Jarosław Kaczyński stwierdził, że jeśli Włodzimierz Czarzasty będzie trzymał prezydencki projekt ustawy o SAFE w tzw. sejmowej zamrażarce, to będzie to „rodzaj szantażu”. Prezes PiS uznał, że zamieszanie wokół SAFE związane jest z tym, że celem tego programu nie są jedynie zbrojenia, ale przede wszystkim uzyskanie hegemonii przez Niemcy w Europie.

- Prezes Prawa i Sprawiedliwości w piątek wypowiedział się na temat prezydenckiego weta ustawy o unijnej pożyczce na zbrojenia SAFE.
- Jarosław Kaczyński ocenił, że poprzez SAFE Niemcy dążą do uzyskania dominacji w Europie.
- „To jest jawna i zupełnie nieukrywana opcja niemiecka” – powiedział lider największej partii opozycyjnej o rządzie premiera Donalda Tuska.
Prezydent Karol Nawrocki ogłosił w czwartkowym orędziu, że zawetował ustawę dotyczącą unijnej pożyczki na zbrojenia SAFE, o czym pisaliśmy na Zero.pl. W piątek premier Donald Tusk zwołał w piątek nadzwyczajne posiedzenie rządu, podczas którego skrytykował decyzję głowy państwa. O reakcje na ostatnie wydarzenia związane z SAFE oraz o działania rządu na sejmowym korytarzu w piątek został zapytany przez dziennikarzy Jarosław Kaczyński.
W Sejmie trwa gorąca dyskusja poświęcona wecie prezydenta do programu SAFE.
Zapytany o prezydencki projekt ustawy o SAFE, który został skierowany do Sejmu i o to, że marszałek Czarzasty będzie go trzymać w tzw. zamrażarce sejmowej, prezes Prawa i Sprawiedliwości odpowiedział: – To jest rodzaj szantażu. To szaleństwo wokół tego SAFE wskazuje na to, że jego funkcje są związane nie tylko ze zbrojeniami, ale także z czymś innym. A są rzeczywiście związane z tym (…), żeby potem można było na nowo przeprowadzić zaplanowany proces jednoczenia Europy, a w szczególności tej części Europy, pod hegemonią Niemiec.
Jarosław Kaczyński o rządzie Donalda Tuska: „To jawna opcja niemiecka”
Jarosław Kaczyński w ostrych słowach podsumował działania rządu. – To jest degradacja życia politycznego. To jest degradacja państwa. To jest, wydaje się, zamierzone. To nie jest wynik konieczności, bo nie mają prezydenta (…) To zamierzona degradacja. To jest, jak słusznie powiedział nasz kandydat na premiera (Przemysław Czarnek – red.) jawna i zupełnie nieukrywana opcja niemiecka – mówił polityk.
– Niemcy od już bardzo długiego czasu, trzeba tu sięgnąć do czasów przed I wojny światową, formują taką koncepcję, że tutaj, na wschód od ich granic powinny być małe, słabe państwa, czy wręcz państewka, im podporządkowane – stwierdził Jarosław Kaczyński. – I to jest jest w tej chwili w Polsce realizowane i ja mam tylko nadzieję na to, że ludzie, którzy to robią, łącznie z tym dziennikarzem, staną przed sądem i poniosą, bardzo już ciężką, odpowiedzialność – dodał.
Jarosław Kaczyński o zamieszaniu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Co zrobi prezydent?
Zapytany o to, co nastąpi, kiedy prezydent Karol Nawrocki zdecyduje się, żeby przyjąć ślubowanie części kandydatur na członków Trybunału Konstytucyjnego, odpowiedział: – Ja przymuję takie założenie, że prezydent nie będzie uczestniczył w brutalnym łamaniu konstytucji i z całą pewnością tego nie zrobi – odpowiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości. – Jest taka sytuacja, że Trybunał Konstytucyjny już od długiego czasu jest nieuznawany przez tą władzę. To nieuznawanie oczywiście tez było aktem radykalnego złamania prawa.
Zdaniem prezesa PiS, obecna koalicja rządząca doprowadziła Polskę do złej sytuacji ekonomicznej: – Jak ta formacja dochodzi do władzy to mamy do czynienia z bardzo ciężkim kryzysem państwa, towarzyszy temu także kryzys gospodarczy. Takie są jej determinanty kulturowe. To są ludzie po prostu całkowicie nieprzygotowani do władzy, ale przede wszystkim sądzę, że to jest realizacja tego planu, o którym już mówiłem (o jawnej opcji niemieckiej – red.).
Jarosław Kaczyński odniósł się także do zamieszania związanego z kontaktów marszałka sejmu Czarzastego i jego rosyjskich kontaktów. – Ja nie znam tej sprawy, wobec tego nie będę komentować tej kwestii. (…) Kwestia jego powiązań jest na pewno kwestią, która powinna być rozwiązana, ale ciągle przy założeniu, że w Polsce istnieje normalne, suwerenne państwo. No niestety, w tej chwili nie istnieje i za jego zniszczenie będą odpowiadali ci, którzy dzisiaj rządzą – podsumował polityk.
