
– Jechałem tutaj ponad cztery godziny w nadziei, że będę debatował z Patrykiem Jakim. Nie ma go, jest dubler – utyskiwał poseł KO Witold Zembaczyński w dyskusji panelowej na Krynica Forum. – Witku, jak jechałeś tutaj kilka godzin, to po ile paliwo dzisiaj było? Ile brakuje do 5,19? – zapytał Sebastian Kaleta z PiS.
- Spięcie Witolda Zembaczyńskiego z Sebastianem Kaletą podczas Krynica Forum 2026.
- Polityk KO nazwał posła PiS dublerem, nawiązując do faktu, że pierwotnie w panelu miał brać udział europoseł Patryk Jaki.
- Kaleta postanowił szybko odwinąć się Zembaczyńskiemu. – Po ile paliwo, Witku? – pytał.
„Wybory 2027: Co je rozstrzygnie?”. Na to pytanie podczas Krynica Forum odpowiadali uczestnicy panelu prowadzonego przez dziennikarza Kanału Zero Jacka Prusinowskiego. Przy jednym stole spotkali się Witold Zembaczyński z Koalicji Obywatelskiej, Sebastian Kaleta z Prawa i Sprawiedliwości, Urszula Nowogórska z Polskiego Stronnictwa Ludowego, Michał Wawer z Konfederacji i Paulina Matysiak, posłanka niezrzeszona.
– Co zdecyduje o zwycięstwie przyszłorocznych wyborów? Propozycje ekonomiczne, kwestie bezpieczeństwa, polityka międzynarodowa, a może sprawy światopoglądowe? – zapytał Prusinowski i zwrócił się do Witolda Zembaczyńskiego.
Czytaj również: Proces Nawrocki kontra Onet. „Odpowiedział, że można sobie dorobić”
Poseł postanowił od razu podnieść temperaturę rozmowy i zaczął od złośliwości pod adresem Kalety.
– Jechałem tutaj ponad cztery godziny w nadziei, że będę debatował z Patrykiem Jakim. Nie ma go, jest dubler – wypalił Zembaczyński, odnosząc się do Sebastiana Kalety. – Jest również pani Matysiak. Także trochę się pozmieniało – dodał.
– Ale ja jestem – uspokoił Zembaczyński publiczność przysłuchującą się debacie. Poseł miał rację, pierwotnie w dyskusji miał wziąć udział Patryk Jaki. Ostateczny skład panelu zmienił się.
– Jesteśmy z panem, trzymamy kciuki, na pewno będzie dobrze – zwróciła się do polityka KO Paulina Matysiak.
– Witku, jak jechałeś tutaj kilka godzin, to po ile paliwo dzisiaj było? Ile brakuje do 5,19? – Sebastian Kaleta od razu się odgryzł nawiązując do obietnicy Donalda Tuska z czerwca 2022 r. o paliwie za 5,19 zł. W tym momencie dyskusji było słychać pokrzykiwania osób przysłuchujących się panelowi.
Zembaczyński próbuje się wypowiedzieć, Kaleta przerywa
Zembaczyński próbował rozpocząć swobodną odpowiedź. Kaleta próbował mu przerwać. – Może pan jest dublerem Donalda Tuska i zapomina o obietnicach – nie ustępował.
– Myślę, że będzie pan miał czas na swoje wypowiedzi – odpowiedział poseł KO.
– Pan Zembaczyński myśli, że rozmawia z dublerem, a nie wie, po ile paliwo – podsumował Kaleta. Nie ustępował, gdy Zembaczyński próbował wreszcie odpowiedzieć na pytanie dziennikarza. – Po ile paliwo, Witku? – przerywał poseł PiS.
Czytaj również: Rząd ma złą wiadomość dla części kierowców. Podano nowe ceny benzyny i diesla
– Myślę, że mimo wszystko wybory w Polsce powinny rozstrzygać głosy ludzi i wysoka frekwencja. Natomiast, żeby to się wydarzyło, to boisko, na którym będą się te wybory rozgrywać, powinno być równe – powiedział Witold Zembaczyński. Jak wyjaśnił, ma na myśli media społecznościowe, które są przechylone „w stronę prawicy”.
Matysiak: KO i PiS karmią się konfliktem
Jakimi tematami żyją dziś Polacy? Po Zembaczyńskim na pytanie Prusinowskiego odpowiadała posłanka Paulina Matysiak. Jak oceniła, o wyniku wyborów rozstrzygną sprawy bezpieczeństwa życia codziennego – w tym dostępności pracy.
Po chwili uczestnicy debaty zaczęli rozmawiać o polaryzacji – głos w tej sprawie zabrali zarówno Witold Zembaczyński, jak i Sebastian Kaleta. Gdy przyszła kolej na Paulinę Matysiak, posłanka odniosła się do zachowania posłów.
– Polaryzacją Koalicji Obywatelskiej z Prawem i Sprawiedliwością państwo się wzajemnie karmicie – oceniła Matysiak. – I nieprzypadkowo dzisiaj pan poseł Kaleta jest pana największym oponentem – zwróciła się do Zembaczyńskiego. – Korzystacie po prostu z tego, że nastroje w waszych elektoratach buzują i sami je podkręcacie – skwitowała.