Większość Polaków popiera pomysł Przemysława Czarnka, by VAT na żywność został obniżony do 0 proc. do końca 2026 r. – wynika z nowego sondażu. Kandydat PiS na premiera twierdzi, że zredukowanie VAT na żywność do zera pozwoli konsumentom zaoszczędzić ponad 3 mld zł.

- Większość Polaków chciałaby, aby VAT na żywność spadł do 0 proc. Obecnie stawka VAT na podstawowe produkty żywnościowe to 5 proc.
- Pomysł obniżenia VAT na żywność w obliczu wojny na Bliskim Wschodzie wyszedł Przemysława Czarnka, kandydata PiS na premiera.
- Jak wojna w Zatoce Perskiej wpływa na rolnictwo i ceny żywności? Czy grożą nam wzrosty cen produktów spożywczych?
Kandydat PiS na szefa rządu z propozycją obniżenia VAT na żywność do 0 proc. wystąpił pod koniec marca. Przemysław Czarnek chciał, by postulowana przez niego obniżka weszła w życie jeszcze przed świętami wielkanocnymi, w związku z czym domagał się, by Sejm niezwłocznie zajął się jego projektem. Tak się jednak nie stało.
Polacy za niższym VAT na żywność
Z sondażu SW Research dla „Rzeczpospolitej” wynika tymczasem, że propozycja Czarnka spotkała się z dużym poparciem społecznym. Poparło ją 53,6 proc. badanych, przy czym największa aprobata dla tego rozwiązania została zaobserwowana w grupie wiekowej 35–49 lat (64 proc.).
Kłótnie przy świątecznym stole. „Jak rozpoznać pisiora”
Na uwagę zasługuje zarazem zróżnicowanie wyników ze względu na miejsce zamieszkania:
- wśród mieszkańców wsi odsetek osób popierających pomysł Czarnka był największy i wyniósł 57 proc.,
- w miastach do 20 tys. mieszkańców był już nieco niższy i wyniósł 55 proc.,
- w miastach 20-99 tys. wyniósł 53 proc.,
- w miastach 100-199 tys. było to 51 proc.,
- w miastach 200-499 tys. również 51 proc.,
- w miastach powyżej 500 tys. – 45 proc.
Pomysł Przemysława Czarnka negatywnie oceniło 25,8 proc. respondentów. Z kolei 20,6 proc. badanych przekazało, że nie ma zdania w tej sprawie.
Badanie przeprowadzono w dniach 31 marca – 1 kwietnia na grupie internautów powyżej 18. roku życia liczącej 800 osób. Próba została dobrana w sposób losowo-kwotowy i skorygowana tak, by odpowiadała strukturze polskiego społeczeństwa powyżej 18. roku życia pod względem kluczowych cech związanych z przedmiotem badania.
Obawy o wzrost cen żywności
Niepewność co do tego, jak będą kształtowały się ceny produktów spożywczych, ma związek z kryzysem na rynku ropy naftowej wywołanym wojną USA i Izraela z Iranem oraz blokadą Cieśniny Ormuz, która jest kluczowym szlakiem dostaw „czarnego złota” na światowe rynki. Notowania ropy od wybuchu konfliktu poszły w górę mniej więcej o 50 proc., co wpłynęło na ceny paliw. Z kolei drożejące paliwa wywierają presję inflacyjną na inne kategorie produktów (i, oczywiście, usług), ponieważ podnoszą koszty transportu.
Najnowszy, wstępny odczyt inflacji za marzec podany przez Główny Urząd Statystyczny (GUS) pokazał, że w kategorii „Paliwa i smary do prywatnych środków transportu” (obejmuje ona ceny benzyny i diesla) wzrost cen wyniósł 8,5 proc. w ujęciu rocznym (czyli w porównaniu z marcem 2025 r.) i 15,4 proc. w ujęciu miesięcznym (tj. w porównaniu z lutym 2026 r.). Żywność i napoje bezalkoholowe, póki co, podrożały umiarkowanie – o 2 proc. w ujęciu rok do roku; z kolei w ujęciu miesiąc do miesiąca pozostały bez zmian.
Jaka inflacja w marcu? Pierwsze dane po wybuchu wojny i niemiła niespodzianka
Wskaźnik inflacji ogółem w marcu wyniósł 3 proc. w ujęciu rocznym („punktowy” cel inflacyjny NBP to 2,5 proc. w ujęciu rok do roku), wobec 2,1 proc. w lutym. Przypomnijmy, że cały czas mowa o wstępnym szacunku – ostateczny odczyt inflacji za marzec GUS poda 15 kwietnia.
Jak wojna wpływa na rolnictwo?
Ekonomiści ostrzegają, że wojna na Bliskim Wschodzie rodzi ryzyka dla rolnictwa i przemysłu spożywczego w Unii Europejskiej, w tym w Polsce. „Dotyczą one m.in. wzrostu kosztów produkcji rolnej, który będzie przekładać się na ceny surowców dla przemysłu, ale też wielu innych obszarów” – piszą w specjalnym raporcie analitycy Pekao. Głównym czynnikiem ryzyka jest tutaj wzrost cen gazu, który przekłada się na wyższe koszty produkcji nawozów azotowych (jak wskazują autorzy raportu, udział gazu w kosztach wytworzenia nawozów może sięgać nawet 80 proc., w zależności od typu nawozu).
„Efektem obecnej sytuacji jest więc presja na wzrost cen nawozów na świecie, co dotknie też Europę” – piszą eksperci. „Dla rolnictwa oznacza to wyższe koszty”.
Na ceny żywności oddziałuje też wzrost cen ropy – po pierwsze, kanałem transportu, a po drugie, poprzez fakt, że w obliczu drożejących paliw kopalnych producenci niektórych roślin (takich jak rzepak czy kukurydza) mogą przekierować większą część plonów do sektora wytwarzania biopaliw. Spowodowałoby to wzrost cen wybranych zbóż i roślin oleistych.