Donald Tusk podczas konferencji przed posiedzeniem rządu ogłosił zmiany w składzie Rady Ministrów. Z funkcji ministra nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu odchodzi Maciej Berek. – Przydasz się ojczyźnie jeszcze nieraz – powiedział premier.

- Maciej Berek odchodzi z Rady Ministrów.
- Ministrem nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu był od 24 lipca 2025 r.
- Donald Tusk nie przekazał informacji o tym, czym zajmie się Berek.
Premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej przed posiedzeniem rządu przekazałem informację o zmianach w składzie Rady Ministrów.
Z funkcji ministra nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu odchodzi Maciej Berek, który powołany został 24 lipca 2025 r.
Donald Tusk podziękował swojemu ministrowi za jego pracę. Przypomniał wspólne przygotowywanie przepisów o bezpośrednim wyborze wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.
– Przydasz się ojczyźnie jeszcze nieraz – powiedział Tusk, żegnając ministra.
Kim jest Maciej Berek?
Maciej Berek to doktor nauk prawnych, radca prawny, adiunkt w Katedrze Prawa Konstytucyjnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, ekspert Ośrodka Badań, Studiów i Legislacji Krajowej Rady Radców Prawnych.
W latach 2007-2015 był prezesem Rządowego Centrum Legislacji, a w latach 2008-2015 sekretarzem Rady Ministrów. W latach 1997-2022 pracował ponadto w urzędach obsługujących różne konstytucyjne organy władzy publicznej m. in. jako dyrektor generalny Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, wicedyrektor Departamentu Budżetu i Finansów Najwyższej Izby Kontroli, wicedyrektor Departamentu Prawnego i Orzecznictwa Kontrolnego Najwyższej Izby Kontroli.
W 2023 r. dołączył do rządu jako minister-członek Rady Ministrów. 24 lipca 2025 r. został ministrem nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu. Premier poinformował, że dotychczasowe zadania Macieja Berka przejmie Joanna Knapińska, prezes Rządowego Centrum Legislacji.
Tusk: gorącym żelazem wypalimy każdy przypadek nieuczciwego rozdysponowania pieniędzy dla powodzian
Szef rządu skomentował także doniesienia medialne o nieprawidłowościach w KARR, w której od kwietnia Centralne Biuro Antykorupcyjne prowadzi kontrolę przestrzegania procedur podejmowania i realizacji decyzji dotyczących wsparcia przedsiębiorców poszkodowanych w wyniku powodzi w 2024 r.
– Gorącym żelazem wypalimy każdy przypadek nieuczciwego rozdysponowania pieniędzy dla powodzian – zapewnił Tusk.
Jak poinformowała Wirtualna Polska, 4,5 mln zł pomocy powodziowej z Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. (KARR) trafiło do trzech podmiotów z jednej okolicy, mimo że cztery niezależne źródła wykluczają, by ucierpiały one w wyniku powodzi. Pieniądze otrzymały podmioty powiązane z wiceprezeską agencji, działaczką KO.
We wtorek premier zaznaczył, że rząd spodziewał się, że może dojść do takich sytuacji, biorąc po uwagę skalę i tempo pomocy.
– Pytanie jest tylko o skalę i reakcję państwa. Dla mnie najważniejsze jest, żeby instytucje państwa działały i żeby prędzej czy później każde ewentualne nadużycie zostało zidentyfikowane i ukarane. Gorącym żelazem wypalimy każdy przypadek nieuczciwego rozdysponowania pieniędzy dla powodzian. Takie rzeczy są nie do zaakceptowania–- podkreślił.
Przypomniał, że w ciągu dwóch lat wypłacone zostało 8 mld zł na pomoc dla powodzian. – Samych szybkich zasiłków dla osób prywatnych wydano 62 tys., a tysiące dotyczących przedsiębiorstw – dodał szef rządu.