Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki straci swoje stanowisko, a jego następca zostanie powołany 1 lipca – wynika z ustaleń serwisu prawo.pl. Na łamach Zero.pl pisaliśmy już jakiś czas temu o tym, że nad Staneckim zbierają się czarne chmury.

- Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy, ma zostać odwołany ze stanowiska. Najnowsze medialne doniesienia w tej sprawie są potwierdzeniem wcześniejszych ustaleń Zero.pl.
- Stanecki miał stracić zaufanie władz Sejmu, Nowej Lewicy i Rady Ochrony Pracy.
- Do tarć doszło w trakcie prac nad poprawkami do ustawy reformującej Państwową Inspekcję Pracy, która już niebawem zyska nowe, ogromne kompetencje.
Rada Ochrony Pracy zajmie się zmianami kadrowymi w Państwowej Inspekcji Pracy podczas najbliższego posiedzenia, które zaplanowano na 1 lipca o godz. 14:00 w Kancelarii Sejmu. W oficjalnym harmonogramie obrad znalazł się punkt dotyczący odwołania dotychczasowego Głównego Inspektora Pracy, Marcina Staneckiego, oraz obsadzenia tego stanowiska przez nowego urzędnika.
Zmiany kadrowe w PIP
Serwis prawo.pl dotarł do oficjalnego zawiadomienia wysłanego do członków Rady Ochrony Pracy w środę, 24 czerwca, przez Krzysztofa Gadowskiego, przewodniczącego ROP. Z dokumentu wynika, że kluczowym punktem zaplanowanego spotkania będzie podjęcie uchwały opiniującej wniosek Marszałka Sejmu RP, dotyczący odwołania Głównego Inspektora Pracy i powołania Głównego Inspektora Pracy.
Zmiany na szczycie w ZUS. Donald Tusk podjął decyzję
Jak procedura odwołania wygląda od strony technicznej? Państwowa Inspekcja Pracy podlega Sejmowi, a nadzoruje ją Rada Ochrony Pracy. Szefa PIP powołuje i odwołuje Marszałek Sejmu. Musi on jedynie zapytać o opinię ROP oraz sejmową komisję. Stanowisko ROP nie jest jednak wiążące – nawet jeśli Rada sprzeciwi się odwołaniu Marcina Staneckiego, Marszałek Sejmu i tak może pozbawić go funkcji.
Marcin Stanecki objął funkcję Głównego Inspektora Pracy 15 czerwca 2024 roku z nominacji ówczesnego Marszałka Sejmu Szymona Hołowni. Wcześniej, w latach 2021–2024, Stanecki stał na czele Departamentu Prawa Pracy w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Z wykształcenia jest prawnikiem.
Marcin Stanecki podpadł kierownictwu Sejmu i MRPiPS
Na łamach Zero.pl już kilka miesięcy temu pisaliśmy o tym, że nad Staneckim zbierają się przysłowiowe czarne chmury. Nasz dziennikarz Marek Mikołajczyk ustalił, że władze Sejmu, kierownictwo resortu pracy i członkowie Rady Ochrony Pracy nie są zadowoleni z działalności Staneckiego.
Czarne chmury nad głównym inspektorem pracy. W tle Instagram, spór i kluczowa reforma
Na utratę zaufania do Głównego Inspektora Pracy przez Nową Lewicę (przypomnijmy, to macierzysta formacja szefowej resortu pracy, Agnieszki Dziemianowicz-Bąk) miało wpłynąć zachowanie Staneckiego podczas prac nad reformą PIP. W czasie obrad komisji Sejmowej Stanecki popierał poprawki opozycyjnego koła Razem, działając wbrew stanowisku resortu pracy.
Od 1 lipca 2026 r. PIP zyska nowe uprawnienia – będzie mogła zamieniać umowy zlecenia i B2B w umowy o pracę wszędzie tam, gdzie dopatrzy się nieprawidłowości w formie zatrudnienia. „To wielka moc. A – jak się dowiadujemy, trwa spór, kto konkretnie powinien tę moc posiadać” – pisał Marek Mikołajczyk w kontekście rozgrywek o obsadzenie fotela Głównego Inspektora Pracy.