Reklama
Reklama
Reklama

Kaczyński wygrał w sądzie z Komosą. Jest nakaz przeprosin

Jarosław Kaczyński
Prezes PiS Jarosław Kaczyński (fot. Grzegorz Momot / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Jarosław Kaczyński wygrał proces o ochronę dóbr osobistych przeciwko Zbigniewowi Komosie. Sąd Okręgowy w Warszawie zakazał aktywiście publicznego rozpowszechniania określonych twierdzeń o odpowiedzialności Lecha Kaczyńskiego za katastrofę smoleńską. Komosa ma przeprosić i wpłacić 30 tys. zł na cel charytatywny.

  • Sąd uznał, że Zbigniew Komosa naruszył dobra osobiste Jarosława Kaczyńskiego, związane z kultem pamięci osoby zmarłej.
  • Aktywista ma opublikować przeprosiny i wpłacić 30 tys. zł na rzecz hospicjum w Ostrowcu Świętokrzyskim.
  • Wyrok nie jest prawomocny. Komosa zapowiedział apelację.

Jarosław Kaczyński wygrał proces ze Zbigniewem Komosą, który podczas miesięcznic smoleńskich przynosił pod pomnik na placu Piłsudskiego w Warszawie wieńce z napisami przypisującymi Lechowi Kaczyńskiemu odpowiedzialność za katastrofę z 10 kwietnia 2010 r.

W środę, 28 października, Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w sprawie o ochronę dóbr osobistych prezesa Prawa i Sprawiedliwości.

Sąd przychylił się do roszczeń Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS argumentował, że działania Komosy naruszają jego prawo do pielęgnowania pamięci o zmarłym bracie. Lech Kaczyński był prezydentem Polski, który zginął wraz z 95 innymi osobami w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem.

Reklama
Reklama

Zakaz dla Komosy

Zgodnie z informacjami przekazanymi po ogłoszeniu wyroku sąd zakazał Zbigniewowi Komosie publicznego prezentowania twierdzeń, przypuszczeń, spekulacji i sugestii przypisujących Lechowi Kaczyńskiemu odpowiedzialność za katastrofę smoleńską lub wpływ na decyzję pilotów dotyczącą lądowania w Smoleńsku 10 kwietnia 2010 r.

Zakaz ma obowiązywać w dowolnej technice, formie i sposobie prezentacji. Oznacza to, że rozstrzygnięcie nie ogranicza się wyłącznie do napisów na wieńcach. Obejmuje również inne formy publicznego przedstawiania wskazanych treści.

Sąd nakazał przeprosiny

Sąd zobowiązał aktywistę również do opublikowania przeprosin skierowanych do prezesa PiS. W oświadczeniu ma przyznać, że od 10 lutego 2020 r. naruszał dobra osobiste Jarosława Kaczyńskiego, umieszczając na wieńcach treści obarczające Lecha Kaczyńskiego odpowiedzialnością za katastrofę smoleńską.

Czytaj także: Tylu Polaków ma oszczędności. Podano, na jak długo im starczą

W nakazanej treści przeprosin znalazło się także stwierdzenie, że nie było podstaw do formułowania takich oskarżeń. Oświadczenie ma zostać opublikowane po uprawomocnieniu się wyroku.

Ponadto Zbigniew Komosa ma wpłacić 30 tys. zł na Stowarzyszenie na rzecz wspierania hospicjum im. Jana Pawła II w Ostrowcu Świętokrzyskim. Wyrok nie jest prawomocny, co oznacza, że stronom przysługuje możliwość odwołania się od rozstrzygnięcia.

Reklama
Reklama

Komosa zapowiada apelację

Zbigniew Komosa powiedział, że nie zgadza się z orzeczeniem i zamierza złożyć apelację. W swoim komentarzu w mediach społecznościowych podkreślił, że sprzeciwia się ograniczaniu debaty publicznej. Zasygnalizował również, że może ponownie pojawić się podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej.

Spór między aktywistą a prezesem PiS trwa od kilku lat. Komosa regularnie przynosił pod pomnik smoleński wieniec z napisem przypisującym Lechowi Kaczyńskiemu odpowiedzialność za śmierć 95 osób.

Może zainteresuje Cię także:

Reklama
Reklama