Stołeczny ratusz oraz Zarząd Dróg Miejskich odpierają zarzuty po nagłośnieniu przez Zero.pl sprawy pana Piotra, pracownika ZDM i sygnalisty, który stracił posadę dwa miesiące po zgłoszeniu nieprawidłowości. Miasto i ZDM tłumaczą decyzję poważnymi uchybieniami służbowymi. Sprawa trafiła już do sądu pracy.

- Władze Warszawy odpierają zarzuty po nagłośnieniu sprawy przez portal Zero.pl. Zwolniony urzędnik stracił pracę dwa miesiące po zgłoszeniu nieprawidłowości.
- Zdaniem ratusza pracownik dopuścił się ośmiu uchybień, które nie wiązały się z jego zgłoszeniem.
- Zarząd Dróg Miejskich tłumaczy tymczasem, że nie wiedział o objęciu pracownika ochroną należną sygnalistom.
Urząd m. st. Warszawy wydał oświadczenia dotyczące sprawy opisanej w piątek przez Zero.pl.
Ratusz: Zdarza się, że pracownicy nadużywają statusu sygnalisty
Odpowiadając na zarzuty, stołeczny ratusz zwrócił uwagę, że wszystkie okoliczności dotyczące Zarządu Dróg Miejskich, o których pan Piotr powiadomił urząd miasta jako sygnalista, zostały wyjaśnione.
„Dotyczyły one rozbieżności w interpretacji przepisów prawa dotyczących ubezpieczenia przejmowanych wraków pojazdów. Stawiane przez pana Piotra zarzuty nie potwierdziły się” – dodano.
Podkreślono też, że ochrona sygnalistów jest bardzo ważna dla zapewnienia prawidłowego funkcjonowania sektora publicznego i sektora prywatnego.
„Niemniej czasami zdarza się, że pracownicy nadużywają statusu sygnalisty, aby chronić się przed ryzykiem zwolnienia z pracy. Dlatego ochrona sygnalistów nie ma charakteru bezwzględnego. Potwierdzają to regulacje unijne oraz polskie” – zaznaczono.
Wyjaśniono, że pracodawcą pana Piotra był ZDM, a nie urząd miasta, i to ZDM podjął decyzję o rozwiązaniu umowy o pracę.
„Uzasadnienie wypowiedzenia jest bardzo obszerne. Podano w nim 8 przykładów nieprawidłowości po stronie pana Piotra, które w żaden sposób nie były związane z okolicznościami, o których pan Piotr zawiadamiał ZDM jako sygnalista” – wyjaśnił ratusz.
Zwolniony mężczyzna odwołał się do sądu pracy.
„Jeżeli sąd pracy orzeknie, że decyzja o zwolnieniu pana Piotra z pracy była niezgodna z prawem, to urząd miasta wyciągnie wszelkie konsekwencje wobec odpowiedzialnych za to osób” – skomentował ratusz.
ZDM: Nie mieliśmy wiedzy, że zwolniony pracownik był sygnalistą
Do doniesień Zero.pl odniósł się już także ZDM. Zarząd podkreślił, że podejmując decyzję o wypowiedzeniu umowy nie miał wiedzy, że pracownik został objęty ochroną sygnalisty przez jakąkolwiek inną instytucję.
ZDM zastrzegł także, że decyzja o wypowiedzeniu umowy o pracę związana była z nieprawidłowym wykonywaniem przez pracownika obowiązków służbowych.
„Należy jednocześnie podkreślić, że zgodnie z ustawą o ochronie sygnalistów przedmiotem naruszenia prawa, w związku z którego zgłoszeniem przysługuje sygnaliście ochrona, nie są naruszenia przepisów prawa pracy, a jedynie takie informacje o rzekomym naruszaniu przepisów prawa pracy uzyskał Zarząd Dróg Miejskich od biura urzędu miasta w październiku 2025 r.” – przekazał ZDM.
Wyjaśnił, że przyczynami wypowiedzenia umowy były udokumentowane i powtarzające się nieprawidłowości w wykonywaniu obowiązków służbowych, których niedopełnienie mogło skutkować realnymi stratami finansowymi dla miasta.
ZDM wyjaśnił, że od jesieni 2021 roku zaczął sprzedawać porzucone pojazdy na przetargach. Wcześniej auta kierowane były do demontażu.
„W 2024 r. weszły w życie przepisy nakładające na właścicieli pojazdów obowiązek ich rejestracji i ubezpieczenia. Dotyczyło to również pojazdów, które przechodziły na własność miasta. W praktyce były to często auta bez kluczyków, w złym stanie technicznym i bez ważnego przeglądu, co komplikowało rejestrację w ustawowym terminie. Jednocześnie brak obowiązkowego ubezpieczenia oznaczał ryzyko wysokich kar nakładanych przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny” – wyjaśnił ZDM.
Podkreślił, że zadziałał tak, by ograniczyć koszty po stronie budżetu miasta. „Kwota ubezpieczenia wszystkich pojazdów w 2025 roku w kwestionowanym czasie, wyniosła łącznie ok. 3 tys. zł, podczas gdy kary za brak obowiązkowego ubezpieczenia mogły przekroczyć milion złotych. W tej sytuacji zaniechania w zakresie rejestracji i ubezpieczania pojazdów nie były drobnym uchybieniem formalnym, ale działaniem narażającym ZDM i budżet miasta na poważne konsekwencje finansowe” – dodał.
Zero.pl: Trzaskowski obiecał ochronę. Sygnalista został zwolniony
Jak informowaliśmy w Zero.pl, pan Piotr, specjalista w należącym do m.st. Warszawy Zarządzie Dróg Miejskich, został sygnalistą w rozumieniu ustawy o ochronie sygnalistów. Dwa miesiące później zwolniono go z pracy. W uzasadnieniu wypowiedzenia umowy o pracę zacytowano fragment skargi przesłanej przez pana Piotra prezydentowi miasta Rafałowi Trzaskowskiemu.
ZDM przyznał w korespondencji z Zero.pl, że skargę na swoje kierownictwo otrzymał z warszawskiego ratusza.
– Byłem głupi. Trzeba było siedzieć cicho. Uwierzyłem, że w Polsce można być sygnalistą – mówi pan Piotr.
Rafał Trzaskowski podczas czwartkowej sesji Rady m.st. Warszawy zachęcał do zgłaszania nieprawidłowości oficjalną drogą. Dzięki temu – jak wskazał – można wyjaśniać poważne sprawy, a sygnaliści mogą liczyć na ochronę.