Jedna z najbardziej wstrząsających spraw w historii świdnickiej prokuratury znalazła swój finał przed sądem. W sprawie dotyczącej przestępstw seksualnych wobec małoletniej oraz związanych ze szczególnym okrucieństwem wobec zwierząt zapadły surowe wyroki wobec byłego małżeństwa z Kłodzka.

- Sąd wymierzył jedną z najwyższych kar w ostatnich latach w regionie.
- Była żona sprawcy również skazana – kluczowe były jej zaniechania.
- Prokuratura analizuje wyrok i nie wyklucza dalszych kroków.
Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał 45-letniego mężczyznę na 25 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna usłyszał łącznie 26 zarzutów, obejmujących m.in. pedofilię oraz czyny związane ze szczególnym okrucieństwem wobec zwierząt.
Na ławie oskarżonych zasiadła również jego była żona, 41-letnia kobieta, która została skazana na sześć i pół roku więzienia. Sąd uznał ją winną nieudzielenia pomocy małoletniej ofierze, mimo że, jak podkreślono w uzasadnieniu, miała szczególny obowiązek zapewnienia jej bezpieczeństwa.
– Oskarżona, mając świadomość sytuacji, nie przeciwdziałała działaniom sprawcy. Nawet po próbie samobójczej pokrzywdzonej nie podjęła żadnych kroków, by jej pomóc – wskazała sędzia Agnieszka Połyniak.
Jak poinformował rzecznik prokuratury Mariusz Pindera, część zarzutów wobec kobiety dotyczyła również zachowań noszących znamiona znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem.
Odpowiedzialność byłej żony – dlaczego zapadł niższy wyrok
Prokuratura wnioskowała o karę 18 lat więzienia dla kobiety. Ostatecznie sąd uznał, że niższy wymiar kary jest adekwatny do stopnia jej winy i zaangażowania w przestępstwa. Jednocześnie śledczy zapowiadają analizę uzasadnienia wyroku i nie wykluczają apelacji, zwłaszcza w zakresie jego surowości.
Sprawa zyskała dodatkowy rozgłos ze względu na fakt, że skazana kobieta była wcześniej lokalną działaczką związaną z Platformą Obywatelską. Przedstawiciele Koła Kłodzkiego Koalicji Obywatelskiej stanowczo odcięli się od jej działań, podkreślając, że nie mają one nic wspólnego z wartościami ugrupowania.
Po tym, gdy głównemu oskarżonemu postawiono zarzuty, polityczka pozostawała aktywną lokalną działaczką Koalicji Obywatelskiej. Co więcej, gdy o sprawie robiło się coraz głośniej, partia wyznaczyła kobietę na kandydatkę na burmistrza Kłodzka.
W oficjalnym oświadczeniu Koalicji Obywatelskiej podkreślono, że formacja jednoznacznie potępia wszelkie przestępcze zachowania, a próby łączenia ich z działalnością polityczną uznano za bezpodstawne.
Andrzej Szejna: Nie ma planu opuszczenia koalicji
Sprawa nieprawomocna – jakie są kolejne kroki procedury
Sędzia prowadząca sprawę zaznaczyła jednak, że proces miał wyłącznie charakter karny i nie był w żaden sposób związany z polityką.
– Sąd oceniał jedynie zachowania oskarżonej w świetle prawa karnego. Nie ma mowy o jakichkolwiek naciskach – podkreśliła.
Do przestępstw dochodziło w latach 2021-2022. Oprócz kary więzienia kobieta otrzymała także dziesięcioletni zakaz pracy z dziećmi oraz zakaz posiadania zwierząt na ten sam okres.
Wyrok w sprawie pozostaje nieprawomocny.