Reklama
Reklama
Reklama

To nie będzie ostatnia fala upałów? „Lato jest w tym roku bardzo dynamiczne”

TYLKO NA

Po kilku wyjątkowo upalnych dniach czeka nas ochłodzenie odczuwalne niemal w całym kraju. Wszystko przez zimniejszy, morski front, które wyprze znad Polski masy gorącego powietrza. – Chłodniejsze powietrze najszybciej pojawi się w zachodniej i północnej części kraju – zapowiedział Przemysław Makarewicz z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej w rozmowie z Zero.pl.

projekt-bez-nazwy-1
Urlopowicze odpoczywają na plaży w Krakowie. (fot. Shutterstock/IMGW / Inne)
  • Fala zwrotnikowego powietrza, która dotarła nad Polskę znad Sahary, przyniosła nam drugą tegoroczną falę upałów.
  • Od początku sierpnia najgoręcej jest w centrum, na południu i południowym wschodzie kraju, gdzie termometry wskazują ponad 30 st. C. W środę w najcieplejszych miejscach temperatura może skoczyć powyżej 40 st. C.
  • Jak podał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, pod koniec tygodnia po tak wysokich temperaturach nie będzie już śladu. – Piątek to pierwszy dzień, kiedy w całym kraju będziemy mieli do czynienia z powietrzem chłodniejszym oraz morskim – poinformował Przemysław Makarewicz w rozmowie z Zero.pl.

Powrót bardzo wysokich temperatur w niemal całym kraju to skutek napływu nad Polskę suchego, gorącego powietrza zwrotnikowego znad Sahary. Z jego powodu w centralnej, południowej oraz południowo-wschodniej części kraju temperatury sięgały we wtorek 37 st. C, a w środę będzie jeszcze goręcej.

– Temperatura maksymalna wyniesie od 30 st. C na krańcach północnych, około 36 st. C w centrum, na południu południowym wschodzie 38-39 st. C. Lokalnie temperatura może nawet się zbliżyć do około 40 st. C – podał Przemysław Makarewicz, synoptyk z IMGW, w rozmowie z Zero.pl.

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej (fot. IMGW / Inne)

Tak wysokie temperatury nie utrzymają się długo. Już w czwartek i piątek nad Polskę dotrze chłodny front atmosferyczny, który stopniowo będzie wypierał bardzo wilgotną, gorącą masę powietrza zwrotnikowego. Przyniesie on niższe temperatury oraz przelotne opady deszczu i burze. Jak podał Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, te zjawiska miejscami będą gwałtowne.

Reklama
Reklama

– Chłodniejsze powietrze najszybciej pojawi się w zachodniej i północnej części kraju. Fala największych upałów dotyka głównie innych obszarów: centrum, południowego wschodu, gdzie temperatury są najwyższe. We wtorek było to do 35-37 st. C, lokalnie 38 st. C. Natomiast w zachodniej części kraju jest nieco chmur. Można już powiedzieć, że upały w całym kraju skończą się w piątek po przejściu frontu atmosferycznego, który stopniowo będzie wędrował nad kraj – poinformował Przemysław Makarewicz z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Prognoza pogody. Ochłodzenie po fali upałów

Pomimo tego, że nad kraj nadciągnie zimniejszy, morski front, w niektórych rejonach Polski i tak utrzymają się  wysokie temperatury.

Reklama
Reklama

 – Tak będzie m.in. w centrum, we wschodniej i południowo-wschodniej części kraju. W wielu miejscach Polski centralnej, południowej i południowo-wschodniej temperatura zbliży się do 39 stopni, a lokalnie nawet mogą się zdarzyć wartości około 40 st. C. Natomiast w czwartek na północy, na zachodzie i częściowo w centrum front atmosferyczny będzie się już zaznaczał – zapowiedział synoptyk z IMGW.

Nadejście morskiej masy powietrza spowoduje, że na północy i zachodzie kraju temperatura spadnie o kilka stopni: wyniesie od 25 do 27 st. C.

– Obszar tych najwyższych temperatur sięgających 38, 39 stopni przesunie się na wschód i południowy wschód Polski. W piątek już w całej Polsce te temperatury będą wyraźnie niższe – zapowiedział Przemysław Makarewicz z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

Po tym, jak nad Polskę dotrze zimny front, temperatura spadnie do ok. 21-23 st. C na północy kraju i od 22 do 24 st. C na zachodzie. Najcieplej dalej będzie na południowym wschodzie: ok. 27 st. C.

– Można powiedzieć, że piątek będzie pierwszym dniem, kiedy już w całym kraju będziemy mieli do czynienia z powietrzem chłodniejszym oraz morskim – poinformował Przemysław Makarewicz z IMGW.

80 km/h na hulajnodze elektrycznej? Da się szybciej. Prawo nie nadąża za producentami

Prognoza pogody IMGW na czwartek 6 sierpnia. (fot. IMGW / Inne)

Prognoza pogody. Po weekendzie znów będzie bardzo ciepło 

Synoptycy nie przewidują jeszcze, czy po ochłodzeniu może nas czekać kolejna fala upałów. – Największą sprawdzalność mają prognozy krótkoterminowe, a w dalszej kolejności średnioterminowe. Średnioterminowe prognozy kończą się po tygodniu od dzisiaj, czyli licząc od wtorku 4 sierpnia do wtorku 11 sierpnia. W tym okresie takich wysokich temperatur już nie prognozujemy, chociaż po tym ochłodzeniu w piątek, sobotę i niedzielę znowu zrobi się ciepło – zapowiedział Przemysław Makarewicz.

Jak podał IMGW, w niedzielę i poniedziałek w większej części kraju temperatura znów zbliży się do 30 st. C. – Ale na razie nie spodziewamy się tak wysokich wartości, jak mamy podczas tej fali upałów – zapowiedział Przemysław Makarewicz i dodał: – Do końca wakacji jeszcze daleko, a lato mamy w tym roku bardzo dynamiczne, więc niczego jeszcze nie można przesądzić. Nie możemy zaprzeczyć, że nam się jeszcze takie temperatury zdarzą.

Reklama
Reklama