Reklama
Reklama

Reklama

Nawrocki przyjął ślubowanie tylko dwóch sędziów. Polacy ocenili współpracę z rządem

Reklama
TYLKO NA

Prezydent Karol Nawrocki przyjął w środę ślubowanie od dwóch nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Przyjęcie ślubowania jedynie od nich, a z pominięciem pozostałej czwórki wybranej przez Sejm, jest kolejną rysą na współpracy między prezydentem a rządem. Pracownia SW Research na zlecenie Zero.pl zapytała o jej ocenę Polaków.

Karol Nawrocki
Prezydent RP Karol Nawrocki na uroczystości powołania Rady ds. Biznesu (fot. Paweł Supernak / PAP)
  • Prezydent Karol Nawrocki zaprosił na 1 kwietnia 2026 r. tylko dwoje z sześciu nowych sędziów TK. Chodzi o Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka.
  • Czterech pozostałych sędziów nie dostało zaproszeń od głowy państwa. – Z prawnego punktu widzenia nie ma to żadnego sensu – skomentował w rozmowie z Zero.pl prof. Marcin Matczak.
  • Ewentualne zaprzysiężenie jedynie części z wybranych sędziów będzie kolejną rysą na współpracy między prezydentem a rządem. Pracownia SW Research na zlecenie Zero.pl zapytała Polaków o ocenę tej współpracy.

Reklama

Prezydent Karol Nawrocki przyjął w środę, 1 kwietnia, ślubowanie od dwóch z sześciu sędziów wybranych przez Sejm do Trybunału Konstytucyjnego – Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka.

Przypomnijmy: 13 marca Sejm, głosami większości rządzącej, wybrał sześcioro nowych sędziów. Poza wymienionymi są to Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska. Ta czwórka zaproszenia od prezydenta nie otrzymała.

Zgodnie z ustawą z 2016 roku, złożenie ślubowania przed głową państwa jest warunkiem koniecznym do rozpoczęcia pełnienia obowiązków sędziowskich. Kancelaria Prezydenta od początku zgłasza jednak szereg wątpliwości proceduralnych. Przedstawiciele prezydenta Nawrockiego wskazują, że powołanie sześciu sędziów w jednym bloku głosowań może stać w sprzeczności z konstytucyjną zasadą indywidualnego wyboru na konkretne, wakujące miejsca w Trybunale.


Reklama

 


Reklama

Komentarze wokół decyzji prezydenta

W rozmowie z Zero.pl jeszcze przed zaprzysiężeniem postawienie na jedynie dwóch sędziów skomentował prof. Marcin Matczak. – Prezydent Karol Nawrocki swoim postępowaniem chce pokazać, że nie jest całkowicie antysystemowy i nie kwestionuje wszystkiego, co robi rząd, ale jest tym, który kontroluje – ocenił.

– Z prawnego punktu widzenia nie ma to żadnego sensu. Jeżeli prezydent zaprosi dwójkę sędziów i odbierze od nich ślubowanie, to przyzna, że procedura wyboru była prawidłowa. Pokaże tym samym, że problem nie tkwi w procedurze ich wyboru, ale w osobach, które zostały wybrane. Prezydent osłabi tym samym swoje stanowisko – dodał.

Inną perspektywę przedstawił już po przyjęciu ślubowania Zbigniew Bogucki, szef Kancelarii Prezydenta RP. – Po pierwsze, proszę zwrócić uwagę na chronologię. Prezydent został zaprzysiężony 6 sierpnia 2025 r. i od tego czasu dwa wakaty wygasły. Prezydent uznał, że to jest podstawowa odpowiedzialność jego, jako głowy państwa, ale także w ramach sprawowanego mandatu, żeby te dwa wakaty obsadzić – mówił.


Reklama

– Po drugie, chodzi o kwestię tego, jak Trybunał Konstytucyjny powinien funkcjonować. Dzisiaj w trybunale znajduje się tylko dziewięciu sędziów z 15. Pełny skład to jest co najmniej 11 sędziów. Dwóch sędziów, którzy dzisiaj powinni dołączyć, dopełnia wymóg ustawowy, żeby trybunał działał w pełnym składzie – dodał.


Reklama

I dalej: – Pierwsze wakaty powstały już w grudniu 2024 r. Od tamtego czasu większość parlamentarna mimo konstytucyjnego obowiązku w sposób przemyślany i celowy nie dokonywała wyboru kolejnych sędziów. Nie ma co do tego wątpliwości, że była tu zła wola. Jedynym powodem, dlaczego tak się zachowywała większość parlamentarna, była próba zniszczenia Trybunału Konstytucyjnego, odebrania mu możliwości działania

Bogucki odniósł się także do kwestii pozostałych sędziów, którzy czekają na złożenie ślubowania. – Wobec poważnych uchybień proceduralnych i konstytucyjnych, których dopuściła się większość parlamentarna, ta sytuacja jest w KPRP analizowana. Nie ma decyzji co do pozostałych czterech osób wybranych na funkcję sędziów Trybunału Konstytucyjnego – przekazał.

Sondaż. Polacy ocenili współpracę prezydenta z rządem

Zaprzysiężenie jedynie części z wybranych sędziów jest kolejną rysą na już dość kruchej współpracy między prezydentem Karolem Nawrockim a większością rządową z premierem Donaldem Tuskiem na czele. Pracownia SW Research na zlecenie Zero.pl zapytała Polaków, jak oceniają tę współpracę.


Reklama

Sondaż dla Zero.pl. Jak ocenia Pan/Pani współpracę prezydenta z rządem? (fot. Zero.pl)


Reklama

Zdaniem 59,9 proc. badanych współpraca między prezydentem a rządem nie układa się pozytywnie – w tym 36,4 proc. wybrało odpowiedź „źle”, a 23,4 proc. „raczej źle”. Przeciwnego zdania jest 20,1 proc. respondentów – 6,4 proc. odpowiedziało „dobrze”, a 13,8 proc. „raczej dobrze”. 20 proc. nie potrafiło jednoznacznie ocenić tych relacji.

Wśród mężczyzn krytycyzm jest wyraźnie wyższy – negatywnie współpracę ocenia 64,2 proc. z nich, podczas gdy tylko 14,1 proc. nie ma zdania. Wśród kobiet odsetek ocen negatywnych jest niższy i wynosi 55,8 proc., jednak aż co czwarta badana (25,5 proc.) wybrała odpowiedź „trudno powiedzieć”.

Najsurowszymi recenzentami są osoby powyżej 50. roku życia – w tej grupie aż 69,2 proc. ocenia współpracę źle (w tym połowa wszystkich badanych w tym wieku wystawiła najniższą możliwą ocenę). Najwięcej optymizmu widać wśród najmłodszych, do 24. r.ż., gdzie pozytywne noty wystawiło 28,7 proc. badanych, choć i tu przeważa krytycyzm (44,5 proc.).


Reklama


Reklama

W grupie o najwyższych dochodach (powyżej 7 tys. zł netto) negatywna ocena współpracy sięga 63,8 proc. U osób z najniższymi zarobkami do 3 tys. zł netto krytycyzm jest nieco mniejszy (55,5 proc.), ale towarzyszy mu wyższy odsetek osób niezdecydowanych (22,5 proc.). Zamożniejsi respondenci częściej mają sprecyzowane, zazwyczaj negatywne zdanie.

Najbardziej krytyczni wobec relacji na linii prezydent-rząd są mieszkańcy największych miast (powyżej 500 tys. mieszkańców) – aż 69,5 proc. z nich ocenia współpracę źle. Najmniej surowo sytuację oceniają mieszkańcy małych miast do 20 tys. mieszkańców, gdzie odsetek ocen negatywnych wynosi 46,2 proc., a co czwarty badany (25,9 proc.) nie ma zdania. Na wsi odsetek niezadowolonych wynosi 57,4 proc.

Złą ocenę współpracy częściej wystawiają osoby z wykształceniem wyższym (68,1 proc.) niż ze średnim (61,4 proc.). W grupie z wykształceniem podstawowym lub gimnazjalnym odnotowano najniższy krytycyzm (45,4 proc.), ale jednocześnie największy stopień dezorientacji – aż 35,4 proc. badanych z tej grupy nie potrafiło ocenić współpracy prezydenta z rządem.

Badanie zostało zrealizowane w dniach 24-25.03 przez agencję SW RESEARCH metodą wywiadów on-line (CAWI - Computer-Assisted Web Interview) na panelu internetowym SW Panel. W ramach badania przeprowadzono 811 ankiet z ogólnopolską próbą dorosłych. Zastosowano dobór kwotowy — próba była reprezentatywna ze względu na łączny rozkład płci, wieku i klasy wielkości miejscowości zamieszkania.


Reklama