Reklama
Reklama

Reklama

Komisja sejmowa poparła ministrę klimatu. Posłowie odrzucili wniosek opozycji

Reklama

Sejmowa Komisja Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa podjęła decyzję w sprawie przyszłości Pauliny Hennig-Kloski. Posłowie negatywnie zaopiniowali wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec szefowej resortu klimatu. To kolejny etap politycznego sporu, który swój finał znajdzie podczas czwartkowego głosowania na sali plenarnej.

Paulina Hennig-Kloska
Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska na posiedzeniu sejmowej komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa (fot. Albert Zawada / PAP)
  • Komisja sejmowa negatywnie zaopiniowała wniosek o odwołanie Pauliny Hennig-Kloski. Przeciwko wotum nieufności zagłosowało 21 posłów.
  • Wniosek o odwołanie ministry klimatu złożyło ponad 80 posłów opozycji. Głosowanie na sali plenarnej odbędzie się w czwartek.
  • Ministra klimatu określiła działania opozycji jako akt oskarżenia wobec rządów PiS i zarzuciła poprzednikom doprowadzenie systemu energetycznego do stanu przedzawałowego.

Reklama

Wynik wtorkowego głosowania w komisji to 21 głosów przeciwko odwołaniu ministry przy 15 głosach popierających wniosek opozycji. Nikt z obecnych parlamentarzystów nie wstrzymał się od głosu. Rozstrzygnięcie to zapadło po burzliwej debacie, podczas której Paulina Hennig-Kloska odpierała zarzuty sformułowane przez posłów PiS oraz Konfederacji.

Konfederacja chce odwołania Hennig-Kloski

Wniosek o wotum nieufności trafił do laski marszałkowskiej 27 marca 2026 r. Podpisało się pod nim ponad 80 parlamentarzystów. Autorzy dokumentu postawili ministrze szereg zarzutów, wskazując na „poważne braki kompetencyjne, liczne błędy w procesie legislacyjnym oraz decyzje podejmowane w sposób chaotyczny i pozbawiony odpowiedzialnej analizy skutków społecznych i gospodarczych”. Krytyka dotyczyła również rzekomego „sabotażu państwa” poprzez nadmierne wsparcie dla odnawialnych źródeł energii.

Czytaj też: Chcą odwołania Hennig-Kloski. Janusz Kowalski: Zrobiła z Polaków śmieciarzy


Reklama

Szefowa resortu klimatu podczas posiedzenia komisji przeszła do ofensywy. W jej ocenie złożony dokument „to jest akt oskarżenia wobec rządów Prawa i Sprawiedliwości”. Ministra argumentowała, że obecne kierownictwo resortu musi naprawiać wieloletnie zaniedbania swoich poprzedników, szczególnie w obszarze bezpieczeństwa energetycznego kraju.


Reklama

– Gdybyśmy po was nie ponaprawiali błędów, dzisiaj w Polsce byłoby już ciemno i mielibyśmy naprawdę poważne ryzyka blackoutów – mówiła Paulina Hennig-Kloska.

Ministra przypomniała również, że kluczowe decyzje dotyczące unijnej polityki klimatycznej, w tym redukcji emisji o 55 proc. do 2030 r., zapadały w czasie, gdy polski rząd reprezentował Mateusz Morawiecki.


Reklama

Test dla stabilności rządu Tuska

Głosowanie nad odwołaniem ministry jest postrzegane jako kluczowy test dla stabilności większości parlamentarnej. Premier Donald Tusk zaznaczył, że sytuacja ta zweryfikuje lojalność partnerów tworzących rząd. – Jeśli jesteśmy koalicją, to musimy działać solidarnie i lojalnie wobec siebie. Jeśli chcemy szkodzić, to znaczy, że stajemy się opozycją – stwierdził szef rządu.


Reklama

Napięcia są widoczne szczególnie na linii ministerstwo – Polska 2050. Paulina Hennig-Kloska opuściła to ugrupowanie w lutym 2026 r., po przegranych wyborach na przewodniczącą partii, tworząc nowe koło parlamentarne Centrum. Mimo to, podczas prac komisji, Bożenna Hołownia z Polski 2050 opowiedziała się za utrzymaniem ministry na stanowisku.

Równolegle trwają rozmowy merytoryczne. Przewodnicząca Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz poinformowała o spotkaniu z Pauliną Hennig-Kloską. Tematem rozmów była konieczność naprawy systemu kaucyjnego oraz programu „Czyste Powietrze”. „Dziękuję pani minister za przyjęcie naszego zaproszenia” – przekazała w mediach społecznościowych Pełczyńska-Nałęcz. Ostateczna decyzja w sprawie wotum nieufności zapadnie w Sejmie w czwartek.


Reklama