Reklama
Reklama
Reklama

Hermeliński o zmianach w ordynacji wyborczej. "Nie widzę szans"

TYLKO NA
Wojciech Hermeliński
Wojciech Hermeliński (fot. Tomasz Gzell / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Państwowa Komisja Wyborcza w piśmie do marszałka Sejmu zaapelowała o korektę okręgów wyborczych i liczby przypisanych do nich mandatów. Parlament ma czas na zmiany do 15 maja 2027 r., ale w rozmowie z Zero.pl Wojciech Hermeliński, były szef PKW, nie ukrywa, że do nich nie dojdzie. Powód jego zdaniem jest prosty.

  • PKW skierowało w środę pismo do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, w którym wskazuje na potrzebę zmiany podziału na okręgi wyborcze.
  • W rozmowie z Zero.pl Wojciech Hermeliński, były szef PKW, przyznaje, że w przeszłości politycy nie wykazywali się chęcią zmiany w ordynacji wyborczej.
  • Teraz jego zdaniem przeszkodą jest prezydent Karol Nawrocki, który 15 października zawetował m.in. noweli Kodeksu wyborczego, która zakładała zmianę liczby posłów wybieranych z poszczególnych okręgów.
  • Hermeliński wspomina, że sama PKW mogłaby zmiany liczby mandatów w okręgach wyborczych. 

Jak informowały media w środę (28 października), Przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak skierował pismo do marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Zwrócił w nim uwagę na konieczność zmiany podziału na okręgi wyborcze. To z racji, że obowiązujące przepisy wymagają korekty, gdy zmienia się zasadniczy podział terytorialny państwa lub liczba mieszkańców w okręgu albo w całym kraju.

Przeczytaj także: PKW domaga się zmian w ordynacji wyborczej. Sejm ma czas do maja

„Komisja zwraca uwagę, że aktualny podział na okręgi wyborcze określone w załącznikach do ustawy narusza przepisy Kodeksu wyborczego” – napisał Marciniak. Proponowane korekty związane są głównie ze zmianami demograficznymi. W ciągu ostatnich kilkunastu lat część mieszkańców przeniosła się z mniejszych miejscowości i terenów wiejskich do dużych miast i ich okolic.

Były szef PKW wskazuje powód

Kodeks wyborczy został uchwalony w 2011 r., ale od tamtego czasu nie przeprowadzono żadnej korekty demograficznej. W rozmowie z Zero.pl Wojciech Hermeliński, sędzia TK w stanie spoczynku oraz były szef PKW, podaje prawdopodobny powód, dlaczego kolejne rządy nie wykazywały chęci aktualizacji podziału mandatów. 

Reklama
Reklama

– Wydaje mi się, że politycy obawiali się, że jakiekolwiek zmiany, które zajdą w proporcjach pomiędzy liczbą mieszkańców okręgu, a liczbą mandatów, mogą w jakiś sposób zadziałać na ich niekorzyść. Stąd na wszelki wypadek woleli niczego nie zmieniać. Niech zostanie tak jak jest – mówi.

Prezydent Karol Nawrocki w swoim niedawnym uzasadnieniu weta noweli Kodeksu wyborczego, która zakładała zmianę liczby posłów wybieranych z poszczególnych okręgów wyborczych, argumentował, że „nie można tworzyć mechanizmu wyborczego bez przekonującej analizy jego skutków”. Choć były szef PKW podkreśla pewną nieprzewidywalność w korekcie okręgów wyborczych, to jednak widzi w postawie prezydenta pewną „niechęć do zmiany”.

– Może obawiał się, że zaszkodzi ona jego formacji. Nie zgadzam się także z jego słowami o kuglowaniu wyborami. Do niczego takiego by nie doszło. Tym razem Sejm chce dokonać zmiany, ale prezydent na to nie pozwoli – twierdzi.

Nie pierwsza próba korekty

Tak się składa, że PKW w przeszłości występowała do Sejmu z potrzebą korekty demograficznej. – Dla mnie ta sprawa jest rzeczywiście zaskakująca, bo Sejm już wcześniej nie chciał wprowadzić tej zmiany. Myśmy jako Państwowa Komisja Wyborcza w 2014 r., a potem jeszcze w 2019 r., domagali się, by Sejm zmienił proporcje poszczególnych okręgów, bo w obecnym kształcie naruszają równość głosów. Sejm, podobnie jak prezydent, nie reagował – wspomina.

Reklama
Reklama

Czytaj także:

Trzy weta i osiem podpisów. Jest decyzja prezydenta

Hermeliński podkreśla, że jest dobry sposób. – Sama PKW mogłaby podejmować decyzje w tym zakresie, jeśli doszłaby do wniosku, że trzeba zachować równość głosów poprzez zmianę. Mogłaby zwiększać lub zmniejszać liczbę mandatów. Przykładem jest obwarzanek warszawski. Powinny tam przypaść trzy dodatkowe mandaty. Ale nie widzę szans, by PKW wykonała tego typu ruchy – przyznaje.

Zgodnie z przepisami Sejm powinien wprowadzić korektę najpóźniej trzy miesiące przed dniem zarządzenia wyborów do Sejmu. W przypadku kolejnych wyborów parlamentarnych oznacza to termin 15 maja 2027 r.

To cię może zainteresować: 

Reklama
Reklama