– Byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki, ale nie możemy być frajerami – stwierdził podczas czwartkowego wystąpienia w Sejmie minister Radosław Sikorski. Poseł PiS Sebastian Kaleta w rozmowie z portalem Zero.pl ocenia, że ta wypowiedź wicepremiera to „niepotrzebne kuksańce wymierzone w USA”, a Polska pozwala Niemcom kształtować relacje transatlantyckie. – Kłamstwa – odpowiada mu Michał Szczerba, europoseł KO.

- Radosław Sikorski w trakcie czwartkowego przemówienia w Sejmie zaznaczył, że Waszyngton to obecnie najważniejszy sojusznik Polski, choć w stosunkach z USA niemal w całej Europie panuje „powszechna dezorientacja”
- Ameryka się zmienia. Europa schodzi na dalszy plan. Byliśmy i będziemy lojalnym sojusznikiem Ameryki, ale nie możemy być frajerami – powiedział
- Pogorszenie relacji polsko-amerykańskich zostało w przemówieniu bardzo wyraźnie zaznaczone (…). Ten sygnał, który płynie z Warszawy, jest bardzo dla Polski niebezpieczny – mówi w rozmowie z Zero.pl Sebastian Kaleta, poseł PiS. Wystąpienie ministra Sikorskiego komentuje także Michał Szczerba z Koalicji Obywatelskiej.
Głównych tematów, wokoło których krążyło czwartkowe przemówienie ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, było kilka – m.in. relacje z USA, Ukrainą i Unią Europejską, a także krytykowany przez opozycję program SAFE. W ramach tego mechanizmu kraje członkowskie mogą uzyskać pożyczki na uzbrojenie na niski procent. Polska, jeden z największych beneficjentów programu, wnioskowała o dofinansowanie 139 projektów na kwotę 43,7 mld euro, co uczyni ją największym beneficjentem programu spośród wszystkich chętnych.
– Ważne jest wykorzystanie potencjału finansowego Unii dla rozwoju obronności – powiedział Sikorski i przypomniał, że kraje UE mają do dyspozycji 150 mld euro, a „niemal co trzecie euro z tej kwoty – w sumie blisko 44 miliardy – pójdzie na potrzeby jednego kraju: Polski”.
W piątek w Sejmie odbędzie się głosowanie nad poprawkami Senatu do ustawy wdrażającej program SAFE. Od tego momentu prezydent Karol Nawrocki będzie miał 21 dni na podpisanie lub odmowę podpisania ustawy.
Poseł PiS: zarzuty wobec prezydenta "bliskie zdrady"
Sebastian Kaleta, poseł Prawa i Sprawiedliwości, uważa, że rząd, nawołując do poparcia SAFE, szantażuje Karola Nawrockiego. – Zauważam coś nikczemnego w retoryce rządu odnośnie do pożyczki SAFE – mówi polityk.
– Szantaż, który wygłosił publicznie minister Sikorski wobec prezydenta, świadczy o tym, że ten rząd jest gotowy wstrzymać finansowanie polskich zbrojeń, jeśli nie zgodzimy się na oddanie części naszej suwerenności w mechanizmie SAFE. Jeśli prezydent nie zgodzi się na mechanizm, rząd będzie musiał finansować zbrojenia tradycyjnymi narzędziami. Takie zarzuty wobec prezydenta są według mnie nikczemne, a wręcz bliskie zdrady– stwierdza w rozmowie z Zero.pl Kaleta.
Michał Szczerba, europoseł Koalicji Obywatelskiej, odpiera te zarzuty. – Fundusz SAFE nie ma nic wspólnego z suwerennością. Środki, pierwsze zaliczki zostaną przekazane nam w marcu. Jeśli w Polsce nie będzie rządu złodziei, to zaakceptowane projekty będą finansowane. Nie ma żadnego nowego mechanizmu warunkowości, który nie istniał przy KPO czy innych środkach unijnych – zauważa.
I dodaje: – Druga sprawa jest taka, że środki będą kontraktowane do 2027 roku. Nie istnieją żadne przeszkody, które mogłyby utrudnić otrzymanie pieniędzy z programu. SAFE nie jest związane z suwerennością – to jest kłamliwa narracja politycznych cyników grających polskim bezpieczeństwem w sytuacji realnego niebezpieczeństwa.
Sikorski w trakcie przemówienia kilkakrotnie odnosił się do relacji Polski i UE z USA.
– Ameryka się zmienia. (…) Priorytetami dla obecnej administracji są ochrona własnego terytorium, zachodnia półkula oraz region Indo-Pacyfiku. Europa zeszła na dalszy plan, a Rosja jest postrzegana jako zagrożenie przede wszystkim regionalne i potencjalny partner resetu gospodarczego. Czytamy o tym w amerykańskich dokumentach strategicznych, słyszymy podczas rozmów – podkreślał szef resortu.
Kaleta ma w tej sprawie swoje zdanie. – Sygnał, który płynie z Warszawy, jest bardzo dla Polski niebezpieczny – ocenia.
– Teraz mamy taką sytuację, że Polska mówi Stanom Zjednoczonym: z nami nie rozmawiajcie, tylko z Niemcami. Oddawanie tak ważnych spraw, jak relacje transatlantyckie w ręce Niemiec, m.in. przez takie kuksańce, jak mówienie o frajerstwie w relacjach USA, jest dla Polski bardzo niebezpieczne. Całe przemówienie, jego kierunek, akcenty sygnalizują, że polityka międzynarodowa będzie prowadzona przez rząd w stronę, z która ja skrajnie się nie zgadzam – mówi poseł PiS.
– Powierzenie bezpieczeństwo de facto Niemcom, szantaż wobec Polaków, jeśli nie zgodzą się na oddanie suwerenności, osłabienie relacji transatlantyckiej, które przez dekadę były podstawą naszego bezpieczeństwa, to bardzo złe kierunki naszej polityki – ocenia. I dodaje: – Niedługo, by dowiedzieć się, co myślą politycy z Warszawy, trzeba będzie dzwonić do Berlina.
Szczerba: nasza współpraca z USA jest niezagrożona
– Absolutne kłamstwa, jeśli chodzi o współpracę z USA – uważa Szczerba. – W ostatnich miesiącach podpisaliśmy rekordową umowę na dostarczenie śmigłowców uderzeniowych AH-64E Apache w ramach programu Wisła. Mam przekonanie, że wszyscy w Polsce zdają sobie sprawę, że współpraca z USA w ramach systemów obronnych jest rozwijana. Opozycja chce, by Polska była kupcem, a my chcemy uczynić ją także producentem. W programie SAFE uczestniczy nie tylko 19 krajów członkowskich UE, ale chociażby Kanada – zarzuca Szczerba.
Europoseł KO dodaje, że problemy z relacjami z USA wynikają z zachowania Trumpa i jego współpracowników. – Relacje UE-USA są napięte i pogarszające się wyłącznie z powodu administracji amerykańskiej. Nasza współpraca z Ameryką jest niezagrożona – zapewnia.
– Minister Sikorski prowadzi 128 kontraktów z USA na kwotę 61 miliardów dolarów. Polski rynek jest dużym odbiorcą sprzętu amerykańskiego. Dzięki pieniądzom z SAFE będziemy mogli rozwijać współpracę w przemyśle obronnym z USA – wylicza.
Kaleta uważa, że Sikorski celowo negatywnie przedstawia relacje z USA. – Biorąc pod uwagę akcenty stawiane po przemówieniu choćby przez premiera Donalda Tuska, celem wystąpienia ministra Sikorskiego było pokazanie Polski jako najbardziej antyamerykańskiego kraju Unii Europejskiej. Mówienie o frajerstwie wobec USA, czy jego braku, a jednoczesne pomijanie tego, czy jesteśmy frajerami wobec Unii Europejskiej, czy nie, pokazuje, że to relacje ze stroną amerykańską miały być przedstawiane negatywnie przez ministra – komentuje rozmówca portalu Zero.pl.