Reklama

Trybunał Konstytucyjny włączy się w spór o SAFE? Człowiek prezydenta sugeruje

Reklama

– Brałem udział w posiedzeniu Rady Ministrów podczas której przyjęto uchwałę ws. SAFE. To jest niedopuszczalne i wątpliwe konstytucyjne. Powinna być zbadana przez Trybunał Konstytucyjny, ale to będzie decyzja prezydenta – powiedział Zbigniew Bogucki. Szef Kancelarii Prezydenta RP oskarżył rząd o „de facto obchodzenie demokratycznego procesu”.

Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki na konferencji prasowej
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki na konferencji prasowej. (fot. Albert Zawada / PAP)
  • Rada Ministrów odpowiada na weto prezydenta do programu SAFE przyjmując stosowną uchwałę.
  • Według szefa kancelarii prezydenta jest to niedopuszczalnie i będzie analizowane pod kątem skierowania jej do Trybunału Konstytucyjnego. 
  • Rząd próbuje uchwałą zaciągnąć zobowiązanie na kolejne 45 lat – mówił Zbigniew Bogucki.

Reklama

– Niewątpliwie uchwała Rady Ministrów zawiera normy o charakterze abstrakcyjnym i generalnym, a więc normy o charakterze normatywnym, a jako taka powinna być zbadana rzez Trybunał Konstytucyjny. Na koniec jest to decyzja prezydenta, ale po tym pierwszym zapoznaniu się z tą uchwałą mogę stwierdzić, że w ona w istocie tak naprawdę powtarza te wszystkie błędy i wobec niej można wyprowadzić wszystkie zarzuty natury konstytucyjnej, a nawet wzmocnić te zarzuty, jakie były adresowane w kierunku ustawy dot. SAFE – powiedział Zbigniew Bogucki. 

Szef Kancelarii Prezydenta RP brał udział w nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Ministrów zwołanej kilkanaście godzin po wecie Karola Nawrockiego

– Rząd chce uchwałą tym razem realizować program SAFE. To jest w mojej ocenie niedopuszczalne, oczywiście to będzie jeszcze głęboko analizowane pod kątem konstytucyjnym – mówił Bogucki, według którego jest to „de facto obejścia prawa”.


Reklama


Reklama

Bogucki po ruchu premiera: Próbuje uchwałą zaciągnąć zobowiązanie na 45 lat

Według urzędnika KPRP „skoro rząd nie był w stanie w procesie legislacyjnym prawidłowo ustawy o SAFE przeprowadzić, bo już tamta była wadliwa konstytucyjnie, to idzie o krok dalej i próbuje uchwałą”. – Próbują uchwałą zaciągnąć zobowiązanie na kolejne 45 lat – ocenił.

– Przypomnę, to jest około 185 miliardów złotych, które rząd swoją uchwałą bez procesu legislacyjnego, bez zgody prezydenta, bez podpisu prezydenta, chce zaciągnąć na barki przyszłych pokoleń i chce zaciągnąć oczywiście dodatkową spłatę kosztów, które stanowią drugie tyle – przekonywał Bogucki.


Reklama

Polityk dodał, że ustawa zasadnicza „mówi jasno o tym, że potrzebny jest szczególny tryb, potrzebna jest kontrola parlamentarna, potrzebny jest podpis prezydenta, potrzebne jest zachowanie wszystkich norm i prawideł konstytucyjnych” przy przyjmowaniu takich rozwiązań, jakim jest SAFE.


Reklama

- My nigdy nie oddaliśmy w ramach naszych porozumień, naszych zawartych traktatów dotyczących Unii Europejskiej, kwestii armii, kwestii bezpieczeństwa pod decyzje innych organów, a przecież jest oczywiste, że w przypadku mechanizmu warunkowości, a więc takiego instrumentu o charakterze politycznym, a nie prawnym, będzie możliwość wpływania na decyzje podejmowane tutaj, w Warszawie - mówił Bogucki.

Od kilkunastu dni na najwyższych szczytach władzy trwa spór wokół finansowania armii. Rząd bezskutecznie namawiał prezydenta do podpisania ustawy, dzięki której siły zbrojne będą mogły skorzystać z unijnego mechanizmu SAFE. To niskooprocentowane pożyczki warte 43,7 mld euro (ok. 184 mld zł).

Z kolei prezydent Karol Nawrocki zaproponował „polski SAFE 0 proc.”, który miałby być finansowany z zysków Narodowego Banku Polskiego. Jednak w ustawie skierowanej do Sejmu nie znalazły się żadne zapisy dotyczące źródeł finansowania prezydenckiego projektu.


Reklama