Trwa zamieszanie wokół ostrych słów Przemysława Czarnka o odnawialnych źródłach energii. Kandydat PiS na premiera nazwał fotowoltaikę „kompletnym idiotyzmem”, choć sam posiada taką instalację na dachu. – Chciałbym zapytać czyjego domu, bo – jak sprawdziłem – na dzisiaj jest człowiekiem bezdomnym – mówił o Czarnku europoseł KO Bartosz Arłukowicz w RMF24.

- Europoseł Bartosz Arłukowicz odniósł się do deklaracji Przemysława Czarnka o demontażu instalacji fotowoltaicznej.
- Według polityka KO Przemysław Czarnek jest formalnie bezdomny.
- Wcześniej polityk PiS ostro skrytykował system unijnych dopłat do ekologicznych rozwiązań.
„Afera” z panelami fotowoltaicznymi Przemysława Czarnka to efekt sobotnich wypowiedzi polityka, który na konwencji PiS w Krakowie krytykował odnawialne źródła energii.
– Nie mamy żadnego Zielonego Ładu, żadnych oze-sroze dofinansowanych z dopłat. My mamy nasz miks węglowy, mamy nasze bogactwa naturalne – mówił Czarnek, który został wyznaczony na kandydata PiS na premiera.
Do tematu w niedzielę wrócili politycy koalicji rządzącej, którzy wytknęli byłemu ministrowi edukacji, że na dachu domu ma zamontowaną fotowoltaikę.
Czarnek kandydatem na premiera. Tusk reaguje: Polskę czeka gra o wszystko
Czarnek o fotowoltaice: To jest kompletny idiotyzm
O tę instalacje zapytał Czarnka w poniedziałek w Kanale Zero Robert Mazurek. Polityk przyznał, że zamontował ją kilka lat temu. Nie krył jednak rozczarowania.
– To jest kompletnie nieopłacalne. Zapłaciłem 8,1 tys. zł, to było z pięć lat temu, za to, co mam na dachu, płacąc za prąd wówczas 2-2,5 tys. zł rocznie. Po zamontowaniu zacząłem płacić 1-1,2 tys. zł rocznie. W związku z tym mam tysiąc zł zysku rocznie. To ile muszę czekać, żeby to 8,1 tys. się zwróciło? – pytał.
Czarnek zwrócił także uwagę na termin gwarancji paneli. – A jeszcze to ma gwarancji chyba pięć lat i nie wiadomo, czy się zepsuje, czy nie. Jak się zepsuje, to ja to będę musiał zdemontować, zutylizować. I jeszcze strach, że to jest na dachu i nie wiadomo, co się z tym stanie. To jest kompletny idiotyzm – podsumował inwestycję.
To już pewne. Przemysław Czarnek kandydatem Prawa i Sprawiedliwości na premiera
Arłukowicz wytyka Czarnkowi szczegół z oświadczenia majątkowego
O kandydaturę Czarnka na premiera oraz jego wypowiedzi na temat OZE pytany był w RMF24 Bartosz Arłukowicz. Europoseł zwrócił uwagę na jeszcze jedną kwestię związaną z domem polityka PiS. – Przemysław Czarnek zapowiedział, że będzie zdejmował fotowoltaikę ze swojego domu. Chciałbym zapytać, z czyjego domu, bo – jak sprawdziłem– na dzisiaj jest człowiekiem bezdomnym – mówił Arłukowicz.
Nawiązał tym samym do ostatniego dostępnego na stronie Sejmu oświadczenia majątkowego Czarnka. Jak podaje Interia, polityk PiS napisał w nim, że nie posiada domu, mieszkania ani samochodu wartego więcej niż 10 tys. zł.
Były minister zgłosił jednak 5-procentowy udział w spadku, który obejmuje dom z działką i mieszkanie o powierzchni około 40 m.kw. Wartość udziału szacowana jest na około 60 tys. zł.