Ceny gazu szybują przez wojnę na Bliskim Wschodzie. Komisja Europejska ma nowy pomysł, jak złagodzić presję cenową. W liście, do którego dotarł „Financial Times”, kraje członkowskie UE zostały wezwane do tego, by zmniejszyć cel napełnienia magazynów gazu przed zimą. Tym samym Europa odeszłaby od zasady, którą sama wprowadziła po inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r.

- Ceny gazu rosną przez wojnę w Zatoce Perskiej, a obawy o dostępność surowca są coraz większe. Tymczasem Europa musi napełniać magazyny przed kolejną zimą.
- Jako znaczący importer energii, UE ma wpływ na to, co dzieje się z cenami gazu na rynku. W tej sytuacji Komisja Europejska zdecydowała się na ważny krok.
- Państwa członkowskie usłyszały, że mogą zredukować cel zapełnienia magazynów gazu. Może to jednak wzbudzić obawy o bezpieczeństwo energetyczne Europy.
Po kryzysie energetycznym, jaki wystąpił na europejskim rynku w 2022 r., po ataku Rosji na Ukrainę, Unia Europejska postanowiła, że ze względów bezpieczeństwa magazyny gazu w krajach członkowskich każdego roku przed zimą muszą być napełnione w 90 proc. Miało to zapobiegać nagłym niedoborom surowca.
Chiny pobiły rekord wydobycia ropy. Jednocześnie sięgnęły granic możliwości
Państwa Europy rozpoczynają uzupełnianie zapasów gazu w magazynach właśnie wiosną. W tym roku startują z wyjątkowo niskiego poziomu – przez mroźną zimę, jakiej w UE nie było od kilku lat, średnie zapełnienie magazynów gazu w Europie wynosi niecałe 30 proc. (według platformy AGSI, monitorującej rynek gazu, dla całej UE było to 28,51 proc. na koniec doby gazowej 21 marca).
Obawy o dostępność gazu
Tymczasem ceny gazu szybują w wyniku wojny na Bliskim Wschodzie. Wzrost notowań surowca wynika nie tylko z zablokowania przez Iran cieśniny Ormuz – kluczowego morskiego korytarza transportowego dla płynnego gazu ziemnego (LNG). Ceny podbijają też irańskie bombardowania infrastruktury energetycznej państw będących kluczowymi dostawcami LNG.
Nietypowy ruch USA. Jest zgoda na sprzedaż irańskiej ropy załadowanej na statki
Koronnym przykładem jest tutaj Katar, którego centrum przemysłowe Ras Laffan ucierpiało na tyle, że zniszczonych zostało 17 proc. mocy eksportowych LNG tego kraju. Chodzi więc już nie tylko o swobodny przepływ gazu przez Ormuz, ale o odbudowanie potencjału produkcyjnego. To może potrwać nawet kilka lat.
Tylko w minionym tygodniu ceny gazu w Europie wzrosły o 21,5 proc. – zauważa „Financial Times”. Bruksela obawia się, że kiedy kraje członkowskie UE ruszą na zakupy, by zacząć odbudowywać rezerwy gazu, presja cenowa będzie jeszcze większa.
KE apeluje do państw członkowskich ws. gazu
To dlatego unijny komisarz ds. energii Dan Jorgensen zaapelował do ministrów energii w krajach Wspólnoty, aby nie spieszyli się z uzupełnianiem stanu magazynów i skorzystali z elastyczności, jaką oferuje europejskie prawo. Chodzi o zapisy w rozporządzeniu, które wprowadziło obowiązek zapełnienia magazynów w 90 proc. przed zimą. Mówią one, że w przypadku rynkowych perturbacji cel ten może zostać obniżony o 10 proc. (a w wyjątkowych okolicznościach o dodatkowe 5 proc.). I właśnie do 10-proc. redukcji celu wezwał kraje członkowskie Jorgensen.
Zdaniem unijnego komisarza, przyjęcie za cel wypełnienia magazynów gazu w 80 proc. zdejmie część presji z rynku. Jorgensen zalecił też stopniowe napełnianie magazynów, tak, by uniknąć „gorączki zakupowej”, która zwyczajowo występuje pod koniec lata. Państwa członkowskie powinny więc zacząć robić zakupy już teraz, poprzez nabywanie mniejszych wolumenów, i z myślą o tym, że nie muszą dążyć do zapełnienia zbiorników w 90 proc. Założenie jest takie, że mniejszy popyt będzie działał w kierunku obniżenia cen gazu.
Zmniejszenie popytu jest o tyle istotne, że Europa musi konkurować obecnie o gaz z Azją, która cierpi nawet mocniej niż Stary Kontynent na skutek zablokowania dostaw LNG przez Zatokę Perską.
„Financial Times” zauważa, że taki ruch ze strony KE może jednak budzić obawy o bezpieczeństwo gazowe Europy przed kolejną zimą. Niektóre kraje mają bardzo niski poziom zapełnienia magazynów: w Holandii wynosi on obecnie 6,8 proc., w Szwecji 14,6 proc., we Francji i Niemczech ok. 21,9 proc.
W Polsce magazyny gazu na koniec doby gazowej 21 marca były zapełnione w ok. 46,7 proc. – wynika z danych platformy AGSI.