Reklama
Reklama

Reklama

Psy tej rasy nie gryzą? Behawiorysta obala powszechny mit

Reklama

W Krzepicach, w woj. śląskim, dwoje nastolatków zostało odwiezionych do szpitala po ataku psów. Sprawę wyjaśnia policja. Zwierzęta, które raniły dzieci nie należą do ras powszechnie uważanych za agresywne. Jak to możliwe? Wyjaśnia to psi behawiorysta w rozmowie z Zero.pl.

Psy zaatakowały mieszkańców Krzepic, w woj. śląskim.
Psy zaatakowały mieszkańców Krzepic, w woj. śląskim. (fot. Adam Bartosik / Shutterstock)
  • Dwoje dzieci pogryzionych przez psy w Krzepicach.
  • Nie były to zwierzęta ras uznawanych za niebezpieczne.
  • Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia oraz ustala, kto jest za nie odpowiedzialny.
  • Psi behawiorysta Paweł Lachowicz wyjaśnia w rozmowie z Zero.pl, z czego mogą wynikać agresywne zachowania zwierząt.

Reklama

W niedzielę z posesji w Krzepicach przy ul. Ogrodowej wydostały się dwa psy – jeden rasy golden retriever, drugi wyglądem przypominający bernardyna. Zaatakowały kilkoro przechodniów. Dwie osoby doznały obrażeń – informuje kłobucka policja.

Jedna jazda bokiem i tracisz prawko. „System przestaje trzymać logikę”

Ranieni 11-latek i 13-latka

– Najpierw rzuciły się na dwie 13-letnie dziewczynki, które szły ulicą. Następnie pobiegły w rejon rynku, gdzie zaatakowały 37-letnią kobietę, a później jeszcze dwóch chłopców – relacjonuje podkomisarz Kamil Raczyński z Komendy Powiatowej Policji w Kłobucku.


Reklama

Z uwagi na odniesione obrażenia, jedna z 13-latek, a także 11-letni chłopiec zostali zabrani do częstochowskiego szpitala.


Reklama

Policjanci ustalili, że psy mają aktualne szczepienia. Powiatowy lekarz weterynarii zdecydował o ich zabezpieczeniu i obserwacji.

Policja ustala, kto odpowiada za zdarzenie

Sprawą zajmują się kryminalni z Krzepic. – Śledczy będą ustalać, jak psy te wydostały się z posesji i kto ponosi za to odpowiedzialność – wyjaśnia podkom. Raczyński.


Reklama

Sprawa jest prowadzona w kierunku art. 160 K.k., który mówi o narażeniu człowieka na niebezpieczeństwo.


Reklama

Tanie paliwo od wtorku. Możliwe utrudnienia na stacjach

Behawiorysta: agresywne zachowania mogą wynikać z niezaspokojenia potrzeb

– Nie znamy tej sytuacji z perspektywy psów. Nie wiemy, jak żyły, jaki był ich stan, ani jak były traktowane. Możemy mówić tylko o potencjalnych przyczynach agresji tych zwierząt – zaznacza Paweł Lachowicz, psi behawiorysta z warszawskiej firmy Wojtków Szkolenia.

Lachowicz nie jest zdziwiony, że zaatakowały psy powszechnie uważane za niegroźne. – Wbrew temu, co się powszechnie mówi i myśli, golden retriever to duży i silny pies o wielu potrzebach. Pracując z psami od wielu lat, doświadczyłem sytuacji, w których golden wykazywał zachowania agresywne – gryzł albo nie pozwalał się zbliżyć – podkreśla.


Reklama

Ekspert zauważa, że często zapominamy o myśliwskiej historii tej rasy. – Taki pies może być sfrustrowany, jeśli spędza całe życie w ogródku za ogrodzeniem, narażony na różne bodźce z zewnątrz – mówi Lachowicz. W przypadku jeszcze większego psa rasy bernardyn – w ocenie eksperta – mamy do czynienia z jeszcze większymi potrzebami ruchowymi i tymi związanymi z interakcjami.


Reklama

Paweł Lachowicz, psi behawiorysta: W mojej ocenie, takie agresywne zachowania mogą wynikać właśnie z niezaspokojenia potrzeb. Pies wydostaje się na zewnątrz, ktoś idzie albo przejeżdża i uruchamia się instynkt. Zwierzę gryzie, żeby rozładować napięcie, stres i frustrację.Lachowicz zauważa, że wielu hodowców psów rasy golden retriever „goni za pieniędzmi”.

– Nawet w certyfikowanych hodowlach, nie mówiąc już o pseudohodowlach, często rozmnaża się psy niestabilne psychicznie i o potencjalnie agresywnych zachowaniach – podkreśla.

 


Reklama