
Śledczy pojawili się w fundacjach powiązanych ze Zbigniewem Ziobrą i Przemysławem Wiplerem. – Rutynowe czynności – mówi Zero.pl drugi z wymienionych. Poseł Konfederacji wskazuje jednak na moment, kiedy podjęto działania.
- Funkcjonariusze CBZC pojawili się w siedzibach podmiotów powiązanych ze Zbigniewem Ziobrą oraz Przemysławem Wiplerem. Czynności zlecił Zespół Śledczy nr cztery Prokuratury Krajowej w śledztwie dotyczącym giełdy Zondacrypto.
- Rzeczniczka prokuratora generalnego poinformowała o przeszukaniach w instytucjach przyjmujących środki z giełdy. Poseł Konfederacji w rozmowie z Zero.pl zaznaczył jednak, że doszło jedynie do rutynowego wydania rzeczy i informacji.
- Wipler ocenił całą sytuację oraz przecieki medialne jako element walki politycznej. Polityk złożył zeznania w charakterze świadka i podpisał protokół kończący czynności.
TVN24 poinformowało w południe, że śledczy przeszukują siedziby fundacji Instytut Polski Suwerennej oraz Dobry Rząd. Pierwsza z nich powiązana jest ze Zbigniewem Ziobrą, druga – z posłem Przemysławem Wiplerem.
Czynności zlecił Zespół Śledczy nr 4 Prokuratury Krajowej w ramach sprawy giełdy Zondacrypto. – Potwierdzam, że trwają przeszukania w siedzibach fundacji, które przyjmowały środki z giełdy Zondacrypto – przekazała rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak.
Wipler: To była normalna, rutynowa czynność
Działania Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości w rozmowie z Zero.pl potwierdził także sam Wipler. Zaprzecza jednak, żeby było to przeszukanie.
– To było postępowanie w sprawie wydania rzeczy i informacji. Funkcjonariusze przyszli po konkretne rzeczy i te konkretne rzeczy dostali. Już wcześniej udostępnialiśmy je innym instytucjom. To była normalna, rutynowa czynność – mówi.
Czytaj także: Tak Zbigniew Ziobro uciekł do USA. „Wiedziało kilka osób”
– Od kwietnia, od czasu, gdy Donald Tusk powiedział na konferencji prasowej o współpracy między Fundacją Dobry Rząd, a spółką Expo Fair Service, czekaliśmy na tego rodzaju wizytę. Cieszymy się, że się odbyła – dodaje.
Czynności w siedzibie fundacji już się zakończyły. – Protokół podpisany. Dodatkowo w charakterze świadka odpowiedziałem na kilka pytań związanych z zakresem materiałów. Funkcjonariusze zachowywali się bardzo kulturalnie i bardzo profesjonalnie. Jestem wdzięczny za taką postawę policji – zaznacza Wipler.
Wipler: Musiało do tego dojść
Polityk krytycznie ocenia jednak samo zdarzenie.
– Sytuacja, gdy w przeddzień Wszystkich Świętych próbowano wygenerować temat polityczny, i to, że tego rodzaju czynności techniczne w ramach postępowania toczącego się są przedmiotem medialnych przecieków, to jest element walki politycznej – komentuje.
Czytaj także: Ziobro w USA. Wiceprezes PiS ujawnił, gdzie się zatrzymał
Zdaniem posła Konfederacji takie działanie szkodzi samemu postępowaniu dotyczącemu Zondacrypto.
– To jest element utrudnienia pracy funkcjonariuszom i tym osobom w państwie polskim, które chcą realnie wyjaśnić, co się działo. Tutaj nie ma żadnego interesu publicznego, by epatować opinię publiczną tego rodzaju zdarzeniem. Ono miało charakter techniczny i musiało do niego dojść w ramach toczącego się postępowania – wskazuje.
Śledczy sprawdzają Zondacrypto
Prokuratura Regionalna w Katowicach prowadzi wielowątkowe śledztwo w sprawie działalności giełdy kryptowalut Zondacrypto. Postępowanie dotyczy podejrzenia prania pieniędzy oraz oszustw znacznej wartości, na które wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień od poszkodowanych osób.
Śledztwo formalnie zainicjowano 17 kwietnia. Na początku sierpnia katowickie postępowanie połączono ze sprawą prowadzoną przez śląski wydział Prokuratury Krajowej. Dotyczy ona tajemniczego zaginięcia Sylwestra Suszka, byłego prezesa giełdy BitBay, którego los pozostaje nieznany od marca 2022 r.
Czytaj także: Sprawa Zondacrypto. Wszystko, co trzeba wiedzieć o aferze
W związku ze śledztwem aresztowano m. in. byłego prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosława Piesiewicza.
Jednym z kluczowych kierunków dochodzenia są transfery finansowe trafiające do środowisk politycznych. Pod lupą śledczych znajduje się 450 tys. zł, które otrzymała fundacja Zbigniewa Ziobry – Instytut Polski Suwerennej. Sam Ziobro od 2025 r. przebywa poza granicami Polski.
Spółka powiązana kapitałowo z Zondacrypto dokonała także wpłaty na konto fundacji Dobry Rząd, należącej do posła Przemysława Wiplera z Konfederacji. Parlamentarzysta kategorycznie zaprzecza, by otrzymane środki miały związek z jego aktywnością lobbingową na rzecz sektora kryptowalut.

