Reklama
Reklama
Reklama

Opozycja grzmi po nocnym alarmie. „Trzy godziny czekaliśmy na informacje”

– W alarmach nie ma nic złego, jeśli jest zagrożenie, to alarmy są po to, żeby rzeczywiście były jak najgłośniejsze, tylko chodzi o komunikację, bo następne trzy godziny czekaliśmy na Lubelszczyźnie na jakiekolwiek informacje na temat tego, co się stało, tak być nie może – powiedział w czwartkowy poranek Przemysław Czarnek. Na słowa polityka PiS niemal w tym samym momencie odpowiedział szef MSWiA.

Przemysław Czarnek, Małgorzata Golińska, Szymon Pogoda, Mateusz Kurzejewski
Przemysław Czarnek krytykuje władze. (fot. Piotr Nowak / PAP)
  • O godz. 3:40 w polskiej przestrzeni powietrznej wykryto niezidentyfikowany obiekt; dla jego rozpoznania i przechwycenia skierowano myśliwiec F-16.
  • Sześć minut później zanikł, prawdopodobne miejsce jego upadku zlokalizowano w pobliżu miejscowości Tarnawa-Kolonia - poinformowało w czwartek Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych.
  • Premier napisał na platformie X, że w związku z naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej w trakcie rosyjskiego zmasowanego ataku rakietowego na zachodnią Ukrainę zwołał zespół koordynacyjny z udziałem szefa MON i odpowiednich służb.

„W nocy naruszona została Polska przestrzeń powietrzna, Natychmiast wdrożono procedurę SPO13 i uruchomiono syreny alarmowe jako najszybszy sposób informowaniu o zagrożeniu” – przekazał w sieci Marcin Kierwiński. Minister spraw wewnętrznych i administracji dodał, że sygnały dźwiękowe nadawane były przez ok. 13 minut., a od wczesnych godzin porannych służby pracują na miejscu. 

Wybuch na Lubelszczyźnie. Czarnek krytykuje, Müller sugeruje działania

Komunikacje władz po incydencie od rana krytykuje opozycja. 

Reklama
Reklama

– W alarmach nie ma nic złego, jeśli jest zagrożenie, to alarmy są po to, żeby rzeczywiście były jak najgłośniejsze, tylko chodzi o komunikację, bo następne trzy godziny czekaliśmy na Lubelszczyźnie na jakiekolwiek informacje na temat tego, co się stało, tak być nie może – powiedział Przemysław Czarnek na konferencji prasowej.

– Chcemy, żeby na przyszłość te informacje były natychmiast, ludzie, którzy się budzą w nocy przy alarmach, które słusznie są włączane, chcą też mieć komunikat, co dalej, co się dzieje – kontynuował polityk PiS.

Z kolei Piotr Müller zaproponował wdrożenie systemu mAlert w mObywatelu, dzięki któremu błyskawiczny push pojawi się w aplikacji bezpośrednio na telefon , ostrzeżenie będzie precyzyjne dopasowane do lokalizacji, a mieszkańcy zagrożonego terenu otrzymają jasną instrukcja krok po kroku, jak się zachować.

Reklama
Reklama

„ Jako klub Rozwój Plus domagamy się pilnego wdrożenia tych oraz innych dodatkowych rozwiązań” – dodał współpracownik Mateusza Morawieckiego.

 

Źródło: Zero.pl
Reklama
Reklama