Reklama
Reklama
Reklama

Nawrocki chce referendum klimatycznego. Lewica odpowiada

Prezydent Karol Nawrocki chce referendum ws. polityki klimatycznej. Na zapowiedziany w sobotę wniosek w tej sprawie zgodę wyrazić musi Senat, w którym większość ma koalicja rządowa. Pomysł głowy państwa skomentowała wicemarszałkini Senatu z Nowej Lewicy, Magdalena Biejat.

Włodzimierz Czarzasty, Marcin Kulasek, Magdalena Biejat, Katarzyna Kotula, Stanisław Wziątek
Olsztyn, 19.07.2026. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty (5P), minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek (3P), wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat (4P), wiceminister obrony narodowej Stanisław Wziątek (3L) oraz sekretarz stanu w KPRM, pełnomocniczka rządu ds. równości Katarzyna Kotula (P) podczas konwencji plenerowej nad jeziorem Ukiel w Olsztynie, 19 bm. Konwencja odbywa się w ramach letniej trasy Lewicy „Lewica Dowozi”. (aldg) PAP/Tomasz Waszczuk (fot. Tomasz Waszczuk / PAP)
  • – Nie będzie naszej zgody na referendum proponowane przez prezydenta Karola Nawrockiego ws. przyszłości unijnej polityki klimatycznej – oświadczyła w niedzielę Magdalena Biejat.
  • Jej zdaniem celem prezydenta jest stworzenie atmosfery pod wyjście Polski z UE.
  • – Apeluję do wszystkich państwa, nie dajcie się oszukać – stwierdziła.

W nadchodzącym tygodniu prezydent Karol Nawrocki ponownie złoży do Senatu wniosek o referendum w sprawie przyszłości unijnej polityki klimatycznej – zapowiedział to w sobotę szef gabinetu Prezydenta RP Paweł Szefernaker.

Weto prezydenta wywołało spór. Jezuita krytykuje decyzję Nawrockiego

Pierwszy wniosek prezydenta w tej sprawie został odrzucony w maju. Nawrocki zapowiedział wówczas, że złoży kolejny wniosek ze zmienionym pytaniem.

Reklama
Reklama

„Nie miejmy żadnych złudzeń”

Do zapowiedzi złożenia takiego wniosku odniosła się w niedzielę podczas briefingu Nowej Lewicy w Olsztynie wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat.

– Nie miejmy żadnych złudzeń. Prezydent Nawrocki nie dba o to, żeby zatrzymać zmiany klimatu, żeby zawalczyć o to, żebyśmy rzeczywiście się nie ugotowali, żebyśmy nie mieli przerw w dostawie wody, które już się pojawiały w Polsce, żebyśmy nie mieli przerw w dostawie prądu – przekonywała.

Wskazała, że gdyby prezydentowi na tym zależało, to „zamiast podgrzewać nastroje, opowiadać bzdury na temat unijnych polityk klimatycznych”, zrobiłby wszystko, żeby wesprzeć rząd w działaniach, które mają na celu obniżenie cen prądu.

Reklama
Reklama

Jako przykład takich działań rządu wskazała uruchomienie pierwszej części morskiej elektrowni wiatrowej Baltic Power.

„Jedynym celem stworzenie atmosfery pod wyjście Polski z UE”

– Zamiast tego pan prezydent Nawrocki próbuje po raz kolejny zgłosić referendum, którego jedynym celem jest stworzenie atmosfery pod wyjście Polski z Unii Europejskiej. Nie miejmy co do tego złudzeń. Wyjście z unijnej polityki klimatycznej, to jest wyjście z UE i prezydent Nawrocki do tego prze – podkreśliła Biejat.

Jak stwierdziła, na razie prezydent ubiera to w ładne słowa, mówiąc, że jest to po to, żeby dbać o dobro ludzi. Zapewniła, że to rząd dba o ludzi i ich portfele.

Mocne starcie polityków Razem i KO. „Bezczelny jak Kierwiński”

Reklama
Reklama

– Nie tylko realizując politykę klimatyczną, która ma nas uniezależnić od paliw kopalnych, przez które rosną ceny prądu i ceny żywności, ale również np. poprzez twardą negocjację nowych celów klimatycznych, tzw. systemu ETS – wskazała.

Biejat: tego się nie załatwia referendami 

Dodała, że Polska niedawno stworzyła w UE koalicję 10 krajów, które chcą, aby polityka klimatyczna w nowej odsłonie uwzględniała zróżnicowane potrzeby i uwarunkowania różnych krajów. Jak przyznała, nie może być tak, że na koniec za tę politykę zapłacą zwykli ludzie, których trzeba chronić.

– I o to my dzisiaj walczymy. Tego nie załatwia się referendami, to się załatwia trudnymi negocjacjami, walką o to, żeby kolejne inwestycje szły do przodu, m.in. z KPO, które udało się nam odblokować. I to trzeba robić, a nie mącić – powiedziała marszałkini Senatu.

Morawiecki czeka na wyrzucenie, Żak na osadzenie, a Kotula na związki partnerskie

Reklama
Reklama

Dlatego nie będzie naszej zgody na referendum proponowane przez pana prezydenta Nawrockiego, nie dlatego, jak twierdzi, że nie chcemy słuchać ludzi (...), ale dlatego, że wiemy doskonale, jaki jest cel pana prezydenta i apeluję do wszystkich państwa, nie dajcie się oszukać – stwierdziła Biejat.

Pierwszy wniosek prezydenta

W pierwszym wniosku o zarządzenie referendum ws. unijnej polityki klimatycznej prezydent Nawrocki postulował, by odbyło się ono 27 września, a pytanie miało brzmieć: „Czy jest Pani/Pan za realizacją polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”.

Podczas głosowania w maju wniosek prezydenta został odrzucony – za jego przyjęciem głosowało 32 senatorów, 62 było przeciw, a jedna osoba wstrzymała się od głosu. Przedstawiciele izby wyższej ocenili m.in., że pytanie sformułowanie we wniosku było „z tezą”.

Zgodnie z konstytucją prezydent zarządza referendum ogólnokrajowe za zgodą Senatu wyrażoną bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

Reklama
Reklama