Zima wchodzi w decydującą fazę. W ciągu kilku dni nad Polską przejdzie seria frontów atmosferycznych, które przyniosą intensywne opady śniegu, lokalne śnieżyce i groźne oblodzenia. W części kraju możliwy jest paraliż na drogach.

- Nad Polską przejdzie seria frontów atmosferycznych. Śnieg będzie padał falami dzień po dniu, a nie jednorazowo.
- W rejonach podgórskich i górskich przyrost śniegu może sięgnąć 20–30 cm. W wielu miastach ulice już od wtorkowego rana są zasypane. Służby drogowe mogą mieć problem z bieżącym odśnieżaniem.
- Kulminacja zimy przypadnie na dni 19–20 lutego. Wtedy na południu możliwe są intensywne śnieżyce i lokalny paraliż komunikacyjny. Drogi mogą stać się czasowo nieprzejezdne.
Od wtorkowego poranka aura nas nie rozpieszcza. Wiele miast jest zasypanych śniegiem. Najgorzej jest na południu i południowym wschodzie. To tam kumulować się będą kolejne strefy opadów, a przyrost śniegu w krótkim czasie może osiągnąć od 20 do nawet 30 cm, zwłaszcza w rejonach podgórskich i górskich.
Wędrówka frontów z zachodu na wschód. Opady dzień po dniu
Sytuacja pogodowa pozostanie bardzo dynamiczna. Z zachodu na wschód kraju będą wędrować kolejne fronty atmosferyczne, niosąc nowe porcje opadów. Oznacza to, że śnieg nie spadnie jednorazowo, lecz będzie dokładany falami – dzień po dniu.
https://twitter.com/IMGWmeteo/status/2023630422375084386
Na zachodzie i częściowo na południu, gdzie okresami pojawi się odwilż, opady śniegu mogą przechodzić w deszcz ze śniegiem, a lokalnie także w marznący deszcz, powodujący szybkie oblodzenie nawierzchni.
Czwartek i piątek kulminacją zimy. Śnieżyce na południu i południowym wschodzie
Najtrudniejsze warunki prognozowane są na czwartek i piątek (19–20 lutego). W tym czasie nad południowe i południowo-wschodnie regiony kraju wkroczą śnieżyce z prawdziwego zdarzenia.
Na Śląsku, w Małopolsce, na Podkarpaciu i Lubelszczyźnie spodziewany jest przyrost pokrywy śnieżnej od 5 do 20 cm, a w obszarach górskich nawet do 30 cm. Opady będą intensywne i długotrwałe, co znacząco utrudni pracę służb drogowych.
Drogi mogą stać się nieprzejezdne. Możliwy paraliż komunikacyjny
Przy tak dużych sumach opadów w krótkim czasie drogi lokalne i górskie mogą stać się czasowo nieprzejezdne. Największe problemy spodziewane są tam, gdzie śnieg będzie padał intensywnie przy temperaturach oscylujących wokół zera, co sprzyja tworzeniu się zlodowaciałej warstwy pod świeżym śniegiem.
Synoptycy ostrzegają, że kierowcy powinni przygotować się na bardzo trudne warunki: śliskie nawierzchnie, ograniczoną widoczność i gwałtowne pogorszenie sytuacji w ciągu kilku godzin.
Zmienna aura do końca tygodnia
Po przejściu śnieżyc nastąpią rozpogodzenia, które w połączeniu z napływem chłodniejszego powietrza przyniosą silne spadki temperatury nocą. Lokalnie możliwy będzie mróz rzędu -12 do -15 st. C. Jednocześnie od zachodu znów zaznaczy się wpływ atlantyckiego frontu, co oznacza kolejną zmianę mas powietrza.