Reklama
Reklama

Reklama

Sikorski skomentował słowa Przydacza. „Bzdura”

Reklama

Trwa słowna przepychanka ws. wizyty Karola Nawrockiego w Budapeszcie. Marcin Przydacz uznał, że "oczekiwaniem obozu liberalnego w Polsce byłoby kompletnie zerwać jakiekolwiek relacje z Węgrami". Szybko doczekał się riposty od szefa MSZ Radosława Sikorskiego.

Radosław Sikorski
Wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski podczas wspólnej konferencji prasowej z ministrem spraw zagranicznych Macedonii Północnej Timco Mucunskim (fot. Marcin Obara / PAP)
  • Radosław Sikorski ostro skrytykował działania prezydenta. Wskazał, że MSZ oczekuje nieingerowania w wybory innych państw i uderzył w kontekst relacji z Rosją.
  • Marcin Przydacz bronił wizyty na Węgrzech. Podkreślił, że to kraj UE i NATO, a Polska powinna utrzymywać relacje zamiast „obrażania się”.
  • Spotkanie z Viktorem Orbánem wywołało kontrowersje m.in. ze względu na bliskie relacje Budapesztu z Moskwą i blokowanie wsparcia dla Ukrainy.

Reklama

„Bzdura. Oczekiwaniem MSZ jest nieingerowanie prezydenta RP w wyborach w innych krajach na rzecz skorumpowanych klientów Putina” – skomentował słowa Przydacza wicepremier, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.

Grzegorz Braun stracił immunitet. Jest decyzja PE.


Reklama

Przydacz broni wizyty prezydenta na Węgrzech

W czwartek w programie „Graffiti” na antenie Polsat News Przydacz stanął w obronie decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o wizycie na Węgrzech i spotkaniu z szefem tamtejszego rządu Viktorem Orbánem. – Rozumiem, że oczekiwaniem obozu liberalnego w Polsce byłoby kompletnie zerwać jakiekolwiek relacje z Węgrami, a jednak to jest państwo natowskie, unijne i w naszym regionie – mówił prezydencki minister.


Reklama

Koszmar w Kłodzku. Wstrząsająca relacja ofiary.

Odnosząc się do zarzutów o podsycanie przez Nawrockiego antyukraińskich nastrojów na Węgrzech, Przydacz stwierdził, że „całe Węgry mają bardzo duży problem z Ukrainą” i „wizyta pana prezydenta niczego w tym zakresie zmienić nie mogła”.

Szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP stwierdził, że w interesie Polski jest składanie Węgrom propozycji współpracy, a nie „obrażanie się na wszystkich wokoło”. – Skoro my współpracujemy z Amerykanami, chcemy współpracować z Czechami, ze Słowakami, to istnieje pewna możliwość współpracy z Węgrami – ocenił.


Reklama


Reklama

Przydacz przyznał przy tym, że między Nawrockim a Orbánem istnieje „bardzo duży rozdźwięk”, jeśli chodzi o podejście do Rosji. – Orbán stara się ubierać swoją postawą w pragmatyzm, my uważamy, że jest to raczej działanie opierające się o pewnego rodzaju naiwność albo czasami nawet egoizm i nie ma na to naszej zgody – podkreślił.

Kontrowersje wokół spotkania Nawrocki-Orbán

Spotkanie Karola Nawrockiego z Viktorem Orbánem wzbudziło kontrowersje m.in. ze względu na współpracę i bliskie relacje węgierskiego i rosyjskiego rządu. Budapeszt jest krytykowany także za blokowanie wsparcia dla Ukrainy, które w ostatnich miesiącach nasiliło się w związku ze wstrzymaniem dostaw rosyjskiej ropy wynikającym z awarii rurociągu.

Niedawno pojawiły się także doniesienia dotyczące szefa węgierskiej dyplomacji Petera Szijjarto, zgodnie z którymi polityk miał regularnie kontaktować się z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem. Celem rozmów miało być przekazywanie relacji „na żywo” z przebiegu unijnych posiedzeń.

Do spotkania Nawrocki-Orbán doszło w trakcie trwającej na Węgrzech kampanii wyborczej, w której aktualnemu premierowi pomagać mają rosyjskie służby. Głosowanie odbędzie się 12 kwietnia.


Reklama