Podmioty związane z posłem Przemysławem Wiplerem oraz jego współpracownikiem Michałem Krzymowskim miały otrzymać około 160 tys. euro od Zondacrypto. Według doniesień mediów, pieniądze zaczęły wpływać na konta po wizycie obu mężczyzn u prezesa kryptogiełdy Przemysława Krala w Monako.

- Zondacrypto miała przelać około 160 tys. euro do spółek związanych z Przemysławem Wiplerem oraz Michałem Krzymowskim.
- Środki miały zacząć trafiać na konta podmiotów po ich wspólnej wizycie w Monako u prezesa kryptogiełdy.
- Do pracy nad sprawą Zondacrypto powołano wspólny polsko-estoński zespół śledczy.
Gęsta sieć polityków wokół warszawskich szpitali. Mamy dane, Trzaskowski reaguje
Jak poinformowali dziennikarze money.pl Szymon Jadczak i Karolina Wysota, „od lipca 2025 do marca 2026 r. spółki Przemysława Krala przelały 70 tys. euro na Fundację Dobry Rząd, której prezesem jest Przemysław Wipler, i 90 tys. euro na firmę Michała Krzymowskiego”. Reporterzy wyliczają, że łącznie było to 15 przelewów.
Pieniądze miały zacząć płynąć na konta podmiotów związanych z Wiplerem i Krzymowskim zaledwie kilka dni po 17 lipca 2025 r., kiedy to panowie odwiedzili w Monako Krala.
„Pięć dni po wizycie Wipler bronił Zondacrypto z mównicy sejmowej” – przypominają także dziennikarze money.pl.
Reporterzy ustalili również, że w kolejnych tygodniach Kral miał przekazać Wiplerowi uwagi do ustawy o kryptoaktywach „za pośrednictwem internetowego komunikatora”. Gdy wybuchała afera wokół kryptogiełdy poseł ponoć „wyczyścił historię kontaktów”. Jednak „nie do końca skutecznie”.
Pytany o to polityk odpisał money.pl: „Nie otrzymywałem od pana Przemysława Krala ani od nikogo innego uwag czy poprawek dotyczących ustawy o kryptoaktywach. Nie byłem zaangażowany w proces legislacyjny dotyczący tych przepisów”.
Polsko-estoński zespół śledczych zajmie się Zondacrypto
W poniedziałek Prokuratura Regionalna w Katowicach, która prowadzi postępowanie dotyczące oszustw na szkodę klientów Zondacrypto, podała, że pod koniec maja powołano wspólny polsko-estoński zespół śledczy w tej sprawie.
„Celem zespołu jest dwustronna wymiana dowodów i koordynacja działań operacyjnych w sprawie. Członkowie zespołu odbyli bezpośrednie oraz zdalne spotkania. Stale wymieniają się bieżącymi ustaleniami śledztw prowadzonych w Polsce oraz w Estonii” – podał rzecznik prokuratury Michał Binkiewicz.
Operatorem serwisu zondacrypto.com jest estońska spółka BB Trade Estonia OU. W maju estoński wywiad finansowy poinformował o częściowym zawieszeniu ważności licencji operacyjnej tej firmy. Spółka została objęta zakazem przyjmowania jakichkolwiek dodatkowych aktywów.
Śledczy sprawdzają też w Monako
20 kwietnia Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów przekazał, że otrzymał ponad 200 sygnałów związanych z Zondacrypto. Dodał, że w styczniu 2025 r. Prezes UOKiK wszczął postępowanie wyjaśniające wobec operatora serwisu zondacrypto.com. Jest ono prowadzone pod kątem ewentualnych naruszeń i klauzul niedozwolonych w umowach z klientami giełdy.
Śledztwo w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła 17 kwietnia. Jest ono prowadzone pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy.
Prok. Binkiewicz przekazał w poniedziałkowym komunikacie, że polscy prokuratorzy z zespołu do spraw Zondacrypto, poza współpracą ze służbami estońskimi, podjęli także działania koordynacyjne z przedstawicielami wymiaru sprawiedliwości Monako. To właśnie w Monako przed kilkoma laty zamieszkał prezes Zondacrypto Przemysław Kral. Według doniesień medialnych obecnie ma on przebywać w Izraelu.
O tym, że największa polska giełda kryptowalut może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy Zondacrypto o 99 proc.