
Poseł Adam Gomoła z Polski 2050 pobiera z Sejmu ryczałt na wynajem mieszkania, które należy do jego rodziców – poinformował portal TVN24.pl, powołując się na informacje pozyskane z Kancelarii Sejmu. Urząd podał też, ile łącznie zapłacił parlamentarzysta za dach nad głową.
- Afera wokół mieszkania posła Adama Gomoły z Polski 2050 wybuchła we wrześniu 2026 r. po doniesieniach przedsiębiorcy i byłego działacza tej samej partii, Aleksandra Twardowskiego.
- Twardowski podał, że Adam Gomoła wynajmuje za sejmowe pieniądze mieszkanie od własnych rodziców. Poinformował też o sprawie dotyczącej auta parlamentarzysty.
- W ramach ryczałtu przeznaczonego na zakwaterowanie posłowie mogą otrzymywać z Kancelarii Sejmu do 4,5 tys. zł miesięcznie na wynajem lokalu w Warszawie.
„Element walki politycznej”. Wipler o wizycie śledczych w swojej fundacji
„Zwróciliśmy się do kancelarii Sejmu z pytaniem, kto jest właścicielem wynajmowanego przez posła Gomołę mieszkania. Z odpowiedzi dowiadujemy się, że stroną umowy jako wynajmujący są rodzice posła, którzy oświadczyli, że są właścicielami lokalu” – poinformował portal TVN24.pl
Kancelaria Sejmu poinformowała też, że w przypadku Gomoły od początku kadencji do chwili obecnej „dokonała refundacji wydatków na łączną kwotę trochę ponad 140 tys. zł”.
Gdy we wrześniu 2026 r. nagłośniono sprawę, Adam Gomoła był pytany przez dziennikarzy, czy faktycznie przeznacza sejmowe fundusze na wynajem mieszkania należącego do jego rodziców. Jak przypomina TVN24, poseł nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi, stwierdzając jedynie, że to „prywatna kwatera” oraz „prywatna sprawa”.
Zamieszanie wokół mieszkania i auta posła Gomoły
Poseł Gomoła został zapytany o wynajem mieszkania przez TVN24. Przekonywał, że „nie widzi w tym nadużycia ani kontrowersji”.
– Gdyby te osoby, o których pan mówi, faktycznie nie wynajmowałyby mi, to wynajmowałyby komuś innemu. Nie ma tu sytuacji, w której ktoś na tym dodatkowo zarabia, bo to sytuacja o sumie zerowej. Tak samo z punktu widzenia podatnika sprawa jest neutralna. Nie widzę, jak podatnik miałby odczuć różnicę, gdybym wynajmował od kogoś innego – stwierdził, pytany przez TVN24.
Tusk skomentował inflację. Nie zapomniał dopiec Nawrockiemu
Po informacji, którą przekazał Aleksander Twardowski, wybuchła też afera dot. auta posła. Jak poinformowała Kancelaria Sejmu, roczne wydatki Adama Gomoły na wynajem służbowego auta wyniosły prawie 40 tys. zł. Jak podał Twardowski na portalu X, ta kwota miała trafiać do spółki, którą prowadzi narzeczona posła.
Kancelaria Sejmu po ujawnieniu informacji na temat samochodu posła przeprowadziła kontrolę, która wykazała braki w dokumentacji dotyczącej wydatków parlamentarzysty.
Poseł został wezwany do uzupełnienia dokumentów lub korekty sprawozdania. Brakująca dokumentacja została później dostarczona do Biura Obsługi Posłów. Po korekcie koszt najmu auta spadł do 37 205 zł. Kancelaria Sejmu zaakceptowała zasadniczą część rozliczenia, a sam najem nie został zakwestionowany.
Może Cię też zainteresować: