Reklama
Reklama
Reklama

Morawiecki wciąż w PiS, ale z nowym klubem. „Kaczyński osiągnął swój cel”

TYLKO NA

– Ta sytuacja pewnej niejasności daje PiSowi argument: proszę bardzo, oni już założyli klub, a myśmy ich jeszcze nie wyrzucili – komentuje w rozmowie z Zero.pl prof. Antoni Dudek. Mateusz Morawiecki poinformował, że zakłada własny klub parlamentarny. – W związku z tym to oni stają się rozłamowcami, czyli wydaje mi się, że Kaczyński osiągnął swój cel – mówi nam prof. Anna Materska-Sosnowska.

Jarosław Kaczyński, Mateusz Morawiecki
Kaczyński i Morawiecki (fot. Wojtek Jargiło / PAP)
  • Mateusz Morawiecki i jego stronnicy pozostają formalnie członkami PiS, ale założyli własny klub parlamentarny.
  • Władze partii wszczęły wobec nich postępowania dyscyplinarne. Ile potrwają? Nie wiadomo.
  • Sytuację wewnątrz PiS komentują dla Zero.pl politolodzy – prof. Anna Materska-Sosnowska i prof. Antoni Dudek.

Politolog i historyk prof. Antoni Dudek z UKSW stwierdza, że „jest bardzo trudno powiedzieć, kto wygrywa”. – Mam wrażenie, że PiS się zachowuje niekonsekwentnie, że prezes Kaczyński chce za wszelką cenę powiedzieć, że to nie on wyrzucił Morawieckiego, tylko że Morawiecki sam odszedł – kontynuuje.

– To jest ciąg dalszy tej gry, która się toczyła już od wielu miesięcy, właśnie o to, żeby przed prawicowym elektoratem powiedzieć że Morawiecki odszedł, a nie myśmy go wyrzucili. Morawiecki mówi dokładnie odwrotnie: myśmy cały czas chcieli być w PiSie, ale usunęli nas „intryganci” – dodaje.

Morawiecki wyrwie koalicjanta z rządu? Były premier doczekał się szybkiej riposty

Reklama
Reklama

Jak ocenia, „ta sytuacja pewnej niejasności daje PiSowi argument: proszę bardzo, oni już założyli klub, a myśmy ich jeszcze nie wyrzucili”.

– Teraz politycy PiS będą mówić: no to widzicie, że to oni mają tą złą wolę, oni nie chcą, bo już stworzyli klub. I myślę, że w tym sensie i na tym poziomie strona prezesa Kaczyńskiego jest tu górą – dopowiada.

Prof. Dudek: postępowania dyscyplinarne mogą potrwać miesiące

Ekspert spodziewa się, że ogłoszona przez władze PiS procedura dyscyplinarna, poprzedzająca ew. wyrzucenie z partii ludzi Morawieckiego potrwa wiele tygodni, a nawet miesięcy.

– Po to, żeby podtrzymać tą narrację, że oni prowadzą działalność już poza PiSem, a myśmy ich jeszcze nie wykluczyli – dodaje prof. Dudek.

Reklama
Reklama

Czy były premier będzie chciał przejąć dziedzictwo i tożsamość rządów PiS?

Morawiecki nie może powiedzieć, że on jest prawdziwym PiSem, bo prawdziwy PiS jest tam, gdzie jest Jarosław Kaczyński – odpowiada prof. Dudek.

– Problem jaki ma dzisiaj Morawiecki, polega na tym, że on będzie musiał wytłumaczyć elektoratowi prawicowemu, czym on się właściwie różni od PiSu – dodaje.

– I tu jest problem, bo jeżeli on chwali osiem lat rządu PiSu, mówi, że to wszystko było bardzo dobrze, to co w takim razie sprawiło, że na PiS już nie na warto głosować? Będzie musiał zaatakować Ziobrę, będzie musiał zaatakować jego środowisko, że ono skolonizowało PiS. Będzie musiał zaatakować obecny PiS, mówiąc, że to już nie jest ten PiS, który był dawniej, tylko to jest PiS Ziobry – mówi.

– Ale żeby to zrobić, będzie musiał zacząć mówić coraz krytyczniej o tamtym ośmioleciu. Nie w wymiarze oczywiście swoich działań, tylko w wymiarze działań Ziobry i innych polityków PiSu. Inaczej to będzie kompletnie niewiarygodne – ocenia.

– To jest połowa problemu – przeszłość, a główna część problemu to przyszłość. I powiedzieć, co w przyszłości on zamierza robić jego partia inaczej niż PiS – stwierdza ekspert.

Według Antoniego Dudka, Morawiecki znajduje się wraz ze swoimi pomysłami i postulatami raczej bliżej centrum sceny politycznej, ale „nie jest ciągle wiarygodny w centrum, ponieważ jest zbyt utożsamiany z PiS-em”.

Reklama
Reklama

– Ci centrowi wyborcy nie chcą PiS-u. Oni chcą jakiejś nowej jakości w centrum i tą nową jakość musi próbować stworzyć Morawiecki – dodaje.

Dudek: Morawiecki na razie nie ma własnej tożsamości

Politolog ocenia, że „pierwsze sondaże nic nam tak naprawdę nie mówią, bo one są niemiarodajne”. – Zobaczymy jesienią czy partia Morawieckiego będzie miała poparcie poniżej, czy powyżej progu wyborczego. Ja zakładam, że będzie miała poniżej, bo Morawiecki na razie nie ma tej tożsamości – dodaje.

– Tę tożsamość może zbudować tylko jak się z kimś połączy. On po prostu potrzebuje jakiegoś koalicjanta. Od biedy z resztek Polski 2050, bo oni mu dadzą troszkę inny sznyt – mówi.

Rozłam PiS faktem. Morawiecki powołuje klub parlamentarny w Sejmie

– Tylko, że on to na razie wyklucza. Mówi, że nie może współpracować z kimś, kto popiera rząd Tuska. Ale jeśli Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wyjdzie z rządu albo zostanie z niego wyrzucona, to powstanie nowa sytuacja i wtedy być może z takim nowym mikro-koalicjantem Morawiecki będzie mógł zbudować tę nową tożsamość – ocenia.

Ważne – według naszego rozmówcy – jest także to, co będzie się działo w strukturach PiS.

– Dzisiaj ten rozłam dokonał się na samej górze. Dotyczy parlamentarzystów, ale co ze strukturami terenowymi? Czy ktoś z struktur terenowych pójdzie za Morawieckim, czy on tam będzie kompletnie wyizolowany? – mówi nam prof. Dudek i zaznacza, że od tego zależeć może ew. przekroczenie progu przez ugrupowanie Morawieckiego.

Reklama
Reklama

Ekspertka: Kaczyński osiągnął swój cel

Sytuację wewnątrz PiS komentuje także politolożka prof. Anna Materska-Sosnowska z UW.

– W moim przekonaniu nie można założyć oddzielnego klubu, jeżeli jest się w partii. W związku z tym decyzja o założeniu własnego klubu jest decyzją o wyjściu z partii. Więc de facto w związku z tym to oni stają się rozłamowcami, czyli wydaje mi się, że Kaczyński osiągnął swój cel – ocenia w rozmowie z Zero.pl.

Kolejny polityczny transfer. Uściński dołącza do „Rozwoju Plus”

Według Materskiej-Sosnowskiej teraz teraz „będzie przekaz ze strony PiSu, że to on rozłamał partię, że to on prowadził do spadku notowań”.

Dlaczego władze PiS zdecydowały o wszczęciu postępowań dyscyplinarnych wobec ludzi Morawieckiego, a nie wyrzucili ich od razu?

Ten ruch według ekspertki „służył temu, żeby opóźnić dla nich możliwość założenia klubu i dać czas staremu PiSowi do wyłuskiwania jeszcze ewentualnie pojedynczych posłów” opowiadających się za Morawieckim. 

Jest miejsce na nową partię? Ekspertka odpowiada

Czy Morawiecki będzie chciał skraść partii Kaczyńskiego tożsamość i dorobek ośmiu lat rządów?

– Jeżeli będzie chciał pokazać, że jest prawdziwym PiS-em, to będzie pokazywał, że jest tym PiS-em sprzed 20 lat, a nie sprzed trzech czy czterech. On będzie się do tych takich konserwatywno-centrowych wartości odnosił – kontynuuje.

Reklama
Reklama

31 lipca Mateusz Morawiecki i jego stowarzyszenie organizuje grilla, na którym ma przedstawić swoje dalsze plany. 

– To spotkanie programowe pokazuje, że ściąga tam bardzo różne osoby i środowiska – zauważa.

Czy na polskiej scenie partyjnej jest jeszcze miejsce na kolejną partię?

– Jeżeli to pytanie o to, czy jest miejsce na taką partię centrową z pewnymi aspektami liberalnymi, to moim zdaniem tak – mówi w rozmowie z Zero.pl prof. Anna Materska-Sosnowska.

Jeżeli to będzie próba odpowiedzi na Konfederację, czyli z jednej strony liberalna wizja gospodarki, ale z elementami opiekuńczymi i nie tak skrajna, jak mówi na przykład Sławomir Mentzen i dużo bardziej propaństwowa, to w moim przekonaniu jest – dodaje.

Reklama
Reklama