Reklama
Reklama
Reklama

Tomograf dla zmarłego pacjenta? NFZ stawia sprawę jasno

TYLKO NA

Piotr Szenk, który zastąpił Emila Jędrzejewskiego na stanowisku ordynatora chirurgii w Warszawskim Szpitalu Południowym, oświadczył, że wyobraża sobie zrobienie TK zmarłemu, żeby potwierdzić przyczynę zgonu. Narodowy Fundusz Zdrowia nie pozostawia wątpliwości: badanie tomografem osoby, która już nie żyje, nie jest świadczeniem zdrowotnym i szpital nie może go rozliczyć w ramach kontraktu z NFZ.

white-10
Na zdjęciu dr Piotr Szenk. (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Były ordynator chirurgii Szpitala Południowego dr Emil Jędrzejewski stwierdził w Kanale Zero, że na tamtejszym SOR-ze – którym kierował Dawid Kacprzyk – dochodziło do śmierci niezaopiekowanych pacjentów, po których wykonywano badania tomografem.
  • Jego następca na stanowisku ordynatora, Piotr Szenk, zaprzeczył, choć nie wykluczył, że pośmiertne badanie TK mogło mieć miejsce w celach diagnostycznych.
  • NFZ jednoznacznie stwierdził, że takie badanie nie jest świadczeniem zdrowotnym i nie może być rozliczone w ramach kontraktu z Funduszem – ustalanie przyczyn zgonu podlega zupełnie innym przepisom.

Dr Emil Jędrzejewski, były ordynator chirurgii w Warszawskim Szpitalu Południowym, w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim w Kanale Zero ujawnił wstrząsające kulisy funkcjonowania Szpitalnego Oddziału Ratunkowego tej lecznicy, którego do niedawna koordynatorem był Dawid Kacprzyk – choć nie miał do tego uprawnień ani doświadczenia.

Dr Jędrzejewski stwierdził, że w Szpitalu Południowym dochodziło do sytuacji, w których osoby przyjęte na SOR umierały niezaopiekowane, a pracownicy oddziału „przypominali sobie” o nich po kilku godzinach, np. odnajdując ich martwych w toalecie. Dopiero wtedy wykonywali im tomografie.

– Pacjenci przyjęci na SOR umierali niezaopiekowani, pracownicy oddziału „przypominali sobie” o nich po kilku godzinach i wykonywali im tomografię, żeby coś markować. Tam giną ludzie, bo ktoś się uczy. Każdy przypadek śmierci na SOR-ze powinien być przeanalizowany – mówił w Kanale Zero były ordynator.

Reklama
Reklama

Zarzucał Kacprzykowi, że traktował ludzi „jak fantomy, a jeżeli fantom się popsuł, to zmienia dokumentację, że on już był popsuty”.

Następca dr. Jędrzejewskiego zaprzecza

Słowom dr. Jędrzejewskiego zaprzecza jego następca na stanowisku ordynatora chirurgii w Szpitalu Południowym Piotr Szenk.

– Absolutnie nie mam tego typu obserwacji. Także moi asystenci twierdzą od początku, że ten SOR funkcjonował poprawnie. Nikt nie zaobserwował tego typu praktyk, o których mówił doktor Jędrzejewski. Dlatego jestem tym zaskoczony i zbulwersowany – powiedział Onetowi.

Reklama
Reklama

Szenk nie słyszał o sytuacjach doprowadzenia do śmierci pacjentów w wyniku wadliwej intubacji przez Dawida Kacprzyka. Ordynator nie słyszał też nic o tym, by wykonywano badania tomografem osobom nieżyjącym.

– Nie słyszałem o tym, ale nie wykluczam takiej sytuacji. Mogę to sobie wyobrazić. Ale nie po to, żeby coś tuszować, tylko po to, żeby szybko ustalić przyczynę zgonu. Nie wiem też nic na temat śmierci pacjenta w toalecie – stwierdził.

NFZ: Sprawa jest jasna

Z pytaniem, czy wykonuje się badanie tomografem osobom zmarłym, by np. ustalić przyczynę zgonu, zwróciliśmy się do Narodowego Funduszu Zdrowia. Odpowiedzi udzielił nam Jakub Gołąb z biura komunikacji społecznej i promocji Funduszu.

Reklama
Reklama

– Z perspektywy Narodowego Funduszu Zdrowia sprawa jest jasna: Fundusz finansuje świadczenia medyczne, których celem jest zachowanie, ratowanie lub poprawa zdrowia osób żyjących. Z chwilą stwierdzenia zgonu proces leczenia się kończy – odpowiedział.

Podkreślił, że pośmiertne badanie TK nie jest świadczeniem zdrowotnym i szpital nie może go prowadzić ani rozliczyć w ramach kontraktu z NFZ. – Ustalanie przyczyn zgonu to domena zupełnie innych przepisów, np. dotyczących sekcji zwłok. Oczywiście mówię tu o ogólnych zasadach systemowych – nie przesądzam, czy w tej konkretnej sytuacji takie badanie zostało w szpitalu wykonane, czy nie – przekazał.

Pytany, czy mogą być sytuacje, że wykonuje się badanie tomografem osobie nieżyjącej, żeby coś ustalić odparł, że nie ma takiej wiedzy, ale jeśli tomograf jest używany pośmiertnie, to dzieje się to całkowicie poza procesem leczenia pacjenta. – Mogą to być działania wynikające np. z procedur medyczno-sądowych, ale w żadnym razie nie są to świadczenia opieki zdrowotnej – wskazał.

Źródło: Zero.pl
Reklama
Reklama