– Ma pan teraz 30 sekund, żeby mnie przeprosić – powiedział Andrzej Szejna (Lewica) do Janusza Cieszyńskiego (PiS) na antenie Kanału Zero i telewizji Zero. To reakcja na słowa posła PiS o tym, że Szejna „okradał pieniądze publiczne”. Szejna zapowiedział wejście na drogę prawną.

- Podczas dzisiejszego wydania „Tygodnika Politycznego” w Kanale Zero i telewizji Zero nie zabrakło emocji.
- Wśród gości Jacka Prusinowskiego byli m.in. Andrzej Szejna (Lewica) i Janusz Cieszyński (PiS). Doszło między nimi do spięcia.
Polityk Lewicy został zapytany przez prowadzącego o dokonania obecnej koalicji rządzącej w zakresie ochrony zdrowia. W odpowiedzi poseł zaczął nawiązywać do działań poprzedników.
– Ja już nie będę wypominał panu tych respiratorów, o których słyszała cała Polska – powiedział Szejna, zwracając się do Janusza Cieszyńskiego z PiS i nawiązując do sprawy wątpliwości wokół zakupu przez państwo sprzętu medycznego podczas pandemii koronawirusa.
Premier o decyzji prezydenta. „Cieszy Putina i szokuje sojuszników”
Niezwłocznie odpowiedział mu Cieszyński.
– Różnica jest taka, że pan wziął pieniądze za kilometrówki do własnej kieszeni, a wasza prokuratura przez dwa i pół roku nie postawiła mi nawet jednego zarzutu. Bo te zarzuty są wyssane z palca – odparł.
– Pan okradał pieniądze publiczne, a mnie tylko o to oskarżaliście. To jest ta fundamentalna różnica – dodał polityk PiS.
„Ma pan teraz 30 sekund”
– Dziękuję panu za te słowa. Jutro będzie pan z tego tytułu miał zarzuty z mojej strony. Bo to, co pan powiedział jest zniesławieniem, popełnieniem przestępstwa – odparł polityk Lewicy. – Ma pan teraz 30 sekund, żeby mnie przeprosić – dodał.
Stanowski do Trzaskowskiego: Znokautował was portal Zero.pl
– 30 sekund to by panu starczyło na wszystkie sukcesy waszego rządu – odpowiedział mu Cieszyński. – Pozdrowienia do więzienia – spuentował poseł opozycji.