Reklama

Netanjahu obrońcą narodu irańskiego? Burzyńska przypomina ciemną stronę premiera Izraela

Reklama

Przy okazji ataku na Iran premier Izraela Binjamin Netanjahu przebiera się w szaty obrońcy demokracji i moralizatora. Tymczasem sam jest ścigany za zbrodnie wojenne. O ciemnej stronie polityka opowiada w Kanale Zero Agnieszka Burzyńska.

Binjamin Netanjahu
Interwencja w Iranie pomoże premierowi Izraela ponownie wygrać wybory? (fot. PAP/EPA/AVI OHAYON/GPO HANDOUT / Kanał Zero)

"W najbliższych dniach zaatakujemy tysiące celów reżimu terrorystycznego. Stworzymy warunki, w których odważny naród irański będzie mógł uwolnić się od kajdan tyranii" – to jeden z cytatów z ostatniego przemówienia Netanjahu, który przypomina w materiale Burzyńska.


Reklama

Ciemna strona premiera Izraela 

Dziennikarka Kanału Zero zwraca uwagę, że w ostatnich dniach premier Izraela "przebiera się w szaty bohatera, siewcy demokracji, obrońcy demokracji i, co więcej – moralizatora". Tymczasem sam jest ścigany przez Międzynarodowy Trybunał Karny za zbrodnie wojenne. – Netanjahu jest oficjalnie poszukiwanym człowiekiem, wydany został zresztą nakaz aresztowania – podkreśla Burzyńska.

Co zawiera akt oskarżenia? Oprócz mordów i prześladowań, także użycie głodu jako metody prowadzenia działań wojennych.

Netanjahu mierzy się też z zarzutami potężnej korupcji, łapówkarstwa, oszustwa i nadużycia zaufania.


Reklama

Jednak premier Izraela zdaje się być odporny na te oskarżenia. Postępuje według znanej zasady „oj tam, oj tam, ludzie mają krótką pamięć”.


Reklama

Podobnie zachowuje się i teraz, przy okazji ataku na Iran. Kraj ten od lat był „oczkiem w głowie premiera Izraela". Straszył nim już od lat 90.

Kto rządzi Ameryką?

By podjąć konkretne działania przeciw Teheranowi potrzebował jednak amerykańskiego wsparcia. Dostał je dopiero od Donalda Trumpa.


Reklama

Wojna na Bliskim Wschodzie. Szósty dzień operacji w Iranie [RELACJA NA ŻYWO]


Reklama

Agnieszka Burzyńska przypomina, że Netanjahu od dawna chwalił się tym, że to Izrael rządzi Ameryką. Przekonał się o tym m.in. w 1996 roku Leszek Miller.

Podczas nieplanowanej, długiej kolacji zapytał Netanjahu: „Czy to jest tak, że znaczące elity żydowskie w Stanach Zjednoczonych kierują Izraelem, czy to Izrael kieruje tymi elitami i jednocześnie Stanami Zjednoczonymi?”

Netanjahu się uśmiechnął i powiedział: "Niech pan nie ma żadnych wątpliwości. To, co robi nasza diaspora w Stanach Zjednoczonych, potężna i wpływowa, to jest to, co my chcemy, żeby robiła".


Reklama

Ludzie zapomną o zbrodniach Netanjahu?

Dziennikarka Kanału Zero zastanawia się, czy interwencja w Iranie pozwoli premierowi wygrać kolejne wybory. Bardzo możliwe, ponieważ pozwala mu znów zjednoczyć wokół siebie Izraelczyków.


Reklama

Poza tym nadal aktualna pozostaje zasada "ludzie mają krótką pamięć". - Jeżeli ustoisz, przeczekasz kłopoty polityczne, ludzie wrócą do tych piękniejszych chwil. A tych w życiu Netanjahu było sporo, jak choćby jego komandoska przeszłość i akcja Entebbe, czyli odbijanie zakładników w Ugandzie - przypomina Burzyńska.

Dziennikarka zwraca jednak uwagę: – Ale o ile mieszkańcy Izraela być może wybaczą mu zbrodnie wojenne, korupcję i oszustwa, to świat nie powinien i nie może o tym zapomnieć. Człowiek, który dziś kreuje się na zbawcę nie tylko Izraela, ale i Iranu oraz całego regionu, przede wszystkim powinien odpowiedzieć za zło, które uczynił.


Reklama