Reklama
Reklama
Reklama

Ministerstwo Zdrowia: Mamy coraz więcej zespołów ratownictwa medycznego. Podano dane

W 2026 r. przybyło 49 zespołów ratownictwa medycznego – poinformowało Ministerstwo Zdrowia. Resort podsumowuje wydatki poniesione w tym obszarze ochrony zdrowia.

Zespołów ratownictwa jest już blisko 1,8 tys. Ministerstwo Zdrowia podało dane
Zespołów ratownictwa jest już blisko 1,8 tys. Ministerstwo Zdrowia podało dane (fot. FotoDax / Shutterstock)
  • W 2026 r. w skali kraju działa 1760 zespołów ratownictwa medycznego.
  • Finansowanie zwiększono o ponad 324 mln zł.
  • Od 1 stycznia działa 20 motocyklowych jednostek zdolnych do udzielania pomocy w trudno dostępnych miejscach.

W 2026 r. przybyło zespołów ratownictwa medycznego – przekazało Ministerstwo Zdrowia. Teraz jest ich 1760 – o 49 więcej niż w poprzednim roku.

Jak podkreśla resort, na ratownictwo przeznaczono w tym roku dodatkowe 324 mln zł.

Jeziora znikają z krajobrazu Wielkopolski. „Ludzie dzwonią i pytają, czy jeszcze istnieją”

Reklama
Reklama

Ratownicy na motorach

Od 1 stycznia w systemie funkcjonuje także 20 motocyklowych jednostek ratunkowych. Umożliwiają one szybkie dotarcie do pacjentów w miejscach trudno dostępnych, takich jak zakorkowane centra miast czy obszary dużych zgromadzeń ludzi.

„W systemie działa 166 podstawowych trzyosobowych zespołów ratownictwa medycznego. To większa sprawność działania zespołów oraz poprawa bezpieczeństwa personelu medycznego” – podkreśla ministerstwo w komunikacie opublikowanym w mediach społecznościowych.

Całkowity budżet przeznaczony na ratownictwo medyczne w 2026 r. wynosi ponad 5 mld zł.

Jak jest zorganizowane ratownictwo medyczne w Polsce?

System Państwowego Ratownictwa Medycznego działa przez całą dobę, 365 dni w roku. Jego filarami są szpitalne oddziały ratunkowe oraz naziemne i lotnicze zespoły ratownictwa medycznego. Zespoły wysyła do pacjenta dyspozytor medyczny po przyjęciu zgłoszenia na numer alarmowy 999 lub 112.

System wspierają specjaliści z centrów urazowych i oddziałów leczenia nagłych schorzeń, na przykład zawałów i udarów. Dodatkowo współpracują ze strażą pożarną, policją oraz ratownikami górskimi i wodnymi z GOPR, TOPR i WOPR.

Reklama
Reklama

Mniej łóżek dla pacjentów, więcej gabinetów dla lekarzy. Ujawniamy zmiany w Szpitalu Południowym

„Pracował przez 144 godziny”. NIK skontrolowała ratownictwo

W połowie lipca Najwyższa Izba Kontroli informowała o poważnych brakach kadrowych oraz przeciążeniu personelu medycznego. Kontrolerzy wzięli pod lupę szpitalne oddziały ratunkowe i stacje pogotowia.

W skrajnych przypadkach medycy pracowali nieprzerwanie przez kilka dni. W Radomskiej Stacji Pogotowia Ratunkowego jeden z lekarzy świadczył pracę przez 144 godziny. Identyczny wynik odnotowano w szpitalu powiatowym w Sulęcinie. W siedmiu innych przypadkach lekarze pracowali po 120 godzin.

„Dobry Start” to za mało. Drożyzna uderza w kieszenie rodziców

Jak podał NIK, znacząco przeciążone były szpitalne oddziały ratunkowe. Niemal połowa pacjentów trafiających na SOR-y nie potrzebowała pomocy doraźnej. Spośród osób przewiezionych przez zespoły ratownictwa medycznego ponad sześć na dziesięć nie wymagało dalszej hospitalizacji.

Reklama
Reklama