Reklama
Reklama

„Nie ma do tego prawa”. Józefaciuk ostro o słowach Biejat, która kpiła z Sejmu

„Wicemarszałek Senatu nie ma prawa zachowywać się tak, jakby Sejm był jakimś gorszym sortem demokracji” – napisał Marcin Józefaciuk. Poseł skrytykował Magdalenę Biejat za słowa, których użyła w trakcie obrad izby wyższej. W jego ocenie są „politycznie niebezpieczne”.

Marcin Józefaciuk
Poseł niezrzeszony Marcin Józefaciuk na sali obrad. (fot. Paweł Supernak / PAP)
  • Magdalena Biejat prowadząc środowe obrady Senatu próbowała uspokoić senatorów mówiąc, że „chyba pomyliły im się izby”, bo to przecież nie Sejm.
  • Wypowiedź wicemarszałek ocenił krytycznie poseł Józefaciuk.
  • „Nie zgadzam się na psucie autorytetu parlamentu przez ludzi, którzy sami tak chętnie mówią o szacunku i standardach” – napisał parlamentarzysta. 

W czwartkowy wieczór poseł niezrzeszony Marcin Józefaciuk (wcześniej był w klubie Koalicji Obywatelskiej) zamieścił w serwisie X wpis, w którym krytycznie odniósł się do słów wicemarszałek Senatu Magdaleny Biejat z Lewicy.

Chodzi o wypowiedź Biejat, która padła podczas środowych burzliwych obrad izby wyższej parlamentu. – Proszę o spokój, przywołuję wszystkich państwa do porządku. Państwu się chyba pomyliły izby, to nie jest Sejm. Proszę o spokój – apelowała do senatorów Biejat, która tego dnia prowadziła obrady.

Zdaniem posła Józefaciuka słowa wicemarszałek Senatu są aroganckie i politycznie niebezpieczne. „Bo zaczynamy dochodzić do sytuacji, w której jedna izba parlamentu próbuje budować swoją »wyższość« poprzez publiczne poniżanie drugiej. A to jest droga donikąd” – ocenił polityk.

Reklama
Reklama

 

We wpisie podkreślał, że Sejm i Senat mogą się różnić i pracować inaczej, ale „nadal tworzą jeden parlament i jedną władzę ustawodawczą Rzeczypospolitej Polskiej”. Dlatego – jego zdaniem – wicemarszałek Senatu „nie ma prawa zachowywać się tak, jakby Sejm był jakimś gorszym sortem demokracji”.

Reklama
Reklama

Dalej zauważył, że sformułowanie Biejat było „butne, pogardliwe i skrajnie nieodpowiedzialne”. Dodał, że emocje, chaos i krzyki nie są wyłącznie domeną izby niższej, co pokazało wczorajsze posiedzenie, bo – jak opisywał – „senatorowie również ignorowali upomnienia, przekrzykiwali się i nie reagowali na dzwonek prowadzącej obrady”.

Poseł Józefaciuk ostro po sondażu o pracach domowych. "Idiotyzm ze strony minister"

Józefaciuk: Można to było zrobić z klasą

„Różnica polega na tym, że nikt z Sejmu nie wychodził potem i nie próbował upokarzać całej drugiej Izby” – podkreślił Józefaciuk.

Dalej analizował, że to może być świadome działanie, którego celem jest budowanie podziału między obiema izbami. „Można było uspokoić obrady z klasą. Można było zachować powagę funkcji. Można było nie dolewać oliwy do ognia. Ale wybrano polityczny przytyk i publiczne uderzenie w Sejm RP” – ubolewał.

Reklama
Reklama

Na koniec poseł napisał, że nie zgadza się na takie traktowanie Sejmu i na „psucie autorytetu parlamentu przez ludzi, którzy sami tak chętnie mówią o szacunku i standardach”.

Wicemarszałek Senatu Magdalena Biejat. (fot. Szymon Pulcyn / PAP)

Źródło: Zero.pl
Reklama
Reklama