– Wszyscy ci drwale przejdą do historii jako ludzie, którzy na potrzeby walki politycznej nie wahali się podporządkować sobie niezawisłości sędziowskiej – stwierdził Joachim Brudziński, komentując decyzję o wydaniu listu gończego za Zbigniewem Ziobrą. – Chodzi o potrzebę napasania swojego najtwardszego elektoratu – dodał europoseł PiS.

- Zdaniem Joachima Brudzińskiego nie było merytorycznych podstaw do decyzji o wydaniu decyzji o tymczasowym aresztowaniu Zbigniewa Ziobry.
- – Należy przeczekać tę kryptodyktaturę – stwierdził europoseł PiS w Polsat News.
- W piątek prokuratura wydała list gończy za byłym ministrem sprawiedliwości.
Do kwestii listu gończego wydanego przez polską prokuraturę Joachim Brudziński odniósł się w „Gościu Wydarzeń” na antenie Polsat News. – Należy przeczekać tę kryptodyktaturę, jak już to określają nawet przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości. Dłużej klasztora niż przeora – stwierdził europoseł PiS.
Jego zdaniem, „prędzej czy później praworządność w Polsce rzeczywiście nastąpi, a ci wszyscy drwale, fascynujący się żurkiem na ciepło czy na zimno, przejdą do historii polskiego wymiaru sprawiedliwości jako ludzie, którzy na potrzeby walki politycznej nie wahali się podporządkować sobie niezawisłości sędziowskiej i łamać kręgosłupy sędziom i prokuratorom”.
– Wyrok jeszcze nie zapadł – zauważył dziennikarz Polsat News Marek Tejchman.
– Wyrok już zapadł. Umknęła panu redaktorowi wypowiedź Donalda Tuska, który mówił: „albo Budapeszt, albo więzienie” – stwierdził były polityk PiS, nawiązując do październikowego wpisu premiera w mediach społecznościowych.
– Zostawmy nawet sympatie czy antypatie względem ministra Ziobry. Na zdrowy rozum: jakie przesłanki stoją za tym, aby wnioskować o areszt wobec człowieka dotkniętego ciężką i śmiertelną chorobą? Jakiego mataczenia może dopuszczać się Ziobro? – dopytywał były minister spraw wewnętrznych.
Jego zdaniem „chodzi o potrzebę napasania swojego najtwardszego elektoratu”. – Ci wszyscy „Silni razem”, kuce Giertycha, (…) muszą dostać żer – stwierdził Brudziński.
Zbigniew Ziobro poszukiwany. Jest list gończy
W piątek prokurator z Zespołu Śledczego nr 2 Prokuratury Krajowej wydał postanowienie o poszukiwaniu podejrzanego Zbigniewa Ziobry listem gończym. „Prokurator może wydać postanowienie o poszukiwaniu podejrzanego listem gończym, jeżeli podejrzany się ukrywa” – poinformował w komunikacie prok. Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej.
List gończy za Zbigniewem Ziobrą ma związek ze sprawą nieprawidłowego przyznawania dotacji z Funduszu Sprawiedliwości. Zdaniem śledczych polityk PiS miał popełnić 26 przestępstw, w tym m.in. założyć i kierować zorganizowaną grupą przestępczą, a także przekroczyć uprawnienia i nie dopełnić ministerialnych obowiązków.
Zbigniew Ziobro od dłuższego czasu przebywa na Węgrzech. Pod koniec grudnia uzyskał azyl polityczny. – Natychmiast wrócę do Polski, gdy będę miał podstawę sądzić, że sądy działają niezależnie i niezawiśle od tej władzy, oraz, że prokuratura działa na podstawie prawa – przekazał polityka Prawa i Sprawiedliwości na grudniowej konferencji prasowej.
