Pod koniec swojej kadencji Andrzej Duda odznaczył Miłosza Manasterskiego Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Jak ustalił portal Zero.pl z wnioskiem do prezydenta wystąpił prof. Jan Żaryn. Pytany, czy nie żałuje swojej decyzji po ujawnieniu nieprawidłowości w fundacji Mansterskiego, zaprzeczył i stwierdził, że zdecydowała działalność dziennikarska komentatora Republiki.

- Jan Żaryn wnioskował o Krzyż Kawalerski dla Miłosza Manasterskiego za działalność dziennikarską, mimo kontrowersji z fundacją.
- Fundacja Manasterskiego dostała setki tys. zł grantów, ujawniono przelewy do żony i fałszywe rachunki; trwa śledztwo prokuratury.
- Prezydent Duda odznaczył prawicowych publicystów; Żaryn nie żałuje, a Kancelaria nie komentuje decyzji.
"Za wybitne osiągnięcia w podejmowanej z pożytkiem dla kraju działalności zawodowej i społecznej, za zasługi dla wolnej Polski" – tak kancelaria prezydenta Andrzeja Dudy argumentowała wręczenie Miłoszowi Manasterskiemu państwowego odznaczenia – Krzyża Kawalerskiego Orderu Odrodzenia Polski.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Śledź naszą RELACJĘ NA ŻYWO
10 czerwca odznaczenia od prezydenta Andrzeja Dudy otrzymało wielu prawicowych publicystów. Obok Manasterskiego m.in. Joanna Hajdasz, prezeska Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, a także Ewa Stankiewicz-Jorgensen, autorka filmów forsujących teorię o zamachu w Smoleńsku. Kilka tygodni później Duda odznaczył braci Jacka i Michała Karnowskich oraz Magdalenę Ogórek.
Przelewy do żony, śledztwo prokuratury
O Miłoszu Manasterskim pisaliśmy w połowie lutego na portalu Zero.pl. Opisaliśmy, jak działa fundacja, której jest wiceprezesem. Fundacja Rozwoju Centrum Macierz Polonii na różne projekty za rządów Prawa i Sprawiedliwości dostała setki tys. zł. Pieniądze pochodziły głównie z Narodowego Instytutu Wolności (NIW), a także z kancelarii premiera oraz ministerstwa rodziny.
W artykule „Jak wyprowadzono kasę z fundacji komentatora Republiki. Przelewy do żony i eksperta NIW” ujawniliśmy wyniki kontroli, którą w organizacji przeprowadziła skarbówka. Pokazaliśmy, że państwowe pieniądze, które powinny trafić na realizację projektów, błyskawicznie rozchodziły się na prywatne konta osób związanych z fundacją, m.in. żony Miłosza Manasterskiego.
Fundacja nie potrafiła udowodnić również wielu zadeklarowanych zakupów. Kontrolerzy odnaleźli rachunki wystawione na nieistniejące osoby.
Śledztwo ws. fundacji prowadzi krakowska prokuratura. Chodzi o przedłożenie dokumentów poświadczających nieprawdę w celu uzyskania dotacji. Ewentualna kara to maksymalnie pięć lat pozbawienia wolności.
Narodowy Instytut Wolności żąda od fundacji Miłosza Manasterskiego zwrotu blisko 1 mln zł. Urząd Skarbowy w Krakowie zajął rachunek organizacji, ale ten świeci pustkami.
Order dla Manasterskiego
Jak ustalił portal Zero.pl, za pomysłem wręczenia Manasterskiemu państwowego oznaczenia stoi prof. Jan Żaryn, historyk, były senator i w latach 2020–2024 dyrektor Instytutu Dziedzictwa Myśli Narodowej im. Romana Dmowskiego i Ignacego Jana Paderewskiego. To także wiceprezes Stowarzyszenia „13 Grudnia” oraz prezes Stowarzyszenia „Polska Jest Najważniejsza”. I to formalnie z tych dwóch organizacji wyszedł wniosek o uhonorowanie m.in. Miłosza Manasterskiego.
Jan Żaryn w rozmowie z portalem Zero.pl przekonuje, że Manasterskiemu należało się odznaczenie za jego działalność dziennikarską i publicystyczną.
Prezes chce pogodzić PiS. W planie tajne spotkanie z prezydentem
– Powodem wystąpienia o krzyż kawalerski dla pana Manasterskiego nie była jego działalność związana z NIW czy otrzymywanymi grantami, tylko jego aktywność jako pisarza, publicysty, działacza społecznego i edukatora, bo tam ma bardzo różne osiągnięcia. Nie widzę niczego złego w tym, że wystąpiliśmy o to odznaczenie – stwierdził prof. Żaryn.
Rozmowa telefoniczna, która zmieniła Bliski Wschód. Kulisy wybuchu wojny
Przypomnijmy, Miłosz Manasterski to prezes spółki z ograniczoną odpowiedzialnością pod nazwą Agencja Informacyjna. Firma prowadzi portal internetowy agencja-informacyjna.pl. Dzięki temu Miłosz Manasterski, przez lata występując jako komentator w mediach publicznych za rządów Prawa i Sprawiedliwości, tytułowany był redaktorem naczelnym Agencji Informacyjnej. Obecnie jest stałym komentatorem Republiki, gdzie też głównie chwali polityków PiS i gani KO.
Historyk przyznał, że jego stowarzyszenia brały pod uwagę zwycięstwo w wyborach prezydenckich Rafała Trzaskowskiego, dlatego chciały wykorzystać ostatnie tygodnie prezydentury Dudy, by odznaczenia trafiły do wskazanych przez nie osób. – Prezydent decydował komu dać, komu nie dać, ale myśmy starali się nie zapomnieć o tym zapleczu dziennikarsko-publicystycznym czasu, w którym rządziła Zjednoczona Prawica. Uznaliśmy, że tym ludziom należy się jakieś wyróżnienie ze strony pana prezydenta – mówi.
I dodaje: – Składając wniosek do prezydenta, nie wiedziałem o fundacji Miłosza Manasterskiego. Nie mam obowiązku wiedzieć takich rzeczy. Może dziennikarze wiedzieli, natomiast ja na pewno nie wiedziałem i w tym wniosku nie ma żadnej na ten temat informacji. To w ogóle nie jest przedmiotem zainteresowania.
Pierwsze teksty o fundacji Miłosza Manasterskiego Wirtualna Polska opublikowała w maju 2023 r., a więc ponad rok przed wręczeniem orderów przez prezydenta Dudę.
Pałac Prezydencki nie będzie komentować decyzji Dudy
Przed rozmową przesłaliśmy Janowi Żarynowi ostatni tekst portalu Zero.pl. Na pytanie, czy po jego lekturze nie wnioskowałby o order dla Manasterskiego, stwierdził: – Oczywiście panu wierzę, bo nie mam powodu, żeby nie wierzyć. Natomiast nie chcę się wypowiadać na temat, który wymaga sądowego werdyktu. Jestem bardzo sceptyczny, jeśli chodzi o istnienie w Polsce środowiska, w którym by dominowała prawda, w związku z tym nie mam zamiaru uczestniczyć w jakikolwiek stopniu w zabiegach, które by mogły służyć pogłębianiu kłamstwa. Nie żałuję, że wystąpiłem o odznaczenie dla Miłosza Manasterskiego. Natomiast będę śledził od tej pory to, co się w tej sprawie będzie działo, bo dzięki panu ją poznałem, więc będzie to dla mnie interesujące. Już teraz nie mogę udawać, że sprawy nie ma.
Kancelaria prezydenta Karola Nawrockiego nie chce komentować decyzji Andrzeja Dudy o przyznaniu państwowego orderu Miłoszowi Manasterskiemu. – To byłoby niezręczne, ale muszę przyznać, że wielu chwyta się tu za głowę. Już pomijając ocenę jakości pracy dziennikarskiej Manasterskiego, to informacje o działaniu jego fundacji są porażające i dyskwalifikujące – mówi nieoficjalnie jeden z urzędników.
