Reklama

Wiceminister krytykuje prezydencki program SAFE. „Opóźnia inwestycje w polskie zbrojenia o nawet rok”

Reklama

Prezydencki program SAFE 0 proc. opóźnia inwestycje w polskie zbrojenia o nawet rok, stawia nas w gorszej pozycji niż pozostałe państwa Unii Europejskiej, a do tego jest niekonstytucyjny – uważa Konrad Gołota z Lewicy. Wiceminister aktywów państwowych skrytykował rozwiązanie, które Karol Nawrocki i prezes NBP Adam Glapiński przedstawili jako alternatywę dla unijnej pożyczki na uzbrojenia.

Karol Nawrocki, Adam Glapiński
Prezydent RP Karol Nawrocki (P) i prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński (L) (jm) PAP/Paweł Supernak (fot. Paweł Supernak / PAP)
  • Prezydent Karol Nawrocki i prezes NBP Adam Glapiński przedstawili w środę propozycję „polskiego SAFE 0 proc.”.
  • W odróżnienia od unijnego, „polski SAFE” miałby być finansowany z pomocą NBP. Politycy obozu rządzącego podkreślają, że propozycja nie może wejść w życie kosztem programu unijnego.
  • Czy pan prezes Glapiński pojawił się z propozycjami takimi jak dzisiaj, gdy minister Błaszczak brał kredyt na 6 proc. z Korei albo na 7 proc. w Stanach Zjednoczonych? – pytał retorycznie Konrad Gołota, rozmówca portalu Zero.pl, krytykując prezydencki program.

Reklama

Adam Glapiński i Karol Nawrocki ogłosili program alternatywny dla SAFE podczas wspólnej konferencji prasowej, na której poinformowali, że pieniądze na zbrojenia miałyby pochodzić z NBP. Konkretniej – z nieoprocentowanej pożyczki w wysokości 185 mld zł, czyli sumy, którą rządzący chcą pozyskać z Unii Europejskiej.  

Pieniądze z NBP – według zapowiedzi prezydenta – nie byłyby obciążone odsetkami. Nawrocki powiedział, że jeśli będzie taka potrzeba, jest gotów wyjść z inicjatywą ustawodawczą w tej sprawie oraz liczy, że zostanie ona podjęta „zgodnie z konsensusem wszystkich środowisk politycznych w polskim parlamencie”. Podkreślił również, że na ten moment nie zamierza przedstawić swojej decyzji co do czekającej na jego podpis rządowej ustawy wdrażającej europejski program SAFE.


Reklama

Wiceminister: żaden polityk PiS nie przyznał się do kłamstwa 

Wiceminister aktywów państwowych Konrad Gołota na portalu X skrytykował pomysł prezydenta, twierdząc, że Nawrocki i Glapiński chcieliby przekazać znaczną część środków na zakupy w fabrykach w innych krajach, głównie USA. „Tak grubej akcji, szytej na to, żeby wywalić własny przemysł obronny, idąc na grube zakupy za granicą, to chyba jeszcze nigdy nie widziałem” – napisał Gołota na portalu X. 


Reklama

– To nie ja powiedziałem, ale przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości tuż po konferencji. Przez trzy tygodnie robili kampanię atakowania na wszelkich możliwych polach programu SAFE, po czym wychodzą nagle z programem, który w ogóle nie ma uzasadnienia prawnego, jest niezgodny z konstytucją. I chwilę później, po tej konferencji prezydenta i prezesa NBP, mówią o tym, że to by pozwoliło nam kupić sprzęt amerykański – twierdzi Konrad Gołota w rozmowie z Zero.pl.

Wiceminister aktywów państwowych odniósł się także do tez polityków PiS-u, według których Unia Europejska dyktowałaby Polsce, na co wydać pieniądze z SAFE.


Reklama

– Cała lista zakupów z pieniędzy z SAFE jest stworzona przez Agencję Uzbrojenia jako wynik precyzyjnie określonego zapotrzebowania Sztabu Generalnego Wojska Politycznego. I wypowiedział się w tej sprawie i szef Agencji Uzbrojenia, i szef Sztabu Generalnego. Więc opowiadanie takich rzeczy jest kłamstwem i jest przygotowaniem pod to, żeby za chwilę rozpocząć narrację zakupów innych niż te, które Sztab Generalny proponuje. Np. żeby powiedzieć „nie kupujcie Jelczy, które są na tej liście zakupów z SAFE”, tylko dokupmy sobie kilka F-35. A to nie jest rozmowa czy myć ręce, czy myć nogi – zaznacza polityk Lewicy.


Reklama

Zwraca też uwagę, że PiS krytykuje obecny rząd, który chce brać udział w programie, choć, jak wylicza, Zjednoczona Prawica także zaciągała pożyczki na poprawę uzbrojenia.  

–  Zadam jeszcze jedno pytanie: czy pan prezes Glapiński pojawił się z propozycjami takimi jak dzisiaj, gdy minister Błaszczak brał kredyt na 6 proc. z Korei albo na 7 proc. w Stanach Zjednoczonych? Kiedy minister Błaszczak zamiast kupować polskie armatohaubice KRAB kupował prawie identyczne, koreańskie armatohaubice? Nie było go wtedy. A jak toczyła się dyskusja przez ostatnie tygodnie, to również nie było takiej propozycji, bo to jest hucpa polityczna. Gdyby SAFE 0 proc. to były pieniądze dodatkowe, to traktowałbym pomysł poważnie. Przez ostatnie dwa tygodnie personel pana prezydenta desperacko szukał jakiegoś powodu, żeby uzasadnić potencjalne weto do ustawy o funduszu SAFE i w końcu go znalazł – zauważa wiceminister aktywów państwowych.

„Przez SAFE 0 proc. staniemy w dłuższej kolejce”

Wiceminister Gołota wyliczał też, że w jego opinii prezydencki program jest niezgodny z konstytucją, a jeśli SAFE 0 proc. zostanie wprowadzone, Polska może stracić ok. roku na powtarzaniu całego procesu zamawiania broni.


Reklama

– Do końca maja wszystko musi być wynegocjowane, podpisane. Wprowadzenie jakiegoś zamiennego mechanizmu wydłuża wszystko od pół roku do roku. W międzyczasie inne kraje korzystające z SAFE będą zamawiały części w ramach tego ekosystemu europejskiego. Na przykład większość wozów bojowych korzysta z tych samych silników – jeżeli my nie będziemy w stanie w tej chwili zamówić części, a inne kraje w ramach swoich zamówień dołożą dodatkowe zamówienia, to może jeszcze bardziej proces wydłużyć, bo po pewne komponenty, których nie wytwarzamy w Polsce, staniemy w jeszcze dłuższej kolejce na jeszcze dalszym miejscu – tłumaczy sekretarz stanu w MAP.


Reklama

Gołota podkreśla też, że polskie siły zbrojne inwestują, nie czekając na uruchomienie programu SAFE. W środę przedstawiciele rządu podpisali umowę z fabryką Jelcza, w której, na terenie byłego Rafako, powstaje druga hala produkcyjna. 

– Chwilę temu podpisaliśmy umowę inwestycyjną z Funduszem Inwestycji Kapitałowych na 756 mln zł, w wyniku której powstanie druga hala produkcyjna w fabryce Jelcza w Raciborzu. Bardziej nowoczesna, zautomatyzowana druga linia produkcyjna, która pozwoli ponad dwukrotnie zwiększyć produkcję Jelczy i zrealizować zamówienia naszych sił zbrojnych i te zamówienia wstępne, o których sygnały mamy z innych krajów właśnie w ramach mechanizmu SAFE. Mamy wstępne zainteresowanie z przynajmniej jednego kraju dużym zamówieniem w ramach ich programu SAFE – informuje wiceminister aktywów państwowych. 


Reklama