Szefowa polityki zagranicznej Unii Europejskiej Kaja Kallas w czwartkowej rozmowie z „Financial Times” stwierdziła, że administracja prezydenta Donalda Trumpa „chce dzielić Europę”. Unijna dyplomatka krytykowała obecnego przywódcę Stanów Zjednoczonych oraz amerykańską strategię bezpieczeństwa i obrony narodowej.

- Kaja Kallas, szefowa dyplomacji Unii Europejskiej i bliska współpracowniczka przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, udzieliła wywiadu „Financial Times”.
- Estońska polityk w mocnych słowach podsumowała działania obecnej administracji amerykańskiej.
- Relację pomiędzy Waszyngtonem a Brukselą główna dyplomatka Unii Europejskiej nazwała „skomplikowaną”.
Szefowa unijnej dyplomacji w wywiadzie z „Financial Times” stwierdziła, że administracja Trumpa „chce dzielić Europę” za pomocą taktyk stosowanych przez przeciwników Unii Europejskiej. Kaja Kallas skrytykowała sposób rządzenia prezydenta USA Donald Trumpa, który stosował cła, rozważał aneksję Grenlandii i wywierał presję na Brukselę w kontekście obrony i bezpieczeństwa Europy.
Brukselskiej urzędniczce nie podobało się także to, że ruch wsparcia prezydenta Trumpa – MAGA (Make America Great Again – red) – wspierał prawicowe partie europejskie.
– Myślę, że ważne jest, aby wszyscy zrozumieli, że USA jasno dały do zrozumienia, że chcą dzielić Europę. Nie lubią Unii Europejskiej – powiedziała szefowa polityki zagranicznej Unii Europejskiej.
Status relacji Bruksela – Waszyngton według Kai Kallas: „To skomplikowane”
Szefowa unijnej dyplomacji odniosła się do relacji pomiędzy Brukselą a Waszyngtonem. – To bardzo skomplikowana relacja, w której się znajdujemy – oceniła. Nawiązała także do dokumentów opublikowanych w grudniu i w styczniu przez Stany Zjednoczone, które przedstawiły najważniejsze założenia amerykańskiej administracji, m.in. „kształtowanie oporu” w Europie i konieczność „skalibrowania” amerykańskiego wsparcia wojskowego dla tego kontynentu.
– Jeżeli przeczyta się strategię bezpieczeństwa narodowego i strategię obrony narodowej, nie powinno być żadnych złudzeń – skomentowała te cele Kaja Kallas.
Główna brukselska dyplomatka podkreśliła, że wśród 27 państw członkowskich Unii Europejskiej nie osiągnięto konsensusu co do tego, w jaki sposób powinny kształtować się stosunki ze Stanami Zjednoczonymi. Zdaniem Kallas, sprawy z Waszyngtonem Bruksela powinna załatwiać jako organ kolegialny, a nie pozostawiać je dwustronnym relacjom pomiędzy USA a pojedynczymi krajami.
– Nasza odpowiedź nie powinna brzmieć: „Załatwmy to (z prezydentem Trumpem – red.) dwustronnie”, lecz: „Załatwmy to wspólnie”. Oni (Amerykanie – red.) nie lubią, gdy jesteśmy razem, ponieważ wtedy jesteśmy równą siłą – mówiła polityk.
Szefowa unijnej polityki zagranicznej uznała, że Europa musi dywersyfikować swoje działania w zakresie obronności, tak, żeby nie być w pełni zależną od USA. Jednocześnie urzędniczka przyznała, że Unia Europejska nadal potrzebuje Stanów Zjednoczonych.
Po godz. 9 w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów rozpoczęło się nadzwyczajne posiedzenie rządu
– Musimy kupować od Ameryki, ponieważ nie posiadamy zasobów, możliwości ani kompetencji, które są nam potrzebne – powiedziała. – Jednocześnie musimy inwestować w własny przemysł obronny… nie wkładać wszystkich jajek do jednego koszyka – dodała.