pozostaje w koalicji mimo odejścia Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu. Donald Trump zapowiedział możliwość zaostrzenia działań przeciwko Iranowi, a izraelska organizacja lobbingowa AIPAC zmienia sposób finansowania polityków w USA. W Łodzi zatrzymano sześć osób podejrzanych o udział w międzynarodowej grupie przestępczej.
- Polska 2050: Szymon Hołownia przekazał, że o decyzji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz o odejściu z rządu politycy partii dowiedzieli się z mediów.
- USA i Bliski Wschód: Donald Trump stwierdził, że Stany Zjednoczone mogą podjąć kolejne działania przeciwko Iranowi.
- Śledztwo w Łodzi: Sześć osób usłyszało zarzuty w sprawie międzynarodowej grupy przestępczej i prania pieniędzy pochodzących z oszustw internetowych.
Minister funduszy i polityki regionalnej oraz liderka Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała w czwartek na platformie X o odejściu z rządu Donalda Tuska. „Odchodzę z rządu Donalda Tuska, bo wartości są dla mnie ważniejsze niż stołki” – napisała.
Wicemarszałek Sejmu i szef parlamentarnego klubu Polski 2050 przekazał, że politycy ugrupowania dowiedzieli się o decyzji Pełczyńskiej-Nałęcz z mediów. Zapewnił jednocześnie, że klub parlamentarny Polski 2050 pozostaje w koalicji rządzącej
Czytaj także: Polityczne trzęsienie ziemi. Wiejska reaguje na dymisję Pełczyńskiej-Nałęcz
„Dowiedzieliśmy się o decyzji Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z mediów. Zaskakująca rezygnacja przewodniczącej z zaufania wyborców i odpowiedzialności powierzonej jej w bardzo trudnym momencie przez ludzi (w tym mnie) zaledwie po niespełna 1/3 kadencji - dla każdej organizacji byłaby poważnym wyzwaniem. Jest nim i dla nas” – napisał na platformie X Szymon Hołownia
Trump o Iranie: „Rozwaliliśmy ich i możemy pójść o krok dalej”
W środę „New York Times” podał, że wojska USA i Izraela przygotowują plany wznowienia intensywnej kampanii uderzeń przeciwko Iranowi po wyborach w USA 3 listopada. Ataki mają być „krótkie, lecz intensywne”, a ich celem ma być irańska infrastruktura energetyczna, obiekty programu nuklearnego i arsenał rakiet i dronów.
Według gazety niektórzy urzędnicy w administracji twierdzą, że kolejna duża runda ataków może doprowadzić irańską gospodarkę do ruiny i zmusić kraj do ustępstw. Trump, który obiecał, że nie wróci do ofensywy przeciwko Iranowi przed wyborami, w środę przyznał, że nie prowadzi obecnie rozmów z reżimem w Teheranie.
Rozwaliliśmy ich na miazgę i możemy pójść jeszcze o krok dalej - powiedział Trump podczas rozmowy z dziennikarzami przed odlotem do stanu Iowa.
AIPAC zmienia strategię finansowania kampanii w USA
Proizraelska organizacja lobbingowa AIPAC ogłosiła, że przestanie oficjalnie popierać kandydatów w wyborach w USA i bezpośrednio finansować ich kampanie za pośrednictwem własnego komitetu politycznego. Jak ocenił w czwartek portal Middle East Eye, decyzja ma związek z rosnącą niechęcią Amerykanów do Izraela.
Czytaj także: Wysłannik Trumpa u Putina. Nazwał rosyjskiego dyktatora „humanitarystą”
Założony w 1954 r. Amerykańsko-Izraelski Komitet Spraw Publicznych (AIPAC) należy do najbardziej wpływowych organizacji lobbingowych w Stanach Zjednoczonych. Zabiega o pomoc wojskową dla Izraela oraz poparcie Waszyngtonu dla polityki tego państwa. Współpracuje zarówno z politykami Partii Demokratycznej, jak i Republikańskiej.
Organizacja wspiera kandydatów na kilka sposobów. Przed wyborami do Kongresu, zaplanowanymi na 3 listopada, członkowie AIPAC przekazali bezpośrednio na konta polityków ponad 90 mln dolarów – poinformowała rzeczniczka organizacji.
Kolejne 80 mln dolarów wydał powiązany z nim tzw. super PAC, finansujący m.in. reklamy wspierające polityków przychylnych Izraelowi i wymierzone w jego krytyków – napisał „Wall Street Journal”.
Z kolei trzecim źródłem finansowania był własny komitet polityczny AIPAC (PAC), który w obecnym cyklu wyborczym przekazał kandydatom nieco ponad 3 mln dolarów. Organizacja zapowiedziała, że zrezygnuje tylko z tej formy wsparcia.
Łódź: sześć osób z zarzutami w sprawie międzynarodowej grupy przestępczej
Sześć osób podejrzanych o udział w międzynarodowej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym i pranie pieniędzy pochodzących z oszustw internetowych zatrzymała policja na polecenie Prokuratury Regionalnej w Łodzi. Podejrzani to obywatele Polski, Ukrainy, Mołdawii i Gruzji. Według śledczych przez udostępnione przez nich rachunki bankowe mogło przepłynąć niemal 2 mln zł.
O zatrzymaniach poinformował w piątek rzecznik Prokuratury Regionalnej w Łodzi prok. Krzysztof Kopania. Zarzuty usłyszały dwie kobiety i czterech mężczyzn w wieku od 19 do 34 lat. Pięciu osobom zarzucono udział w międzynarodowej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym.
– Dowody wskazują, że w skład grupy wchodzili obywatele Polski, Ukrainy, Mołdawii i Gruzji, a w stosunku do członków odmawiających dalszej „przestępczej współpracy” stosowane były metody przemocowe, także z wykorzystaniem broni – powiedział Kopania.
Czytaj także: Alarm to nie wszystko. Trzy rzeczy, o których warto pamiętać, dbając o bezpieczeństwo domu
Śledztwo prowadzą Prokuratura Regionalna w Łodzi oraz Zarząd w Łodzi Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzani byli werbowani do działalności przestępczej najczęściej za pośrednictwem ogłoszeń internetowych, w których oferowano możliwość łatwego zarobku.
Zwerbowane osoby zakładały rachunki w różnych bankach, a następnie udostępniały je zleceniodawcom za opłatą. Przekazywały im również karty bankowe, hasła i numery PIN. Dzięki temu członkowie grupy uzyskiwali dostęp do kont, na które trafiały pieniądze wyłudzone w wyniku oszustw internetowych.
Może zainteresuje Cię także: