
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w środę, że spotkanie między Władimirem Putinem i prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim zostanie zorganizowane „wkrótce”. – Osiągniemy znaczny postęp – zapowiedział.
- Przedstawiciele Rosji i Ukrainy mają spotkać się w listopadzie podczas trójstronnego spotkania między Kijowem, Waszyngtonem i Moskwą.
- Trump zapowiedział, że dojdzie też do spotkania Wołodymyra Zełenskiego i Władimira Putina.
- – Spotkanie zostanie zorganizowane wkrótce i sądzę, że można by osiągnąć znaczny postęp – powiedział Trump, zapytany przez dziennikarzy o negocjacje Rosji i Ukrainy.
Wołodymyr Zełenski zapewnił, że w listopadzie odbędzie się trójstronne spotkanie między Kijowem, Waszyngtonem i Moskwą, w trakcie którego mają zostać wznowione rozmowy pokojowe. Zaznaczył przy tym, że chce zorganizowania negocjacji jak najszybciej, ze względu na nadchodzącą zimę.
Z tego samego powodu Kreml odwleka spotkanie. Przedstawiciele władz rosyjskich informowali wyłącznie, że spotkanie trzech państw ma się odbyć w listopadzie w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Chcieli, by te rozmowy odbyły się w drugiej połowie miesiąca.
W tym miesiącu w Oslo odbyło się spotkanie z udziałem prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, premiera Norwegii Jonasa Gahra Støre, prezydenta Finlandii Alexandra Stubba oraz specjalnego wysłannika USA Steve'a Witkoffa. Podczas tych rozmów wypracowano wstępne propozycje pokojowe i warunki deeskalacji.
Negocjacje Ukrainy z Rosją. Po spotkaniach w Skandynawii rozmowy w Emiratach
Po konsultacjach w Oslo przywódcy Norwegii i Finlandii, w uzgodnieniu z władzami w Kijowie, przeprowadzili bezpośrednie rozmowy telefoniczne z Władimirem Putinem, aby przedstawić mu stanowisko dotyczące warunków wznowienia negocjacji, a następnie zrelacjonowali ich przebieg prezydentowi Zełenskiemu.
Rezultatem skandynawskich rozmów było zadeklarowanie przez strony gotowości do powrotu do trójstronnych rozmów na szczeblu delegacji z udziałem USA, które zaplanowano na pierwszą połowę listopada 2026 roku w Abu Zabi.
Główną przeszkodą podczas rozmów władz Ukrainy i Rosji pozostaje kwestia terytoriów. Spór dotyczy przede wszystkim Donbasu, obwodów chersońskiego i zaporoskiego oraz Półwyspu Krymskiego.
Radni sprzeciwili się decyzji Ukraińców w sprawie UPA. „Liczymy, że przeproszą”
Rosja chce Donbasu i uznania aneksji Krymu
Moskwa żąda nie tylko zaakceptowania obecnej linii frontu, ale przekazania jej pozostałych części obwodów donieckiego i ługańskiego, czyli około 11 proc. terytorium Donbasu, których rosyjskim wojskom do tej pory nie udało się zdobyć. Kreml oczekuje też międzynarodowego uznania aneksji Krymu z 2014 r. oraz włączenia do Rosji terytoriów zajętych na wschodzie i południu Ukrainy.
Kijów odrzuca roszczenia, które zmuszałyby go do prawnego zrzeczenia się suwerenności nad swoimi ziemiami na rzecz Rosji. Jednocześnie prezydent Wołodymyr Zełenski zasygnalizował gotowość do rozmów o ewentualnym „zamrożeniu” obecnej linii frontu, czyli zawieszenia broni.
Może też Cię zainteresować: