Reklama
Reklama

Reklama

Premier o aferze z Kłodzka. Uderzył w PiS i prezydenta

Reklama

– Nikt w tej sprawie niczego nie ukrywał. I nie chcę robić z tego polityki – stwierdził Donald Tusk zapytany o pedofilską i zoofilską aferę z Kłodzka. Jednocześnie przypomniał, że według niego, to PiS ukrywało podobne przestępstwa jednego ze swoich działaczy.

Donald Tusk
PAP/Leszek Szymański (fot. Leszek Szymański / PAP)
  • Przemysław L. gwałcił swoją pasierbicę, jej koleżanki oraz byłą żonę - Kamilę W. W Kłodzku dochodziło także do przestępstw o charakterze zoofilskim.  
  • Mężczyzna usłyszał 26 zarzutów i został skazany na 25 lat więzienia. Była żona L., Kamila W., została uznana za winną nieudzielenia pomocy małoletniej ofierze.
  • - Nikt niczego nie ma zamiaru ukrywać – mówił o sprawie z Kłodzka Donald Tusk.

Reklama

- To jest najwyższa kara w historii, te 25 lat. Nie ja ją nałożyłem, to jest sąd. I, jak wiecie, ta sprawa znalazła swój finał w sądzie naprawdę kawał czasu temu – mówił Donald Tusk, zapytany o aferę pedofilską w Kłodzku.

Przedstawiciele Koła Koalicji Obywatelskiej z Kłodzka odcięli się od działań Kamili W., podkreślając, że nie mają one nic wspólnego z wartościami ugrupowania. Także prowadząca sprawę sędzia podkreśliła, że przestępstwa, o które był oskarżany Przemysław L. oraz Kamila W. nie są związane z polityką.


Reklama

Tusk: nie chcę robić polityki na aferze 

Donald Tusk również zaznaczył, że nie chce, by sprawa z Kłodzka była wykorzystywana politycznie. Przy okazji zaatakował jednak PiS i prezydenta Karola Nawrockiego. Premier przypomniał bowiem, że według niego, jedynym przypadkiem działacza partyjnego, który dopuszczał się przestępstw pedofilskich, a nie usłyszał w sprawie zarzutów, jest jeden z polityków PiS-u. 


Reklama

- Ja znam tylko jeden przypadek pedofilii kryty przez polityków - i on dotyczy jednego z najważniejszych polityków PiS-u. Ja nie będę używał nazwiska, bo nie chcę robić z tego polityki, ale dobrze wiecie o kim mówię, o jakiej sprawie mówię. Tak, tam wtedy zaangażowano całe państwo, żeby sprawie łeb ukręcić. (...) I dobrze wiecie, także pan zadający to pytanie, dlaczego ta sprawa w tej chwili jest rozgrywana politycznie i że miała bezpośredni związek także z tym nieszczęsnym prezydenckim wetem - stwierdził premier Donald Tusk na briefingu prasowym w Sejmie.

Wcześniej sprawa była też wykorzystywana politycznie przez działaczy Prawa i Sprawiedliwości, co komentował Robert Mazurek w Kanale Zero. 


Reklama


Reklama

Sprawa z Kłodzka. „Ogromny materiał dowodowy”

Z materiału dowodowego sprawy z Kłodzka wynika, że Przemysław L. gwałcił swoją pasierbicę, jej koleżanki oraz Kamilę W. Mężczyzna dopuszczał się gwałtów na dzieciach, zmuszał zwierzęta do krzywdzenia dzieci, a także sam z nimi współżył. Skazany na 25 lat więzienia mężczyzna seksualnie wykorzystywał też dzieci Kamili W. 

 – To, co jest najgorsze z najgorszych, to jak dostałam wybór. Że albo on albo pies. I sama miałam wybrać. A jak nie wybrałam, to szmatą w ryj i tylko można się domyślać, co się dalej działo. Stałam pod ścianą, miałam nóż przyłożony do gardła i „nie, nie powiesz nikomu. Nigdy nie możesz nikomu powiedzieć, bo wtedy nie będziesz miała ani mamy, ani braciszka. Wszystkich ich zabiję. Zostaniesz tylko ty i ja – mówiła pasierbica mężczyzny w reportażu, który ukazał się na Kanale Zero. 


Reklama