Prokurator generalny Waldemar Żurek przesłał do Sejmu wniosek o uchylenie immunitetu poselskiego Łukasza Mejzy. Śledczy twierdzą, że parlamentarzysta dopuścił się oszustwa, wyłudzenia dotacji oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentach.

- Prokuratura Generalna poinformowała, że materiał dowodowy zgromadzony w trakcie śledztwa w sprawie Łukasza Mejzy „pozwolił na przyjęcie uzasadnionego podejrzenia, że dopuścił się trzech przestępstw”.
- Chodzi o oszustwo, poświadczenia nieprawdy w dokumencie oraz wyłudzenia dotacji przy organizacji szkoleń.
Sprawa dotyczy firmy „Future Wolves Łukasz Mejza”, jednoosobowej działalności gospodarczej byłego posła PiS. Organizowała ona szkolenia i była wpisana do Bazy Usług Rozwojowych.
Jak poinformowała prokuratura, parlamentarzysta „wprowadził w błąd Agencję Rozwoju Regionalnego S.A. w Zielonej Górze – Operatora Projektu, współfinansowanego przez Europejskie Fundusze Społeczne, co do sposobu sfinansowania wkładu własnego łącznie pięciu ustalonych uczestników szkoleń oraz zasad ich naboru”.
Poseł przekazał uczestnikom projektu Agencji Rozwoju Regionalnego S.A. pieniądze na pokrycie wymaganego wkładu własnego oraz doprowadził do wyboru przez nich szkoleń organizowanych przez „Future Wolves” bez zachowania bezstronności. W przypadku tych kursów uczestnicy muszą bowiem pokryć niewielką część kosztów z własnej kieszeni, a pozostałe opłaty są przyznawane w formie dotacji.
Uchylenie immunitetu Mejzy. „Pociągnięcie do odpowiedzialności za trzy przestępstwa”
Według śledczych, po tym, jak Mejza doprowadził uczestników projektu do wyboru szkoleń organizowanych przez jego firmę, następnie „poświadczył nieprawdę w fakturach, co do okoliczności mających znaczenie dla uzyskania wsparcia finansowego w postaci dotacji w związku z realizacją tego projektu, w kwotach wskazanych w tych fakturach, które to kwoty nie podlegały refundacji”.
W ten sposób, jak wynika z komunikatu prokuratury, Mejza doprowadził Agencję Rozwoju Regionalnego do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w postaci środków finansowych w łącznej kwocie 66 250 zł, powodując rzeczywistą szkodę w mieniu pokrzywdzonej spółki w łącznej kwocie 49 687, 50 zł.
Pociągnięcie posła na Sejm RP do odpowiedzialności karnej wymaga zgody Sejmu, chyba że zrzeknie się on przysługującego mu immunitetu.
Morawiecki-Kaczyński. Rozmowa ostatniej szansy? „Zasługa grupki intrygantów”
Mejza ma problemy z prawem. 168 punktów karnych i 11 zarzutów
To nie jedyne sprawy, za które Łukasz Mejza odpowie przed sądem. Pod koniec marca były poseł PiS zrzekł się immunitetu ws. wniosków policji i Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego dotyczących wielokrotnego przekroczenia dopuszczalnej prędkości na drogach publicznych.
Według wyliczeń mediów, wobec Mejzy toczy się postępowanie dotyczące łącznie 17 mandatów za przekroczenia prędkości. Portale informują, że poseł zgromadził w sumie 168 punktów karnych.
W kwietniu ub.r. Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze skierowała do sądu akt oskarżenia przeciw Mejzie. Postawiono mu 11 zarzutów, które w większości dotyczą podania nieprawdziwych informacji lub ich zatajania w oświadczeniach majątkowych w latach 2021-2024.