Reklama
Reklama

Reklama

Skarbiec NBP zubożał. Złoto, na które stawia Adam Glapiński, mocno potaniało

Reklama

Wartość złota monetarnego w zasobach Narodowego Banku Polskiego spadła w marcu – pokazują to oficjalne dane NBP. I nic w tym dziwnego: marzec był najsłabszym miesiącem na rynku szlachetnego kruszcu od 2008 r.

Wartość złota monetarnego w zasobach NBP spadła w marcu
Wartość złota monetarnego w zasobach NBP spadła w marcu (fot. Wojciech Olkuśnik / East News)
  • Narodowy Bank Polski opublikował dane o swoich oficjalnych aktywach rezerwowych. Wynika z nich, że wartość złota monetarnego w jego zasobach zauważalnie spadła w marcu w porównaniu z lutym.
  • Marzec był najsłabszym miesiącem na rynku złota od 2008 r. Presję na notowania złota wywierał m.in. silny amerykański dolar.
  • Prognozy dla złota są obecnie mieszane. Część uczestników rynku spodziewa się wzrostu notowań, ale w scenariuszu przedłużającej się blokady Cieśniny Ormuz możliwa jest przecena.

Reklama

Z oficjalnych danych o aktywach rezerwowych polskiego banku centralnego opublikowanych 7 kwietnia, wynika, że wartość tych aktywów ogółem spadła do 290,72 mld dol. w marcu z 305,8 mld dol. w lutym. Aktywa rezerwowe to swoista „poduszka finansowa” państwa. NBP podaje na swojej stronie, że inwestuje swoje rezerwy walutowe w dłużne rządowe papiery wartościowe (czyli rządowe obligacje), dłużne pozarządowe papiery wartościowe, jednostki uczestnictwa funduszy inwestycyjnych, a ponadto trzyma niewielką ich część na lokatach w bankach o wysokiej wiarygodności kredytowej.

Obniżki stóp, żegnajcie na dłużej? Mamy prognozy dla rat kredytów hipotecznych

Spadła wartość złota w zasobach NBP

Do oficjalnych aktywów rezerwowych zaliczane są też zasoby złota. Analiza najnowszych danych NBP pokazuje, że wartość złota monetarnego w zasobach polskiego banku centralnego spadła do ok. 85,42 mld dol. w marcu z ok. 94,91 mld dol. w lutym.


Reklama

Skąd tak wyraźny spadek wartości złota monetarnego – o blisko 9,5 mld dol.? Odpowiedzi należy szukać w dużej zmienności notowań tego kruszcu, którą można było obserwować w IV kwartale 2025 r. i która „przeniosła się” na pierwsze miesiące 2026 r.. Jak wskazał jakiś czas temu w rozmowie z Zero.pl Marek Rogalski, główny analityk walutowy DM BOŚ, złoto stało się aktywem spekulacyjnym.


Reklama

Marzec nie był łaskawy dla złota

Marzec 2026 r. był najsłabszym miesiącem na rynku złota od 2008 r. – jak zauważają analitycy PKO BP w najnowszym komentarzu surowcowym, kasowa cena tego szlachetnego metalu spadła o 12 proc.

Gdyby nie odbicie pod koniec minionego miesiąca, byłoby pewnie jeszcze gorzej. 31 marca cena złota podskoczyła do 4687 dol. za uncję (dzień wcześniej przekraczała 4500 dol. za uncję, a 23 marca była poniżej 4100 dol. za uncję, a więc poziomu, którego nie widziano od listopada ub. r.). Na rynki napłynęły wtedy sygnały o możliwej deeskalacji wojny w Zatoce Perskiej, co wsparło notowania złotego kruszcu – prezydent Iranu wspomniał, że Teheran jest gotowy zakończyć wojnę z USA i Izraelem. Osłabił się wówczas dolar, a trzeba w tym miejscu wyjaśnić, że to właśnie mocna amerykańska waluta wywiera negatywną presję na ceny złota.

Dlaczego tak się dzieje? W obliczu wzrostu ryzyka inwestorzy uciekają do bezpiecznych przystani. To prawda, że złoto było zawsze za taką uważane – ale obecnie zamykanie pozycji na aktywach ryzykownych skutkuje przepływem globalnego kapitału do gotówki. A gotówka dla międzynarodowych inwestorów to teraz po prostu dolar. To w dolarach płaci się za ropę naftową, a obecnie światowe gospodarki walczą o każdą baryłkę „czarnego złota”. To dlatego chwilowy spadek notowań dolara pod koniec marca skutkował podbiciem notowań złota. Ale stało się to właśnie tylko na chwilę.


Reklama

Co ciągnęło ceny złota w dół?

Indeks dolara, który mierzy siłę amerykańskiej waluty stosunku do koszyka sześciu głównych walut zagranicznych (euro, funta brytyjskiego, dolara kanadyjskiego, jena, franka szwajcarskiego i korony szwedzkiej), zyskał w marcu 2,4 proc. Jak piszą analitycy PKO BP, „w czasie geopolitycznej zawieruchy to amerykańska waluta była prawdziwą bezpieczną przystanią”.


Reklama

W tej sytuacji marzec nie mógł być dla złota łaskawy. „W wyniku przeceny notowania metalu znalazły się w ubiegłym miesiącu 27 proc. poniżej rekordu 5595 USD za uncję z 29 stycznia b.r.” – zwracają uwagę analitycy PKO BP.

Co jeszcze ciążyło cenom złota w marcu? Były to szybujące ceny ropy naftowej i gazu ziemnego, które wzbudziły powszechne obawy o wzrost inflacji. Wzrost inflacji może z kolei zmusić banki centralne do podnoszenia stóp procentowych – a to zazwyczaj obniża atrakcyjność złota jako inwestycji, ponieważ nie generuje ono odsetek, w przeciwieństwie do obligacji.


Reklama

Podwyżka stóp procentowych przez bank centralny sprawia, że nowo emitowane obligacje kuszą wyższymi odsetkami; także już wyemitowane obligacje o zmiennym oprocentowaniu – aktualizowanym okresowo i podążającym za stopą rynkową – przyciągają w takich okolicznościach kapitał. To dlatego już sama perspektywa podwyżek stóp procentowych przez banki centralne, takie jak amerykański Fed czy Europejski Bank Centralny, działa w kierunku spadków cen złota. 


Reklama

Prezes Fed, Jerome Powell, mówił po ostatnim posiedzeniu amerykańskiego banku centralnego, że obecnie właściwy wydaje się tryb czekania i obserwowania rozwoju wypadków w gospodarce. Z kolei szefowa EBC, Christine Lagarde, dała do zrozumienia, że centralna instytucja finansowa strefy euro jest gotowa podnieść stopy procentowe, jeśli prognozowany wzrost inflacji w krajach unii walutowej okaże się czymś więcej niż zjawiskiem przejściowym.

Jakie perspektywy dla cen złota?

Co dalej z cenami złota? Jak zauważają analitycy PKO BP, są one zróżnicowane. „Według jednej z prognoz notowania złota mają wzrosnąć przed końcem roku do 5400 dol. za uncję dzięki zakupom kruszcu przez banki centralne, popytowi inwestycyjnemu oraz obniżkom stóp Fed” – piszą (na razie jednak te obniżki nie wydają się jednak prawdopodobne, chociażby w świetle cytowanego wyżej stanowiska Jerome'a Powella).

Taniej już było? Ropa drożeje trzeci dzień z rzędu, odczujemy to w kieszeni

Jednocześnie „ocenia się, że w przypadku przeciągającej się blokady Cieśniny
Ormuz i korekty na rynkach akcji, cena złota może spaść do 3800 dol. za uncję” – dodają eksperci PKO BP. Z kolei wzrost obaw o to, jak zachodnie gospodarki będą radzić sobie z zadłużeniem i deficytem oraz szokami wywołanymi przez globalne turbulencje mogą – według analityków – zwiększyć zainteresowanie złotem jako bezpieczną lokatą i wywindować notowania kruszcu do przedziału 5700-6100 dol. za uncję.


Reklama

Źródła: Zero.pl, NBP
Katarzyna Dybińska
Katarzyna DybińskaDziennikarka

Reklama