– Uważam, że jest to postulat populistyczny – w ten sposób europoseł Michał Dworczyk odniósł się do pomysłu Jarosława Kaczyńskiego dotyczącego deportacji Ukraińców w wieku poborowym. W Porannych Rozmowach Zero polityk jednoznacznie przekreślił także wizję wspólnej listy prawicy w nadchodzących wyborach.

- Europoseł Michał Dworczyk ocenił w Kanale Zero, że wysoki poziom upolitycznienia tematu obronności budzi w nim głęboki smutek.
- Jego zdaniem, wspieranie Ukrainy w walce z Rosją stanowi polski interes strategiczny, budujący czas na modernizację wojska.
- Pomysł deportowania niepracujących Ukraińców w wieku poborowym uznał za populistyczny. Zdaniem polityka wydalać należy m.in. osoby łamiące prawo.
Setki firm czekają na pieniądze od państwowego giganta. „Mi Skarb Państwa nie odpuści”
W Porannych Rozmowach Zero Robert Mazurek pytał Michała Dworczyka ze stowarzyszenia Rozwój Plus m.in. o opinię na temat wystąpień polityków podczas Święta Wojska Polskiego 15 sierpnia, w których nie brakowało uszczypliwości.
– Zawsze wychodziłem z założenia, że jeżeli chodzi o sprawy obronności, to powinniśmy je stawiać poza nawias sporu politycznego – mówił europoseł. – I muszę powiedzieć, że poziom upolitycznienia tej problematyki budzi we mnie głęboki smutek.
Pomoc militarna dla Ukrainy
Dworczyk był również pytany o to, czy Polska powinna pomagać Ukrainie w wojnie z Rosją.
– Oczywiście, że tak. To jest w naszym strategicznym interesie. Przede wszystkim powinna być to pomoc militarna – odpowiedział.
I kontynuował: – Tylko pomoc militarna nie oznacza: oddajmy wszystkie nasze zasoby. Pomoc militarna oznacza w tym przypadku organizację dobrze funkcjonującego hubu militarnego, współpracę wojskową, która jest związana ze szkoleniami, z pozyskiwaniem wiedzy.
Dworczyk dodał, że „zachodnie koncerny i zachodnie armie przede wszystkim czerpią wiedzę z konfliktu, który się toczy na Ukrainie”. – My, poza deklaracjami, które są bardzo szumne, niestety robimy w tej sprawie zdecydowanie za mało – podkreślił.
Polityk zaznaczył, że pomoc Ukrainie jest dla nas kluczowa, jeśli „chcemy zachować naszą niepodległość”. – Jeśli chcemy mieć czas na to, żeby dokończyć modernizację naszych sił zbrojnych, to lepiej, żeby wojska rosyjskie były zajęte na froncie kilkaset kilometrów na wschód od polskiej granicy, niż żeby były dużo bliżej naszego kraju – powiedział.
O pomyśle Kaczyńskiego i wspólnej liście prawicy
Dworczyk ocenił także pomysł Jarosława Kaczyńskiego o potrzebie deportacji niepracujących Ukraińców w wieku poborowym. – Uważam, że jest to postulat populistyczny – podsumował.
I dodał, kogo – jego zdaniem – należy deportować. – Wszystkich tych, którzy naruszają przepisy obowiązujące w Polsce, którzy łamią prawo, którzy siedzą w więzieniach utrzymywani za polskie podatki – wyliczył.
Polityk zaznaczył także, że nie wierzy, by powstała wspólna lista prawicy do wyborów parlamentarnych. – Wydaje mi się, że to jest kompletna mrzonka – powiedział.
Jego zdaniem „nie ma szans, aby poszczególne partie się na to zdecydowały”. - Podam przykład Konfederacji. Konfederacja buduje od lat swój przekaz i przekonuje swoich wyborców, idąc z hasłem na sztandarze: PiS-PO to samo zło. I teraz, gdyby nagle okazało się, że z jedną z tych partii mają startować z jednej listy, to dla wielu wyborców Konfederacji byłoby to kompletnie niezrozumiałe – ocenił.