Paulina Hennig-Kloska zostaje na stanowisku. Koalicja rządząca odrzuciła wniosek o wotum nieufności dla minister klimatu i środowiska. Za dymisją szefowej resortu były PiS i Konfederacja.

- Wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec Pauliny Hennig-Kloski trafił do Sejmu 27 marca. Za odwołaniem minister klimatu i środowiska podpisało się 80 posłów, przede wszystkim z PiS i Konfederacji.
- Zarzuty wobec Hennig-Kloski mieli też m.in. parlamentarzyści Polski 2050 i PSL. Szefowa resortu spotkała się przed głosowaniem z przedstawicielami obu klubów.
- W trakcie głosowania nad wotum nieufności posłowie koalicyjnych partii opowiedzieli się za pozostawieniem minister na stanowisku.
Głosowanie nad wotum dla Pauliny Hennig-Kloski było jednym z pierwszych punktów czwartkowych obrad Sejmu. Za tym, by minister klimatu i środowiska pozostała na stanowisku, zagłosowało 213 posłów, a 238 było za jej odwołaniem. Ustawowa większość wynosiła 231 głosów.
Za odrzuceniem wotum nieufności byli posłowie Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL i Polski 2050. Z dyscypliny głosowania wyłamał się poseł ostatniej z wymienionych partii, Bartosz Romowicz, który wcześniej zapowiadał, że nie poprze Pauliny Hennig-Kloski.
Wotum nieufności dla Pauliny Hennig-Kloski. Lista zarzutów
Autorzy wniosku o wotum nieufności krytykowali minister Hennig-Kloskę za „brak działań na rzecz ograniczenia negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski, szczególnie w zakresie unijnego systemu ETS”. Przypominali też aferę związaną z ustawą o zamrożeniu cen energii, do której ministerstwo chciało włączyć przepisy liberalizujące budowę farm wiatrowych.
– Niekompetencja w każdym obszarze, ideologia klimatyczna, lobby wiatrakowe, sabotaż bezpieczeństwa energetycznego oraz grabarz przemysłu energetycznego to krótka charakterystyka działalności minister Hennig-Kloski. To osoba, która nie powinna zasiadać na żadnym eksponowanym stanowisku w naszym kraju. Nasz wniosek nie jest polityczny, tylko merytoryczny – mówił w Sejmie Krzysztof Mulawa, przedstawiciel autorów wniosku o wyrażenie wotum nieufności dla Hennig-Kloski.
Zarzuty, które autorzy wotum nieufności stawiali szefowej resortu, to też „poważne braki kompetencyjne, liczne błędy w procesie legislacyjnym oraz decyzje podejmowane w sposób chaotyczny i pozbawiony odpowiedzialnej analizy skutków społecznych i gospodarczych”.
Kolejnym zarzutem do Hennig-Kloski było funkcjonowanie programu „Czyste Powietrze”. Autorzy wniosku o wotum nieufności twierdzili, że minister „nie prowadzi nadzoru nad dofinansowywanymi urządzeniami oraz marnotrawi środki publiczne, zaniedbuje przygotowania sektora energetycznego i drzewnego, aby zapewnić dostępność pelletu na okres ostatniej zimy”, a także „działa na rzecz lobby wiatrakowego i OZE” czy „nie ma spójnej strategii w zakresie gospodarki leśnej”.
Wiceprzewodniczący PSL: To jeden ze słabszych punktów tego rządu
Zarzuty wobec polityki minister Hennig-Kloski mieli też politycy Polski 2050 i PSL. Wiceszef klubu Polskiego Stronnictwa Ludowego Marek Sawicki stwierdził m.in., że była ona jednym „ze słabszych punktów tego rządu od samego początku”.
Hennig-Kloska jest ministrem klimatu i środowiska od początku kadencji rządu Donalda Tuska.
Rugby, kosmos, śmieci. Tajemnica bezobjawowej pracy polityka PiS wycenionej na 165 tys. zł
