Reklama
Reklama
Reklama

Tusk skomentował inflację. Nie zapomniał dopiec Nawrockiemu

Donald Tusk uderza w Karola Nawrockiego. Wspomniał o inflacji
Donald Tusk uderza w Karola Nawrockiego. Wspomniał o inflacji (fot. Marcin Gadomski / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

– Dzięki temu, że udało się w końcu przekonać wszystkich oponentów i wszystkich blokujących i wprowadzić CPN, dzisiaj mamy 3,5 proc. inflacji w porównaniu do poprzednich 4,1 proc. – powiedział w piątek premier Donald Tusk. Winą za wzrosty cen obarczył prezydenta Karola Nawrockiego.

  • W Gdańsku oficjalnie otwarto terminal T5 – pierwszy w Polsce głębokowodny terminal przeznaczony obsługi morskich farm wiatrowych na Bałtyku.
  • W wydarzeniu wziął udział premier Donald Tusk. Zapowiedział, że pierwszy prąd z morskiej elektrowni Baltica 2 popłynie już w pierwszej połowie 2027 r.
  • Podczas uroczystości Tusk nawiązał również do ogłoszonego w piątek najnowszego odczytu inflacji i oskarżył prezydenta o blokowanie ustaw mających na celu obniżenie cen w Polsce.

Premier przekonywał, że Polska staje się nie tylko znaczącym ośrodkiem portowym, ale również energetyczną potęgą w rejonie Morza Bałtyckiego.

Czytaj również: Przełom w portfelach. Inflacja zmienia kierunek po trzech miesiącach

Podczas uroczystości Tusk nawiązał również do ogłoszonego w piątek najnowszego odczytu inflacji. Według GUS ceny towarów i usług rosły w tempie 3,5 proc. w ujęciu rok do roku wobec 4,1 proc. we wrześniu. 

Reklama
Reklama

Tusk uderza w Nawrockiego: Gdyby nie blokada, nie byłoby wzrostu inflacji

– W dzisiejszej epoce destabilizacji, także energetycznej – niezawinionej przez nas – tak jak inni cierpimy na tym, że świat trzęsie się w posadach. To wpływa bezpośrednio na ceny i dostawy energii – mówił Donald Tusk. – To jest dobry dzień dla polskiej gospodarki, dla Polski, finansów, bo dostaliśmy właśnie informacje o kolejnym odczycie inflacji – kontynuował.

Jak wyjaśnił, rządzącym zależało na niedopuszczeniu do kolejnych zwyżek inflacji. Podkreślił, że na ceny energii wpływają wydarzenia na Bliskim Wschodzie, ale i wojna Rosji z Ukrainą. – Bardzo zależało nam na tym, żeby ten trend inflacyjny zatrzymać. To trwało za długo – mówił Tusk.

Nie jestem tutaj po to, żeby wskazywać tego, który blokuje, ale wiecie, o kim mówię. Gdyby nie ta blokada, nie byłoby tego 4,1.

Donald Tusk
premier

Reklama
Reklama

Tusk: Prezydencka polityka wetowania i blokowania

Premier kontynuował wątek przekonując, że to przez brak decyzji Karola Nawrockiego ws. podpisu pod ustawą wprowadzającą dodatkowy podatek dla koncernów paliwowych, Polacy byli skazani na wyższe ceny.

Czytaj również: Dyktatura wójtów. „Oni mają więcej władzy niż premier”

– Kiedy w końcu udało się przekonać. Szkoda, że tyle czasu to kosztowało. A kosztowało w sensie dosłownym ludzi na stacjach benzynowych, ale też w sklepach. Dzięki temu, że udało się w końcu przekonać wszystkich oponentów i wszystkich blokujących i wprowadzić CPN, dzisiaj mamy 3,5 proc. w porównaniu do poprzednich 4,1 proc. – mówił Tusk.

Niedługo później premier sprecyzował swój przekaz w serwisie X. „Inflacja znowu niższa: 3,5. Poprzedni odczyt: 4,1. Spadła, bo zmusiliśmy Karola Nawrockiego do odblokowania CPN (Ceny Paliw Niżej). To pokazuje, jak kosztowna jest prezydencka polityka wetowania i blokowania nie tylko dla państwa, ale także dla polskich rodzin” – napisał.

Może zainteresuje Cię również:

Reklama
Reklama