Reklama

Ważne zmiany w sprawie "śmieciówek". Sejm zagłosuje za reformą PIP

Reklama

Nowa reforma PIP, która ma umożliwić inspekcji zmianę "śmieciówek" na umowy o pracę, trafiła do Sejmu i jeszcze w tym tygodniu może zostać przesłana na biurko prezydenta. Zmiany w tej instytucji są konieczne, by Polska mogła otrzymać pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy.

Reporter archiwum 2025 09
2025 fot. Artur Szczepanski/REPORTER n/z logo Panstwowej Inspekcji Pracy (PIP) (fot. Artur Szczepanski/REPORTER / East News)
  • Kilka miesięcy temu premier zawetował reformę Państwowej Inspekcji Pracy, a jej nowy kształt teraz trafił do Sejmu.
  • Jak podało Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, po reformie PIP dostanie uprawnienia do zamiany pozornych umów cywilnoprawnych, czyli zlecenia i o dzieło, oraz B2B w umowę o pracę.
  • Drugie i trzecie czytanie projektu odbędzie się w środę, potem trafi on do Senatu.

Reklama

Sejm zajmie się projektem nowelizacji ustawy o PIP w trakcie środowych obrad. Dokument nadaje Państwowej Inspekcji Pracy kompetencje do przekształcania umów cywilnoprawnych, czyli zlecenia i o dzieło, w umowy o pracę.  Zakłada też, że odwołanie od decyzji inspektora w sprawie zmiany umowy będzie mogło zostać skierowane do okręgowego inspektora pracy, a następnie do powszechnego sądu pracy. Do czasu prawomocnego orzeczenia decyzja inspektora będzie wstrzymana.

Jak poinformował Włodzimierz Czarzasty, jeszcze w środę nowelizacja ustawy będzie czytana w Sejmie i może trafić do Senatu. 


Reklama


Reklama

„To systemowa zmiana, na którą czekaliśmy od lat”

– To dobre rozwiązanie dla ludzi. Jeśli decyzja urzędnika będzie niekorzystna dla pracodawcy, pracodawca może pójść do sądu i ją zablokować. To też dobre rozwiązanie dla osób, które chcą dostać umowę o pracę, a jej nie dostają – przekonywała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w rozmowie z Telewizją Republika.

Minister Funduszy i Polityki Regionalnej dodała też, że jest gotowa rozmawiać  o projekcie z prezydentem Karolem Nawrockim. Reforma PIP musi bowiem nastąpić do końca czerwca - jest jednym z kamieni milowych, od którego zależy wypłata pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy. 


Reklama

Główny Inspektor Pracy Marcin Stanecki w rozmowie z portalem Zero.pl zapewnił, że różnica między starym a nowym projektem reformy jest duża, w związku z czym Sejm nie powinien mieć w jej sprawie wątpliwości podczas głosowania.


Reklama

Po pierwsze, jeśli inspektorka czy inspektor pracy uzna, że forma świadczenia usług ma znamiona stosunku pracy, wyda polecenie zawarcia umowy o pracę, co otworzy pole do negocjacji między stronami w sprawie dobrowolnego uregulowania zatrudnienia. Dopiero wtedy, gdy strony się nie dogadają, będzie możliwe wydanie przez Państwową Inspekcję Pracy decyzji przekształcającej. Co bardzo istotne, ta decyzja nie będzie rodziła skutków wstecznych. Co oznacza, że pracodawca nie będzie musiał płacić np. zaległych składek i podatków za poprzednie lata. Po drugie, resort rodziny wycofał się z rygoru natychmiastowej wykonalności decyzji przekształceniowej. I po trzecie, odszedł od dwuinstancyjności rozpatrywania tych spraw w Państwowej Inspekcji Pracy na rzecz szybkiej ścieżki odwoławczej w sądach argumentował Stanecki w rozmowie z Zero.pl. 


Reklama

1,5 miliona osób na umowach o dzieło i zlecenia

Jak podało Ministerstwo Pracy, na koniec II kwartału 2025 roku w Polsce wyłącznie na zleceniu i umowach pokrewnych pracowało blisko 1,5 mln ludzi, czyli najwięcej, odkąd GUS publikuje o tym dane.


Reklama

Według resortu, zmiany w uprawnieniach PIP pozwolą inspekcji na zamianę „pozornych umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę w drodze decyzji administracyjnej”, a także przyznają prawo odwołania się przez pracodawcę od decyzji inspektora w terminie 30 dni do sądu pracy i szybszą ścieżkę jego rozpatrzenie przez sąd w ciągu 30 dni.


Reklama