Reklama
Reklama
Reklama

Kaczyński o protestujących na miesięcznicy. „Przyjdzie dzień zwycięstwa i ukarania”

Okrzyki protestujących towarzyszyły miesięcznicy smoleńskiej na placu Piłsudskiego w Warszawie. Jarosław Kaczyński ostro zareagował na demonstrację, mówiąc o „putinowskiej propagandzie” i „lumpenproletariacie”. Prezes PiS zapowiedział też, że po zmianie władzy przyjdzie czas na rozliczenia. – Przyjdzie dzień zwycięstwa i ukarania – stwierdził.

Jarosław Kaczyński
Prezes PiS Jarosław Kaczyński (C) podczas uroczystości na pl. Piłsudskiego w Warszawie, 10 bm. Trwają obchody miesięcznicy katastrofy smoleńskiej. (fot. Albert Zawada / PAP)
  • Jarosław Kaczyński podczas miesięcznicy zarzucił protestującym zakłócanie uroczystości. Nazwał ich także „lumpenproletariatem” i oskarżył o „putinowską propagandę”.
  • Prezes PiS stwierdził, że część demonstrantów może mieć związki sięgające poza Polskę. Nie przedstawił jednak dowodów na potwierdzenie tej tezy.
  • Kaczyński zapowiedział, że po zmianie władzy nastąpią rozliczenia.

Obchody miesięcznicy odbyły się na placu Piłsudskiego w Warszawie. W pobliżu polityków Prawa i Sprawiedliwości pojawili się protestujący. Na miejscu była policja, a podczas przemówienia Jarosława Kaczyńskiego wielokrotnie było słychać okrzyki.

Prezes PiS odniósł się do obecności demonstrantów, zarzucając im zakłócanie uroczystości. Jego zdaniem służby powinny skuteczniej reagować na tego typu protesty.

– Putinada trwa tu przez cały czas. Za czasów naszych rządów też niezbyt zdecydowanie, niestety, się temu przeciwstawiano – powiedział Kaczyński.

Reklama
Reklama

Polityk przekonywał, że demonstracje powinny odbywać się w większej odległości od zgromadzenia upamiętniającego ofiary katastrofy smoleńskiej.

– Dziś to słyszymy, ciągle, słyszymy co miesiąc. Dziś sytuacja się poprawiła, zauważamy to, ale przestrzegania prawa nie ma, bo tego rodzaju demonstracje powinny być odsunięte przynajmniej o 100 metrów od tej demonstracji, którą chcą zakłócić – stwierdził.

Kaczyński o „lumpenproletariacie” i „putinowskiej propagandzie”

Prezes PiS poszedł w swoich zarzutach dalej. Według niego osoby protestujące podczas miesięcznicy nie tylko zakłócają obchody, ale również prowadzą działania, które powinny zainteresować organy państwa.

– Prokuratura dawno powinna wydać zakaz obecności tutaj tych ludzi. Nieustannie obrażają, nieustannie uprawiają tutaj putinowską propagandę – mówił.

Kaczyński zasugerował również, że część działań protestujących może mieć związki poza granicami Polski. Nie przedstawił jednak podczas przemówienia dowodów na potwierdzenie takiej tezy.

Śledź z nami dzień na żywo!

– Nie wiem, co robią służby specjalne, bo z pewnością są tutaj związki sięgające poza Polskę. Trzeba to ustalić i wyciągać wszystkie prawne konsekwencje – powiedział.

W dalszej części wystąpienia lider PiS nazwał protestujących „lumpenproletariatem”.

Reklama
Reklama

– Przychodzimy tutaj i żadne wrzaski lumpenproletariatu tego nie zmienią. Jestem pewien, że przyjdzie dzień zwycięstwa i ukarania tych, którzy tutaj są, ale przede wszystkim ukarania tych, którzy na to pozwalają i tych wszystkich, którzy za tą zbrodnią stali – mówił.

Dodał również:

– Rosja jest poza naszym zasięgiem, ale tych w Polsce złapiemy i ukarzemy.

Zapowiedź zmiany władzy i rozliczeń

Znaczną część przemówienia Kaczyński poświęcił sytuacji politycznej w Polsce. Jego zdaniem brak poparcia dla Donalda Tuska i obecnego rządu ma zapowiadać zmianę władzy.

– Radykalny brak poparcia dla Donalda Tuska, rządu to zapowiedź zmiany władzy i ta nowa władza wszystkie te sprawy załatwi – stwierdził.

Prezes PiS zapowiedział przy tym działania mające – w jego ocenie – zabezpieczyć praworządność i demokrację.

– Jednocześnie zabezpieczy sprawę polskiej praworządności, polskiej demokracji. Wiem, że to się nie wszystkim podoba, ale powstaną instytucje, które uniemożliwią takie akcja jak zajmowanie telewizji czy prokuratury – mówił.

Zapowiedział też surowe konsekwencje wobec osób, które miałyby próbować przeciwstawiać się takim rozwiązaniom.

Reklama
Reklama

– Ci, którzy będą chcieli na to podnieść rękę, będą z całą energią zatrzymani, a następnie bardzo surowo, w sposób odstraszający dla innych, ukarani – powiedział.

Kaczyński mówił także o działaniach podejmowanych w Polsce po 13 grudnia 2023 r. Przekonywał, że po zmianie władzy Polska ma ponownie stać się państwem praworządnym i demokratycznym.

Kaczyński o Karolu Nawrockim. Padła deklaracja

Po miesięcznicy Jarosław Kaczyński rozmawiał również z dziennikarzami. W rozmowie odniósł się do roli prezydenta Karola Nawrockiego w procesie jednoczenia prawicy.

Prezes PiS przyznał, że wcześniej zwracał się do Nawrockiego z prośbą o „patronowanie” zjednoczeniu polskiej prawicy.

– Mam nadzieję, że to podejmie – mówił Kaczyński.

Dodał, że zaangażowanie prezydenta w ten proces byłoby korzystne dla prawicy.

– Byłoby bardzo dobrze, gdyby prezydent się za to energicznie wziął – podsumował.

PiS chce wyjścia Polski z systemu ETS

Tego samego dnia pojawiła się również informacja dotycząca planów legislacyjnych PiS. Wiceprezes partii Przemysław Czarnek zapowiedział złożenie projektu ustawy dotyczącego wyjścia Polski z unijnego systemu ETS.

Deklaracja była reakcją na decyzję Senatu, który odrzucił wniosek prezydenta dotyczący organizacji referendum w sprawie polityki klimatycznej.

Reklama
Reklama