„Znikną pojazdy wojskowe – podobnie jak zachodni dziennikarze” – informują w czwartek niemieckie media. Po tym, jak rosyjskie władze zrezygnowały z pokazu sprzętu wojskowego podczas Parady Zwycięstwa w Moskwie, Kreml cofnął akredytacje dla zachodnich dziennikarzy.

- W sobotę w Moskwie odbędzie się Parada Zwycięstwa upamiętniająca pokonanie nazizmu podczas II wojny światowej.
- Z powodu obawy o ewentualny ukraiński atak, rosyjskie władze w tym roku zdecydowały o odwołaniu pokazu sprzętu wojskowego.
- Kreml zrezygnował także z udziału zachodnich dziennikarzy, którym cofnął akredytacje – informują media.
9 maja to jeden z najważniejszych dni w rosyjskim kalendarzu. Wtedy w Moskwie odbywać będzie się Parada Zwycięstwa upamiętniająca triumf nad nazistowskimi Niemcami podczas II wojny światowej.
Jak informuje „Der Spiegel”, rosyjskie władze cofnęły akredytację na to wydarzenie dla jego dziennikarzy. – Format relacjonowania parady uległ zmianie z powodu obecnej sytuacji. Dlatego zagraniczne media, którym obiecano akredytację, nie będą mogły wziąć udziału w wydarzeniu – miał przekazać niemieckiemu tygodnikowi urzędnik Kremla.
Moskwa ostrzega przed „nieuchronnym odwetem”. Dyplomaci mają opuścić Kijów
Moskwa miała też zrezygnować z udziału dziennikarzy innych zachodnich mediów –redakcji niemieckich ARD i ZDF, włoskiego nadawcy Rai, brytyjskiego Sky oraz NHK z Japonii.
„Znikną pojazdy wojskowe – podobnie jak zachodni dziennikarze” – konkluduje „Der Spiegel”. Wcześniej rosyjskie władze zdecydowały, że tegoroczne obchody mają być mniej huczne – odwołano m.in. pokaz sprzętu wojskowego.
Moskwa się boi
Niezależne rosyjskie, a także ukraińskie media informowały w kwietniu o obawach Moskwy w związku z możliwym sabotażem parady wojskowej. Jak donosił „Kyiv Post”, Kreml obawia się o swoją reputację, którą mógłby naruszyć nawet jeden alarm przeciwlotniczy nad Placem Czerwonym.
Szef ABW: Rosja dopuszcza akty terroryzmu na terenie Polski
5 kwietnia wojskowi mieli nagle przerwać jedną z prób, a żołnierze otrzymali rozkaz powrotu do jednostek. „Kyiv Post” przytacza tę informację za rosyjskim komentatorem, który nie podał szczegółów tego zdarzenia.
Zawieszenie broni
Rosyjskie Ministerstwo Obrony w poniedziałek ogłosiło zawieszenie broni w wojnie z Ukrainą w dniach 8 i 9 maja.
„Zgodnie z decyzją Naczelnego Wodza Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej Władimira Władimirowicza Putina w dniach 8-9 maja 2026 r. ogłaszane jest zawieszenie broni z okazji obchodów Zwycięstwa narodu radzieckiego w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej” – poinformowano w oświadczeniu.
Ministerstwo wyraziło nadzieję, że również Ukraińcy wstrzymają działania wojenne w tych dniach. Jednocześnie Moskwa wystosowała groźby. W przypadku podjęcia przez Ukrainę działań zaczepnych, „siły zbrojne Federacji Rosyjskiej przeprowadzą odwetowy, masowy atak rakietowy na centrum Kijowa”.
Z kolei Wołodymyr Zełenski, także w poniedziałek, ogłosił rozpoczęcie rozejmu już od północy 6 maja, nie wskazując, jak długo miałby on obowiązywać.
W środę prezydent Ukrainy oskarżył jednak Rosję o naruszanie zawieszenia broni i zapowiedział możliwość „symetrycznej odpowiedzi”.
– Na podstawie wieczornych raportów naszych wojskowych i wywiadu zdecydujemy o dalszych działaniach – przekazał ukraiński przywódca.
Ministerstwo spraw zagranicznych Rosji w czwartek wezwało dyplomatów do opuszczenia Kijowa.
Ukraińska agencja informacyjna Unian przypomina, że już pod koniec kwietnia Władimir Putin wspomniał o gotowości Rosji do czasowego rozejmu podczas rozmowy z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem.